Przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie od 2018 roku toczy się sprawa dotycząca zabójstwa Iwony Cygan, do którego doszło w 1998 roku. 27 stycznia został przesłuchany ostatni świadek, a wkrótce sprawa znajdzie swój finał i usłyszymy wyrok.
Przez blisko trzy dekady ta zbrodnia kładła się cieniem na małej miejscowości w Małopolsce. Sędzia Tomasz Mucha, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Rzeszowie, w rozmowie z TVN24 przekazał, że wyrok w tej sprawie może zapaść w pierwszej połowie tego roku.
Zmowa milczenia w Szczucinie
Wszystko zaczęło się 13 sierpnia 1998 roku w Szczucinie (woj. Małopolskie). Iwona Cygan wyszła z domu wieczorem, by spotkać się z koleżanką. Następnego dnia rano jej ciało odnaleziono na wałach wiślanych w Łęce Szczucińskiej. Dziewczyna została brutalnie pobita, a sprawcy użyli drutu kolczastego do jej uduszenia.
Mimo że zbrodnia była wyjątkowo drastyczna, śledztwo od początku napotykało na wiele problemów. Dowody ginęły, świadkowie zmieniali zeznania lub ginęli w niewyjaśnionych okolicznościach (jak np. Tadeusz Drab, który twierdził, że widział sprawców, a później jego ciało wyłowiono z Wisły).
Przez lata sprawa pozostawała niewyjaśniona, a akta kurzyły się w policyjnych archiwach. Dopiero zaangażowanie krakowskiego Archiwum X oraz prokuratury zamiejscowej w Krakowie doprowadziło do przełomu w 2016 roku. Według oskarżenia, głównym sprawcą miał być Paweł K., ps. „Młody Klapa”, który działał ze szczególnym okrucieństwem.
Zarzuty usłyszał także jego ojciec, Józef K., oraz kilkunastu byłych i funkcjonujących wówczas funkcjonariuszy policji, którzy mieli pomagać w tuszowaniu śladów i kierowaniu śledztwa na fałszywe tory.
Proces w Rzeszowie
Sąd Apelacyjny w Krakowie zdecydował w 2018 roku o przekazaniu postępowania do Sądu Okręgowego w Rzeszowie. Tak musiało się stać, gdyż jak podkreśla TVN24, jeden z oskarżonych byłych policjantów był spokrewniony z dwójką sędziów z Tarnowa. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko łącznie 17 osobom.
Po latach procesów i sensacyjnych zwrotach akcji, sprawa wciąż budzi ogromne emocje. Wkrótce poznamy jej finał. Rzecznik sądu przekazał, że kolejna rozprawa odbędzie się 9 marca, a terminy kolejnych między 13 a 17 kwietnia. Do głosu dojdzie wówczas prokurator wraz z obrońcami oskarżonych. Bardzo możliwe, że w tych dniach zapadnie wreszcie wyrok w tej bulwersującej sprawie.
(mt)
Czytaj więcej:
Śmierci sprawcy. Umorzono śledztwo ws. zabójstwa 69-latki i ranienia mundurowych
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie od 2018 roku toczy się sprawa dotycząca zabójstwa Iwony Cygan, do którego doszło w 1998 roku. 27 stycznia został przesłuchany ostatni świadek, a wkrótce sprawa znajdzie swój finał i usłyszymy wyrok.
Przez blisko trzy dekady ta zbrodnia kładła się cieniem na małej miejscowości w Małopolsce. Sędzia Tomasz Mucha, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Rzeszowie, w rozmowie z TVN24 przekazał, że wyrok w tej sprawie może zapaść w pierwszej połowie tego roku.
Zmowa milczenia w Szczucinie
Wszystko zaczęło się 13 sierpnia 1998 roku w Szczucinie (woj. Małopolskie). Iwona Cygan wyszła z domu wieczorem, by spotkać się z koleżanką. Następnego dnia rano jej ciało odnaleziono na wałach wiślanych w Łęce Szczucińskiej. Dziewczyna została brutalnie pobita, a sprawcy użyli drutu kolczastego do jej uduszenia.
Mimo że zbrodnia była wyjątkowo drastyczna, śledztwo od początku napotykało na wiele problemów. Dowody ginęły, świadkowie zmieniali zeznania lub ginęli w niewyjaśnionych okolicznościach (jak np. Tadeusz Drab, który twierdził, że widział sprawców, a później jego ciało wyłowiono z Wisły).
Przez lata sprawa pozostawała niewyjaśniona, a akta kurzyły się w policyjnych archiwach. Dopiero zaangażowanie krakowskiego Archiwum X oraz prokuratury zamiejscowej w Krakowie doprowadziło do przełomu w 2016 roku. Według oskarżenia, głównym sprawcą miał być Paweł K., ps. „Młody Klapa”, który działał ze szczególnym okrucieństwem.
Zarzuty usłyszał także jego ojciec, Józef K., oraz kilkunastu byłych i funkcjonujących wówczas funkcjonariuszy policji, którzy mieli pomagać w tuszowaniu śladów i kierowaniu śledztwa na fałszywe tory.
Proces w Rzeszowie
Sąd Apelacyjny w Krakowie zdecydował w 2018 roku o przekazaniu postępowania do Sądu Okręgowego w Rzeszowie. Tak musiało się stać, gdyż jak podkreśla TVN24, jeden z oskarżonych byłych policjantów był spokrewniony z dwójką sędziów z Tarnowa. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko łącznie 17 osobom.
Po latach procesów i sensacyjnych zwrotach akcji, sprawa wciąż budzi ogromne emocje. Wkrótce poznamy jej finał. Rzecznik sądu przekazał, że kolejna rozprawa odbędzie się 9 marca, a terminy kolejnych między 13 a 17 kwietnia. Do głosu dojdzie wówczas prokurator wraz z obrońcami oskarżonych. Bardzo możliwe, że w tych dniach zapadnie wreszcie wyrok w tej bulwersującej sprawie.
(mt)
Czytaj więcej:
Śmierci sprawcy. Umorzono śledztwo ws. zabójstwa 69-latki i ranienia mundurowych
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
