January 16, 2026
Zima w Bieszczadach
Zdjęcie: Michał Bosek / UMWP

Reklama

Zima na dobre zadomowiła się w Bieszczadach. W podkarpackich górach obowiązuje drugi, umiarkowany stopień zagrożenia lawinowego. Warunki do spacerów po szlakach są trudne. Jak informuje na Facebooku Bieszczadzki Park Narodowy, na połoninach zalega do 1,5 metra śniegu, a silny wiatr tworzy niebezpieczne nawisy i znacznie ogranicza widoczność.

Trudne warunki panują nie tylko w wyższych partiach Bieszczadów, gdzie warstwa śniegu sięga od 80 cm do 150 cm w miejscach nawianych. Niżej, w dolinach pokrywa śnieżna osiąga wysokość około 55 cm. Zalegający na szlakach śnieg jest już ciężki i grząski, co znacznie utrudnia marsz. Sytuacja jest jeszcze trudniejsza powyżej górnej granicy lasu. Zalega tu kopny śnieg, a turyścu muszą być gotowi na oblodzenia na grzbietach.

Zagrożenie lawinowe w Bieszczadach

– Obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego. Poruszanie się w terenie wymaga doświadczenia, właściwego wyboru trasy i zachowania podstawowych zasad bezpieczeństwa – ostrzegają pracownicy Parku.

Na jakie warunki muszą przygotować się osoby wyruszające w najbliższym czasie w Bieszczady? Choć szlaki są drożne, większość z nich nie jest dobrze przetarta. Miejscami mogą one być całkowicie zawiane. Jak przekazują pracownicy parku, najtrudniejsza sytuacja panuje na odcinkach: Przełęcz pod Tarnicą – Tarnica – Szeroki Wierch, Wołosate – Halicz oraz na trasach w rejonie Rawek i Bukowego Berda. Służby parkowe ostrzegają, że bez specjalistycznego sprzętu wędrówka w tych miejscach może być niemożliwa. Potrzebne są rakiety śnieżne lub narty skiturowe.

Reklama

Utrudniony dojazd do mostu w rejonie Bukowca

Pracownicy parku mają też dobre wiadomości dla turystów i mieszkańców regionu. Poprawiła się sytuacja komunikacyjna w rejonie Bukowca. Do mostu przed parkingiem można dojechać już samochodem, choć pracownicy Parku zalecają używanie pojazdów z napędem na cztery koła. Pozostałe z głównych bieszczadzkich parkingów – w Wołosatem, Ustrzykach Górnych, Brzegach Górnych i na Przełęczy Wyżniańskiej – są odśnieżone i dostępne dla turystów.

„Wybierając się w góry, należy odpowiednio się przygotować: zabrać raczki lub rakiety śnieżne, kijki trekkingowe, ciepłą odzież i termos z ciepłą herbatą. Zachęcamy wszystkich turystów do pobrania aplikacji “Ratunek”. Dzięki niej służby ratownicze są w stanie precyzyjnie ustalić położenie osoby potrzebującej pomocy” – możemy przeczytać w facebookowym poście Bieszczadzkiego Parku Narodowego.

Czytaj więcej:

Niedźwiedzie w Bieszczadach już nie kręcą się przy domach. Usypia je silny mróz

(AM / PAP)

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Reklama

Zima w Bieszczadach
Zdjęcie: Michał Bosek / UMWP

Reklama

Zima na dobre zadomowiła się w Bieszczadach. W podkarpackich górach obowiązuje drugi, umiarkowany stopień zagrożenia lawinowego. Warunki do spacerów po szlakach są trudne. Jak informuje na Facebooku Bieszczadzki Park Narodowy, na połoninach zalega do 1,5 metra śniegu, a silny wiatr tworzy niebezpieczne nawisy i znacznie ogranicza widoczność.

Trudne warunki panują nie tylko w wyższych partiach Bieszczadów, gdzie warstwa śniegu sięga od 80 cm do 150 cm w miejscach nawianych. Niżej, w dolinach pokrywa śnieżna osiąga wysokość około 55 cm. Zalegający na szlakach śnieg jest już ciężki i grząski, co znacznie utrudnia marsz. Sytuacja jest jeszcze trudniejsza powyżej górnej granicy lasu. Zalega tu kopny śnieg, a turyścu muszą być gotowi na oblodzenia na grzbietach.

Zagrożenie lawinowe w Bieszczadach

– Obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego. Poruszanie się w terenie wymaga doświadczenia, właściwego wyboru trasy i zachowania podstawowych zasad bezpieczeństwa – ostrzegają pracownicy Parku.

Na jakie warunki muszą przygotować się osoby wyruszające w najbliższym czasie w Bieszczady? Choć szlaki są drożne, większość z nich nie jest dobrze przetarta. Miejscami mogą one być całkowicie zawiane. Jak przekazują pracownicy parku, najtrudniejsza sytuacja panuje na odcinkach: Przełęcz pod Tarnicą – Tarnica – Szeroki Wierch, Wołosate – Halicz oraz na trasach w rejonie Rawek i Bukowego Berda. Służby parkowe ostrzegają, że bez specjalistycznego sprzętu wędrówka w tych miejscach może być niemożliwa. Potrzebne są rakiety śnieżne lub narty skiturowe.

Reklama

Utrudniony dojazd do mostu w rejonie Bukowca

Pracownicy parku mają też dobre wiadomości dla turystów i mieszkańców regionu. Poprawiła się sytuacja komunikacyjna w rejonie Bukowca. Do mostu przed parkingiem można dojechać już samochodem, choć pracownicy Parku zalecają używanie pojazdów z napędem na cztery koła. Pozostałe z głównych bieszczadzkich parkingów – w Wołosatem, Ustrzykach Górnych, Brzegach Górnych i na Przełęczy Wyżniańskiej – są odśnieżone i dostępne dla turystów.

„Wybierając się w góry, należy odpowiednio się przygotować: zabrać raczki lub rakiety śnieżne, kijki trekkingowe, ciepłą odzież i termos z ciepłą herbatą. Zachęcamy wszystkich turystów do pobrania aplikacji “Ratunek”. Dzięki niej służby ratownicze są w stanie precyzyjnie ustalić położenie osoby potrzebującej pomocy” – możemy przeczytać w facebookowym poście Bieszczadzkiego Parku Narodowego.

Czytaj więcej:

Niedźwiedzie w Bieszczadach już nie kręcą się przy domach. Usypia je silny mróz

(AM / PAP)

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Reklama

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *