Decyzja zapadła. Regionalna Izba Obrachunkowa w Rzeszowie nie dopatrzyła się naruszenia prawa w Wieloletniej Prognozie Finansowej Miasta Rzeszów na lata 2026 – 2050 i umorzyła postępowanie nadzorcze.
Dla prezydenta Konrada Fijołka to potwierdzenie, że miasto działa zgodnie z przepisami. Opozycja twierdzi jednak, że formalna zgodność nie oznacza bezpieczeństwa finansowego. Spór o WPF nie wygasł. Wręcz przeciwnie, podczas wtorkowej sesji Rady Miasta Rzeszowa wybuchł z nową siłą.
Decyzja RIO zamyka spór prawny
Regionalna Izba Obrachunkowa nie zakwestionowała uchwały Rady Miasta Rzeszowa w sprawie Wieloletniej Prognozy Finansowej. WPF obowiązuje i stanowi podstawę planowania finansów miasta aż do 2050 roku. Dokument zakłada wieloletnie inwestycje, dalsze finansowanie rozwoju oraz utrzymanie zdolności do obsługi zadłużenia w oparciu o prognozowane dochody.
Opinia RIO, choć nie stwierdza nieprawidłowości, wskazuje jednak na to, że w kolejnych latach wskaźniki zadłużeniowe będą bardzo napięte. Utrzymanie relacji wynikających z ustawy o finansach publicznych wymagać będzie pełnej realizacji założeń dochodowych. To właśnie ten element stał się osią konfliktu.
Prezydent interpretuje decyzję jako jednoznaczne potwierdzenie stabilności finansowej miasta. Opozycja – jako ostrzeżenie, że margines bezpieczeństwa jest minimalny.
Fijołek triumfuje ws. WPF
Swój ważny moment już na początku wtorkowej sesji miał właśnie Konrad Fijołek. Prezydent przedstawiając informację o decyzji Regionalnej Izby Obrachunkowej nie tylko bronił dokumentu WPF, ale stwierdził, że to opieszałość opozycji w decyzji o poparciu WPF naraziła budżet Rzeszowa na niepotrzebne napięcia.
– Zawsze bardzo duża obawa, czy skończymy pracę nad budżetem i nad WPF-em. Inwestycje i płatności są wtedy zagrożone. Przypomnę państwu, że na etapie finalizowania jest budowa Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki. Każde zakłócenie i braku WPF-u, braku stabilności finansowej, utrudnia pójście dalej. Kiedy nie ma zabezpieczenia finansowego, niestety byłoby ogromne zagrożenie, że coś podzieje się źle – mówił Fijołek.
Wyraził jednocześnie zadowolenie, że zarówno wcześniejsza decyzja Rady Miasta ws. WPF (uchwała przeszła dopiero podczas drugiego głosowania), jak i konkluzja RIO ws. legalności dokumentu, pozwala ratuszowi na przyspieszenie działań związanych z inwestycjami w Rzeszowie. W ocenie Fijołka, WPF jest narzędziem odpowiedzialnego, ale i wizjonerskiego planowania. Dokument rozpisany do 2050 roku ma zapewnić przewidywalność finansową i możliwość realizacji strategicznych inwestycji.
Strojny: prognoza jest nierealistyczna
W odpowiedzi na radość prezydenta, bardzo sceptyczną wizję przyszłości finansowej miasta Rzeszowa przedstawił radny Jacek Strojny, z wykształcenia ekonomista. Przedstawiciel klubu Razem dla Rzeszowa nie zostawił suchej nitki na optymistycznej narracji Fijołka.
Zdaniem Strojnego, uchwalenie takiej, a nie innej Wieloletniej Prognozy Finansowej, a także zatwierdzenie jej przez Regionalną Izbę Obrachunkową, nie jest żadnym sukcesem. Zdaniem politycznego przeciwnika prezydenta jest to balansowanie na granicy.
– Jakość dokumentów finansowych, prognostycznych w polskim samorządzie podlega ciągłej erozji, czego skutkiem jest pogarszająca się kondycja finansowa szczególnie dużych miast. W mojej opinii taka erozja jakości dokumentów finansowych obejmuje również wieloletnią prognozę finansową miasta Rzeszowa – stwierdził. Zaznaczył również, że nieodpowiedzialne podejście do finansów miejskich może doprowadzić do niebezpiecznie wysokiego zasłużenia i w efekcie brakiem możliwości realizacji podstawowych usług przez miasta. A to jego zdaniem odczują szczególnie mieszkańcy.
– Zrobiłem co mogłem na tym etapie walki o finanse naszego miasta. Ci, którzy byli za wieloletnią prognozą finansową, biorą odpowiedzialność za skutki zadłużenia miasta i za ewentualne problemy, które z tego będą wynikały, chociażby związane z zagrożeniem możliwości spłaty zaciągniętych długów. Podtrzymuję swoją opinię, że wieloletnia prognoza finansowa jest nierealistyczna – skwitował.
