„Co tu się dzieje w tym mieście?” – pyta nasza czytelniczka, która przyjechała kilka dni temu do Rzeszowa. To jej rodzinne miasto, w którym mieszkała 20 lat, po czym wyemigrowała do USA. Ostatnio odwiedziła je 8 lat temu. Widzi pozytywne zmiany, zwłaszcza najwyższy apartamentowiec w Polsce, ale spotkało ją też rozczarowanie.
– Chciałam pokazać koleżankom z Chicago moje miasto. Jak zobaczyłam pomnik Pomnik Czynu Rewolucyjnego, to się złapałam za głowę. Można się z niego śmiać, ale to najbardziej charakterystyczny punkt na mapie miasta. Własnym oczom nie wierzę w to, co zobaczyłam. Ogrodzenie, a za nim ptasie odchody? I to w centrum miasta? Dlaczego nikt z tym nic nie zrobił? – pisze oburzona czytelniczka.
Postanowiliśmy sprawdzić, na jakim etapie są obecnie działania służb w tej sprawie.
Przypomnijmy, zabytkowy monument pokryty ptasimi odchodami od dłuższego czasu czeka na posprzątanie. O. Bernardyni, którzy byli właścicielami pomnika od 2006 r., przekazali go Stowarzyszeniu Rodzin Żołnierzy Niezłomnych Podkarpacia. Nowy właściciel jednak nie wywiązuje się z obowiązku utrzymania czystości, mimo nakazów sanepidu i działań straży miejskiej. Ptasie odchody zalegające wokół pomnika nie tylko szpecą miasto, ale stanowią też zagrożenie sanitarne.
Redakcja Rzeszów News wraca do głośnej sprawy z 2024 r. i sprawdza, co w ciągu ostatnich miesięcy wydarzyło się w tej kwestii. Są nowe fakty.
Straż miejska zapowiada walkę w sądzie
Marek Kruk, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Rzeszowie, w rozmowie z nami (4 kwietnia 2025 r.) wyjaśnił, że służby podejmują konkretne działania w sprawie pomnika.
– Najpóźniej do połowy czerwca skierujemy sprawę po prostu do sądu, jeżeli właściciel nie wywiąże się ze swojego obowiązku. Robimy swoje, żeby wyegzekwować porządek poprzez prowadzenie czynności wyjaśniających związanych z wykroczeniem – mówi Marek Kruk – zastępca komendanta Straży Miejskiej w Rzeszowie.
Podstawą działania Straży Miejskiej jest artykuł 117 Kodeksu wykroczeń. Zgodnie z nim, „kto nie utrzymuje czystości i porządku w obrębie nieruchomości, nie wykonuje swoich obowiązków lub nie stosuje się do wskazań i nakazów wydanych przez właściwe organy, podlega karze grzywny do 1500 złotych albo karze nagany.”
Zastępca komendanta podkreśla jednak, że skierowanie sprawy do sądu nie gwarantuje, że właściciel posprząta teren.
fot. lp / Ptasie odchody zamiast atrakcji. Turyści w szoku, co się dzieje z pomnikiem Czynu RewolucyjnegoProcedury utrudniają szybką interwencję
Aby skutecznie zakończyć sprawę, konieczne jest przesłuchanie podejrzanego. Jak wyjaśnia zastępca komendanta, to wymóg formalny wynikający z procedury. Problem polega na tym, że obecny właściciel terenu – Stowarzyszenie Rodzin Żołnierzy Niezłomnych Podkarpacia – nie odpowiada na wezwania.
– Jeżeli ktoś uporczywie odmawia stawienia się, to przed upływem roku od przedawnienia kieruje się wniosek na notatkę urzędową do sądu. Uzasadniamy, że tyle i tyle razy wzywaliśmy podejrzanego, a on odmawiał. Odstępujemy od przesłuchania i kończymy sprawę – wyjaśnia Marek Kruk.
Według informacji przekazanych nam przez komendanta, termin przedawnienia wykroczenia przypada przypuszczalnie w maju tego roku. Służby zbierają dokumentację zdjęciową i inne dowody, które trafią do sądu.
Sanepid już wydał decyzję
Równolegle do działań Straży Miejskiej swoje kroki podejmuje Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Rzeszowie. Jaromir Ślączka, dyrektor PSSE, w odpowiedzi na nasze zapytanie prasowe przedstawił szczegóły podjętych działań:
– W dniu 16 października 2024 r. wydano decyzję administracyjną, która nakazała Stowarzyszeniu Rodzin Żołnierzy Niezłomnych Podkarpacia w Rzeszowie posprzątanie – do 15 grudnia 2024 – terenu nieruchomości, na której stoi pomnik. Decyzja jest obecnie ostateczna i prawomocna – powiedział nam Jaromir Ślączka, Dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie.
Stowarzyszenie nie wykonało obowiązku, dlatego Sanepid wystosował upomnienie, przygotowując ewentualne wszczęcie postępowania egzekucyjnego.
– Po doręczeniu upomnienia ponownie sprawdzono, czy obowiązek został wykonany. Nie został, zatem w tej chwili przygotowywany jest tytuł wykonawczy oraz postanowienie o nałożeniu grzywny w celu przymuszenia do wykonania nałożonego obowiązku – wyjaśnia Ślączka.
Historia problemu sięga 2023 r.
Aby zrozumieć obecną sytuację, warto przypomnieć historię problemu. Pomnik Czynu Rewolucyjnego zaprojektował rzeźbiarz Marian Konieczny, a jego budowa trwała w latach 1971-1974. Ma 38 metrów wysokości i wykonany jest z żelbetonowych pierścieni w kształcie liści laurowych.
Od 2006 r. pomnik był własnością klasztoru o. Bernardynów, którzy przejęli go wraz z placem dzięki decyzji radnych miejskich. Zakonnicy kupili teren z 99-procentową bonifikatą. Mimo zaleceń nadzoru budowlanego, nie inwestowali w pomnik, a jedynie ogrodzili teren.
We wrześniu 2023 r. rzeszowscy społecznicy zorganizowali akcję sprzątania terenu wokół monumentu. Zebrali wtedy 44 worki ptasich odchodów.
[embedded content]
Pomnik pod ochroną konserwatora
Przełomowa dla sprawy była decyzja Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z sierpnia 2024 r. o wpisaniu pomnika do rejestru zabytków województwa podkarpackiego. To efekt wniosku złożonego przez Fundację Rzeszowską, która chciała chronić monument przed wyburzeniem.
Status zabytku oznacza, że wszelkie prace związane z obiektem muszą być uzgadniane z konserwatorem. Pomnik nie może też zostać wyburzony bez jego zgody.
W tym czasie o. Bernardyni przekazali pomnik Stowarzyszeniu Rodzin Żołnierzy Niezłomnych Podkarpacia. Decyzja ta wywołała niezadowolenie władz miasta, które próbowały odzyskać monument, by go odnowić.
Prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek skierował do sądu wniosek, w którym domagał się zwrotu przekazanych przed laty działek wraz z pomnikiem, argumentując, że sprzedaż miała wady prawne.
Ekolodzy alarmowali o zagrożeniu
W sierpniu 2024 r. miejscy aktywiści Patrycja Pawlak-Kamińska i Kuba Gawron wysłali pismo do służb miejskich, alarmując o zagrożeniach epidemiologicznych związanych z ptasimi odchodami. Wymieniali m.in. boreliozę, ptaszyńca czy robaczyce.
Komendant Straży Miejskiej delegował wówczas patrol do siedziby stowarzyszenia. Jak relacjonowano w mediach, strażnicy rozmawiali z prezesem, który odmówił współpracy i odjechał samochodem, twierdząc, że oczekuje oficjalnego pisma.
Mimo wysłania pisma, reakcji zabrakło. Podobny problem miał Sanepid – urzędnicy wzywali właściciela, ale nikt się nie stawiał.
– Stowarzyszenie ma zarząd, który musi się stawić. Wzywamy właściciela, będziemy rozmawiać i wydawać decyzje nakazujące uporządkowanie terenu ze względów sanitarnych – deklarował wtedy Jaromir Ślączka.
Pomnik wciąż czeka na ratunek
Sytuacja nadal pozostaje nierozwiązana. Pomnik Czynu Rewolucyjnego, mimo statusu zabytku, nadal jest zaniedbany i odstrasza turystów ptasimi odchodami.
Miasto Rzeszów, Sanepid i Straż Miejska prowadzą działania administracyjne, ale procedury są długotrwałe. Tymczasem właściciel terenu – Stowarzyszenie Rodzin Żołnierzy Niezłomnych Podkarpacia – nie wywiązuje się z obowiązku utrzymania czystości.
