Ta dyskusja traw już od kilku lat – chodzi o zasadność zmiany czasu. O ile była ona uzasadniona w XX wieku, gdy została wprowadzona po raz pierwszy, o tyle obecnie nie ma już większego zastosowania. Co więcej, obecnie generuje więcej problemów niż korzyści.
Przypomnijmy, że w Sejmie złożony jest już projekt ustawy, który zakłada, że Polska pozostanie w czasie letnim środkowoeuropejskim już od 29 marca 2026. Został on złożony w kwietniu 2025 roku. Niestety, decyzja w jego sprawie nie została jeszcze podjęta. Pomimo konsultacji społecznych w tej sprawie, które dobiegły końca 2 maja 2025 roku. Na drodze do wprowadzenia zmian stoi jeszcze jedna przeszkoda – dyrektywa UE 2000/84/WE. Dokument ten reguluje zmianę czasu w państwach członkowskich UE. W praktyce oznacza to, że Polska nie może samodzielnie zmienić zasad rządzących czasem na terenie kraju. Dobrą wiadomością jest to, że Unia także prowadzi swoje prace nad tą kwestią.
Wprowadzenie zmiany czasu
Zmiana czasu po raz pierwszy wprowadzona została w Niemczech w 1916 roku. Polska poszła śladami zachodniego sąsiada w latach 1957-1964. Po tym czasie nastąpiła przerwa, która potrwała od 1977 roku. Od tej pory dwa razy w roku Polacy przestawiają zegarki na czas letni i zimowy.
Negatywne skutki zmiany czasu
Badania naukowe mówią jasno – zmiana czasu niesie za sobą negatywne skutki, które mogą utrzymywać się nawet do kilku dni po zmianie czasu. Ta działa obciążająco, wpływa na zdrowie i samopoczucie. Może prowadzić do niewysypiania się, a to z kolei przekłada się na większe zmęczenie i pogorszony nastrój. Skutki zmiany czasu widoczne są także w policyjnych statystykach. Te dotyczące wypadków drogowych rosną nawet do kilku dni po przestawieniu zegarków.
Zmiana czasu na letni 2026
Niestety, najbliższa zmiana czasu – wypadająca w nocy z 28 na 29 marca 2026 roku – najprawdopodobniej dojdzie do skutku. Tempo prac nad projektami w tej sprawie jest zbyt wolne, by udało się je wprowadzić w życie za niecałe 2 miesiące. Pocieszeniem może okazać się perspektywa przyszłego roku. Być może właśnie wtedy w marcu przestawimy zegarki z godziny 02:00 na 03:00 po raz ostatni.
(AM)
Czytaj więcej:
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Ta dyskusja traw już od kilku lat – chodzi o zasadność zmiany czasu. O ile była ona uzasadniona w XX wieku, gdy została wprowadzona po raz pierwszy, o tyle obecnie nie ma już większego zastosowania. Co więcej, obecnie generuje więcej problemów niż korzyści.
Przypomnijmy, że w Sejmie złożony jest już projekt ustawy, który zakłada, że Polska pozostanie w czasie letnim środkowoeuropejskim już od 29 marca 2026. Został on złożony w kwietniu 2025 roku. Niestety, decyzja w jego sprawie nie została jeszcze podjęta. Pomimo konsultacji społecznych w tej sprawie, które dobiegły końca 2 maja 2025 roku. Na drodze do wprowadzenia zmian stoi jeszcze jedna przeszkoda – dyrektywa UE 2000/84/WE. Dokument ten reguluje zmianę czasu w państwach członkowskich UE. W praktyce oznacza to, że Polska nie może samodzielnie zmienić zasad rządzących czasem na terenie kraju. Dobrą wiadomością jest to, że Unia także prowadzi swoje prace nad tą kwestią.
Wprowadzenie zmiany czasu
Zmiana czasu po raz pierwszy wprowadzona została w Niemczech w 1916 roku. Polska poszła śladami zachodniego sąsiada w latach 1957-1964. Po tym czasie nastąpiła przerwa, która potrwała od 1977 roku. Od tej pory dwa razy w roku Polacy przestawiają zegarki na czas letni i zimowy.
Negatywne skutki zmiany czasu
Badania naukowe mówią jasno – zmiana czasu niesie za sobą negatywne skutki, które mogą utrzymywać się nawet do kilku dni po zmianie czasu. Ta działa obciążająco, wpływa na zdrowie i samopoczucie. Może prowadzić do niewysypiania się, a to z kolei przekłada się na większe zmęczenie i pogorszony nastrój. Skutki zmiany czasu widoczne są także w policyjnych statystykach. Te dotyczące wypadków drogowych rosną nawet do kilku dni po przestawieniu zegarków.
Zmiana czasu na letni 2026
Niestety, najbliższa zmiana czasu – wypadająca w nocy z 28 na 29 marca 2026 roku – najprawdopodobniej dojdzie do skutku. Tempo prac nad projektami w tej sprawie jest zbyt wolne, by udało się je wprowadzić w życie za niecałe 2 miesiące. Pocieszeniem może okazać się perspektywa przyszłego roku. Być może właśnie wtedy w marcu przestawimy zegarki z godziny 02:00 na 03:00 po raz ostatni.
(AM)
Czytaj więcej:
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