Ambitny plan czy finansowa fantazja?
Wieloletnia Prognoza Finansowa Rzeszowa obejmuje lata 2026 – 2050. Zakłada dalsze inwestycje, finansowanie projektów infrastrukturalnych oraz utrzymanie zdolności kredytowej miasta. Jednocześnie przewiduje zaciąganie zobowiązań w pierwszych latach prognozy i stopniową ich spłatę w długim horyzoncie czasowym.
Z punktu widzenia mieszkańców WPF to nie abstrakcyjny dokument księgowy. To mapa finansowa miasta na 25 lat. To od niej zależy, czy Rzeszów będzie rozwijał infrastrukturę, budował nowe drogi, szkoły i obiekty publiczne, czy też zostanie zmuszony do ograniczania wydatków w przypadku pogorszenia koniunktury.
Kluczowy spór nie dotyczy już legalności, ale oceny ryzyka. Prezydent mówi o stabilnym, przemyślanym planie. Opozycja mówi o napiętym budżecie i minimalnym marginesie bezpieczeństwa. Decyzja RIO formalnie zamknęła postępowanie nadzorcze, ale nie zamknęła dyskusji o przyszłości finansowej Rzeszowa. Wręcz przeciwnie, stała się paliwem do dalszej konfrontacji.
Dodajmy, że przeciwni uchwaleniu Wieloletniej Prognozy Finansowej w trakcie decydującej sesji Rady Miasta byli także przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości (poza Andrzejem Szlachtą), a za WPF głosowali stronnicy prezydenta z klubu Rozwój Rzeszowa oraz przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej.
Prezydent po decyzji RIO triumfalnie ogłosił, że miasto ma zielone światło do realizacji swojej strategii. Opozycja zapowiada, że będzie patrzeć władzy na ręce przy każdym kolejnym budżecie. Jedno jest pewne: WPF na lata 2026 – 2050 będzie wracać w debacie publicznej jeszcze wielokrotnie. Bo choć RIO nie stwierdziła nieprawidłowości, pytanie o to, czy Rzeszów idzie ścieżką bezpiecznego rozwoju czy finansowej presji, pozostaje otwarte.
Czytaj więcej:
Siedmiopiętrowe bloki na Zalesiu obok domów jednorodzinnych? Prezydent Rzeszowa nic o tym nie wie
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Decyzja zapadła. Regionalna Izba Obrachunkowa w Rzeszowie nie dopatrzyła się naruszenia prawa w Wieloletniej Prognozie Finansowej Miasta Rzeszów na lata 2026 – 2050 i umorzyła postępowanie nadzorcze.
Dla prezydenta Konrada Fijołka to potwierdzenie, że miasto działa zgodnie z przepisami. Opozycja twierdzi jednak, że formalna zgodność nie oznacza bezpieczeństwa finansowego. Spór o WPF nie wygasł. Wręcz przeciwnie, podczas wtorkowej sesji Rady Miasta Rzeszowa wybuchł z nową siłą.
Decyzja RIO zamyka spór prawny
Regionalna Izba Obrachunkowa nie zakwestionowała uchwały Rady Miasta Rzeszowa w sprawie Wieloletniej Prognozy Finansowej. WPF obowiązuje i stanowi podstawę planowania finansów miasta aż do 2050 roku. Dokument zakłada wieloletnie inwestycje, dalsze finansowanie rozwoju oraz utrzymanie zdolności do obsługi zadłużenia w oparciu o prognozowane dochody.
Opinia RIO, choć nie stwierdza nieprawidłowości, wskazuje jednak na to, że w kolejnych latach wskaźniki zadłużeniowe będą bardzo napięte. Utrzymanie relacji wynikających z ustawy o finansach publicznych wymagać będzie pełnej realizacji założeń dochodowych. To właśnie ten element stał się osią konfliktu.
Prezydent interpretuje decyzję jako jednoznaczne potwierdzenie stabilności finansowej miasta. Opozycja – jako ostrzeżenie, że margines bezpieczeństwa jest minimalny.
Fijołek triumfuje ws. WPF
Swój ważny moment już na początku wtorkowej sesji miał właśnie Konrad Fijołek. Prezydent przedstawiając informację o decyzji Regionalnej Izby Obrachunkowej nie tylko bronił dokumentu WPF, ale stwierdził, że to opieszałość opozycji w decyzji o poparciu WPF naraziła budżet Rzeszowa na niepotrzebne napięcia.
– Zawsze bardzo duża obawa, czy skończymy pracę nad budżetem i nad WPF-em. Inwestycje i płatności są wtedy zagrożone. Przypomnę państwu, że na etapie finalizowania jest budowa Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki. Każde zakłócenie i braku WPF-u, braku stabilności finansowej, utrudnia pójście dalej. Kiedy nie ma zabezpieczenia finansowego, niestety byłoby ogromne zagrożenie, że coś podzieje się źle – mówił Fijołek.