Czytaj więcej:
Uwaga rzeszowscy kierowcy! Od niedzieli duże utrudnienia na skrzyżowaniu przy budowie Wisłokostrady
„Co tu się dzieje w tym mieście?” – pyta nasza czytelniczka, która przyjechała kilka dni temu do Rzeszowa. To jej rodzinne miasto, w którym mieszkała 20 lat, po czym wyemigrowała do USA. Ostatnio odwiedziła je 8 lat temu. Widzi pozytywne zmiany, zwłaszcza najwyższy apartamentowiec w Polsce, ale spotkało ją też rozczarowanie.
– Chciałam pokazać koleżankom z Chicago moje miasto. Jak zobaczyłam pomnik Pomnik Czynu Rewolucyjnego, to się złapałam za głowę. Można się z niego śmiać, ale to najbardziej charakterystyczny punkt na mapie miasta. Własnym oczom nie wierzę w to, co zobaczyłam. Ogrodzenie, a za nim ptasie odchody? I to w centrum miasta? Dlaczego nikt z tym nic nie zrobił? – pisze oburzona czytelniczka.
Postanowiliśmy sprawdzić, na jakim etapie są obecnie działania służb w tej sprawie.
Przypomnijmy, zabytkowy monument pokryty ptasimi odchodami od dłuższego czasu czeka na posprzątanie. O. Bernardyni, którzy byli właścicielami pomnika od 2006 r., przekazali go Stowarzyszeniu Rodzin Żołnierzy Niezłomnych Podkarpacia. Nowy właściciel jednak nie wywiązuje się z obowiązku utrzymania czystości, mimo nakazów sanepidu i działań straży miejskiej. Ptasie odchody zalegające wokół pomnika nie tylko szpecą miasto, ale stanowią też zagrożenie sanitarne.
Redakcja Rzeszów News wraca do głośnej sprawy z 2024 r. i sprawdza, co w ciągu ostatnich miesięcy wydarzyło się w tej kwestii. Są nowe fakty.
Straż miejska zapowiada walkę w sądzie
Marek Kruk, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Rzeszowie, w rozmowie z nami (4 kwietnia 2025 r.) wyjaśnił, że służby podejmują konkretne działania w sprawie pomnika.
– Najpóźniej do połowy czerwca skierujemy sprawę po prostu do sądu, jeżeli właściciel nie wywiąże się ze swojego obowiązku. Robimy swoje, żeby wyegzekwować porządek poprzez prowadzenie czynności wyjaśniających związanych z wykroczeniem – mówi Marek Kruk – zastępca komendanta Straży Miejskiej w Rzeszowie.
Podstawą działania Straży Miejskiej jest artykuł 117 Kodeksu wykroczeń. Zgodnie z nim, „kto nie utrzymuje czystości i porządku w obrębie nieruchomości, nie wykonuje swoich obowiązków lub nie stosuje się do wskazań i nakazów wydanych przez właściwe organy, podlega karze grzywny do 1500 złotych albo karze nagany.”
Zastępca komendanta podkreśla jednak, że skierowanie sprawy do sądu nie gwarantuje, że właściciel posprząta teren.
fot. lp / Ptasie odchody zamiast atrakcji. Turyści w szoku, co się dzieje z pomnikiem Czynu Rewolucyjnego
Procedury utrudniają szybką interwencję
Aby skutecznie zakończyć sprawę, konieczne jest przesłuchanie podejrzanego. Jak wyjaśnia zastępca komendanta, to wymóg formalny wynikający z procedury. Problem polega na tym, że obecny właściciel terenu – Stowarzyszenie Rodzin Żołnierzy Niezłomnych Podkarpacia – nie odpowiada na wezwania.
– Jeżeli ktoś uporczywie odmawia stawienia się, to przed upływem roku od przedawnienia kieruje się wniosek na notatkę urzędową do sądu. Uzasadniamy, że tyle i tyle razy wzywaliśmy podejrzanego, a on odmawiał. Odstępujemy od przesłuchania i kończymy sprawę – wyjaśnia Marek Kruk.
Według informacji przekazanych nam przez komendanta, termin przedawnienia wykroczenia przypada przypuszczalnie w maju tego roku. Służby zbierają dokumentację zdjęciową i inne dowody, które trafią do sądu.
Sanepid już wydał decyzję
Równolegle do działań Straży Miejskiej swoje kroki podejmuje Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Rzeszowie. Jaromir Ślączka, dyrektor PSSE, w odpowiedzi na nasze zapytanie prasowe przedstawił szczegóły podjętych działań:
– W dniu 16 października 2024 r. wydano decyzję administracyjną, która nakazała Stowarzyszeniu Rodzin Żołnierzy Niezłomnych Podkarpacia w Rzeszowie posprzątanie – do 15 grudnia 2024 – terenu nieruchomości, na której stoi pomnik. Decyzja jest obecnie ostateczna i prawomocna – powiedział nam Jaromir Ślączka, Dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie.
Stowarzyszenie nie wykonało obowiązku, dlatego Sanepid wystosował upomnienie, przygotowując ewentualne wszczęcie postępowania egzekucyjnego.
– Po doręczeniu upomnienia ponownie sprawdzono, czy obowiązek został wykonany. Nie został, zatem w tej chwili przygotowywany jest tytuł wykonawczy oraz postanowienie o nałożeniu grzywny w celu przymuszenia do wykonania nałożonego obowiązku – wyjaśnia Ślączka.
Historia problemu sięga 2023 r.
Aby zrozumieć obecną sytuację, warto przypomnieć historię problemu. Pomnik Czynu Rewolucyjnego zaprojektował rzeźbiarz Marian Konieczny, a jego budowa trwała w latach 1971-1974. Ma 38 metrów wysokości i wykonany jest z żelbetonowych pierścieni w kształcie liści laurowych.
Od 2006 r. pomnik był własnością klasztoru o. Bernardynów, którzy przejęli go wraz z placem dzięki decyzji radnych miejskich. Zakonnicy kupili teren z 99-procentową bonifikatą. Mimo zaleceń nadzoru budowlanego, nie inwestowali w pomnik, a jedynie ogrodzili teren.
We wrześniu 2023 r. rzeszowscy społecznicy zorganizowali akcję sprzątania terenu wokół monumentu. Zebrali wtedy 44 worki ptasich odchodów.
Pomnik pod ochroną konserwatora
Przełomowa dla sprawy była decyzja Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z sierpnia 2024 r. o wpisaniu pomnika do rejestru zabytków województwa podkarpackiego. To efekt wniosku złożonego przez Fundację Rzeszowską, która chciała chronić monument przed wyburzeniem.
Status zabytku oznacza, że wszelkie prace związane z obiektem muszą być uzgadniane z konserwatorem. Pomnik nie może też zostać wyburzony bez jego zgody.
W tym czasie o. Bernardyni przekazali pomnik Stowarzyszeniu Rodzin Żołnierzy Niezłomnych Podkarpacia. Decyzja ta wywołała niezadowolenie władz miasta, które próbowały odzyskać monument, by go odnowić.
Prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek skierował do sądu wniosek, w którym domagał się zwrotu przekazanych przed laty działek wraz z pomnikiem, argumentując, że sprzedaż miała wady prawne.
Ekolodzy alarmowali o zagrożeniu
W sierpniu 2024 r. miejscy aktywiści Patrycja Pawlak-Kamińska i Kuba Gawron wysłali pismo do służb miejskich, alarmując o zagrożeniach epidemiologicznych związanych z ptasimi odchodami. Wymieniali m.in. boreliozę, ptaszyńca czy robaczyce.
Komendant Straży Miejskiej delegował wówczas patrol do siedziby stowarzyszenia. Jak relacjonowano w mediach, strażnicy rozmawiali z prezesem, który odmówił współpracy i odjechał samochodem, twierdząc, że oczekuje oficjalnego pisma.
Mimo wysłania pisma, reakcji zabrakło. Podobny problem miał Sanepid – urzędnicy wzywali właściciela, ale nikt się nie stawiał.
– Stowarzyszenie ma zarząd, który musi się stawić. Wzywamy właściciela, będziemy rozmawiać i wydawać decyzje nakazujące uporządkowanie terenu ze względów sanitarnych – deklarował wtedy Jaromir Ślączka.
Pomnik wciąż czeka na ratunek
Sytuacja nadal pozostaje nierozwiązana. Pomnik Czynu Rewolucyjnego, mimo statusu zabytku, nadal jest zaniedbany i odstrasza turystów ptasimi odchodami.
Miasto Rzeszów, Sanepid i Straż Miejska prowadzą działania administracyjne, ale procedury są długotrwałe. Tymczasem właściciel terenu – Stowarzyszenie Rodzin Żołnierzy Niezłomnych Podkarpacia – nie wywiązuje się z obowiązku utrzymania czystości.
Czytaj więcej:
Uwaga rzeszowscy kierowcy! Od niedzieli duże utrudnienia na skrzyżowaniu przy budowie Wisłokostrady