Wyraził jednocześnie zadowolenie, że zarówno wcześniejsza decyzja Rady Miasta ws. WPF (uchwała przeszła dopiero podczas drugiego głosowania), jak i konkluzja RIO ws. legalności dokumentu, pozwala ratuszowi na przyspieszenie działań związanych z inwestycjami w Rzeszowie. W ocenie Fijołka, WPF jest narzędziem odpowiedzialnego, ale i wizjonerskiego planowania. Dokument rozpisany do 2050 roku ma zapewnić przewidywalność finansową i możliwość realizacji strategicznych inwestycji.
Strojny: prognoza jest nierealistyczna
W odpowiedzi na radość prezydenta, bardzo sceptyczną wizję przyszłości finansowej miasta Rzeszowa przedstawił radny Jacek Strojny, z wykształcenia ekonomista. Przedstawiciel klubu Razem dla Rzeszowa nie zostawił suchej nitki na optymistycznej narracji Fijołka.
Zdaniem Strojnego, uchwalenie takiej, a nie innej Wieloletniej Prognozy Finansowej, a także zatwierdzenie jej przez Regionalną Izbę Obrachunkową, nie jest żadnym sukcesem. Zdaniem politycznego przeciwnika prezydenta jest to balansowanie na granicy.
– Jakość dokumentów finansowych, prognostycznych w polskim samorządzie podlega ciągłej erozji, czego skutkiem jest pogarszająca się kondycja finansowa szczególnie dużych miast. W mojej opinii taka erozja jakości dokumentów finansowych obejmuje również wieloletnią prognozę finansową miasta Rzeszowa – stwierdził. Zaznaczył również, że nieodpowiedzialne podejście do finansów miejskich może doprowadzić do niebezpiecznie wysokiego zasłużenia i w efekcie brakiem możliwości realizacji podstawowych usług przez miasta. A to jego zdaniem odczują szczególnie mieszkańcy.
– Zrobiłem co mogłem na tym etapie walki o finanse naszego miasta. Ci, którzy byli za wieloletnią prognozą finansową, biorą odpowiedzialność za skutki zadłużenia miasta i za ewentualne problemy, które z tego będą wynikały, chociażby związane z zagrożeniem możliwości spłaty zaciągniętych długów. Podtrzymuję swoją opinię, że wieloletnia prognoza finansowa jest nierealistyczna – skwitował.
Ambitny plan czy finansowa fantazja?
Wieloletnia Prognoza Finansowa Rzeszowa obejmuje lata 2026 – 2050. Zakłada dalsze inwestycje, finansowanie projektów infrastrukturalnych oraz utrzymanie zdolności kredytowej miasta. Jednocześnie przewiduje zaciąganie zobowiązań w pierwszych latach prognozy i stopniową ich spłatę w długim horyzoncie czasowym.
Z punktu widzenia mieszkańców WPF to nie abstrakcyjny dokument księgowy. To mapa finansowa miasta na 25 lat. To od niej zależy, czy Rzeszów będzie rozwijał infrastrukturę, budował nowe drogi, szkoły i obiekty publiczne, czy też zostanie zmuszony do ograniczania wydatków w przypadku pogorszenia koniunktury.
Kluczowy spór nie dotyczy już legalności, ale oceny ryzyka. Prezydent mówi o stabilnym, przemyślanym planie. Opozycja mówi o napiętym budżecie i minimalnym marginesie bezpieczeństwa. Decyzja RIO formalnie zamknęła postępowanie nadzorcze, ale nie zamknęła dyskusji o przyszłości finansowej Rzeszowa. Wręcz przeciwnie, stała się paliwem do dalszej konfrontacji.
Dodajmy, że przeciwni uchwaleniu Wieloletniej Prognozy Finansowej w trakcie decydującej sesji Rady Miasta byli także przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości (poza Andrzejem Szlachtą), a za WPF głosowali stronnicy prezydenta z klubu Rozwój Rzeszowa oraz przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej.
Prezydent po decyzji RIO triumfalnie ogłosił, że miasto ma zielone światło do realizacji swojej strategii. Opozycja zapowiada, że będzie patrzeć władzy na ręce przy każdym kolejnym budżecie. Jedno jest pewne: WPF na lata 2026 – 2050 będzie wracać w debacie publicznej jeszcze wielokrotnie. Bo choć RIO nie stwierdziła nieprawidłowości, pytanie o to, czy Rzeszów idzie ścieżką bezpiecznego rozwoju czy finansowej presji, pozostaje otwarte.
Czytaj więcej:
Siedmiopiętrowe bloki na Zalesiu obok domów jednorodzinnych? Prezydent Rzeszowa nic o tym nie wie
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
