January 19, 2026
Zdjęcie: Pexels

Reklama

W gminie Bircza w powiecie przemyskim doszło w grudniu ubiegłego roku do ataku wilków na psa funkcjonariusza Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. Zwierzę trafiło do gabinetu weterynaryjnego, ale z powodu odniesionych obrażeń nie przeżyło. 

Do tematu odniósł się wiceminister MSWiA, Czesław Mroczek. Przekazał on, że korespondencja w tej sprawie trafiła do Urzędu Gminy w Birczy oraz do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. 

Trzy wilki zagryzły psa niedaleko domostw

5 grudnia na terenie gminy Bircza, funkcjonariusz Straży Granicznej wyprowadzał na spacer psa służbowego, którym się opiekował wobec powierzonych obowiązków. Podczas dnia wolnego od służby, w odległości ok. 400 metrów od posesji, pies został zaatakowany przez wilki. 

Opiekun zwierzęcia był w odległości ok. 100 metrów od swojego podopiecznego. W trakcie przebywania na otwartej przestrzeni w rejonie niezabudowanym, do psa podbiegły trzy wilki. 

– Pomimo bezpośredniej, szybkiej i zdecydowanej reakcji przewodnika oraz udzielonej w możliwie najkrótszym czasie profesjonalnej pomocy weterynaryjnej, pies służbowy w wyniku odniesionych obrażeń zmarł w gabinecie weterynaryjnym – czytamy w dokumencie opublikowanym przez wiceministra MSWiA, Czesława Mroczka. 

Wilki mocno aktywne na Podkarpaciu

Wilki w Birczy to powszechne zjawisko. W marcu 2021 roku, grupa osobników zagryzła psa na terenie miejscowości. Do ataku na psa doszło w bezpośrednim otoczeniu domów, oddalonych w znacznej odległości od lasu. Właściciel czworonoga znalazł głowę zagryzionego pupila w odległośći 300 metrów od swojej posesji. Wilk miał wówczas zaatakować psa na terenie posesji, a następnie zabrać część jego ciała.

Reklama

Wilki cały czas są obecne także w okolicach Rzeszowa. W ostatnim czasie były widoczne w rejonie Matysówki, przy lasku znajdującym się przy ulicy Alpejskiej. Mieszkańcy Podkarpacia coraz częściej sygnalizują, że drapieżniki widywane są nie tylko głęboko w lasach, ale także na skraju osiedli, przy polach i drogach dojazdowych, a nawet w okolicach zabudowań.

Głośno było także o zastrzeleniu wilka na terenie gminy Dukla. Zwierzę zostało ujawnione 7 grudnia na jednej z prywatnych posesji w Tylawie w powiecie krośnieńskim. Prokuratura przekazała, że zwierzę zostało postrzelone z broni myśliwskiej. Warto zaznaczyć, że w Polsce wilki są pod ścisłą ochroną gatunkową, więc standardowe polowania na nie są nielegalne.

Choć wilk jest dużym drapieżnikiem, przypadki ataków na ludzi w Polsce praktycznie nie występują. Specjaliści podkreślają, że zdrowe, dzikie wilki nie traktują człowieka jako ofiary. Ryzyko może dotyczyć przede wszystkim zwierząt domowych pozostawionych bez opieki, szczególnie psów puszczanych luzem nocą lub na skraju lasu.

(mt)

Czytaj więcej:

Zwłoki mężczyzny na Lisiej Górze. To poszukiwany 49-letni naukowiec z Rzeszowa

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Reklama

Zdjęcie: Pexels

Reklama

W gminie Bircza w powiecie przemyskim doszło w grudniu ubiegłego roku do ataku wilków na psa funkcjonariusza Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. Zwierzę trafiło do gabinetu weterynaryjnego, ale z powodu odniesionych obrażeń nie przeżyło. 

Do tematu odniósł się wiceminister MSWiA, Czesław Mroczek. Przekazał on, że korespondencja w tej sprawie trafiła do Urzędu Gminy w Birczy oraz do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. 

Trzy wilki zagryzły psa niedaleko domostw

5 grudnia na terenie gminy Bircza, funkcjonariusz Straży Granicznej wyprowadzał na spacer psa służbowego, którym się opiekował wobec powierzonych obowiązków. Podczas dnia wolnego od służby, w odległości ok. 400 metrów od posesji, pies został zaatakowany przez wilki. 

Opiekun zwierzęcia był w odległości ok. 100 metrów od swojego podopiecznego. W trakcie przebywania na otwartej przestrzeni w rejonie niezabudowanym, do psa podbiegły trzy wilki. 

– Pomimo bezpośredniej, szybkiej i zdecydowanej reakcji przewodnika oraz udzielonej w możliwie najkrótszym czasie profesjonalnej pomocy weterynaryjnej, pies służbowy w wyniku odniesionych obrażeń zmarł w gabinecie weterynaryjnym – czytamy w dokumencie opublikowanym przez wiceministra MSWiA, Czesława Mroczka. 

Wilki mocno aktywne na Podkarpaciu

Wilki w Birczy to powszechne zjawisko. W marcu 2021 roku, grupa osobników zagryzła psa na terenie miejscowości. Do ataku na psa doszło w bezpośrednim otoczeniu domów, oddalonych w znacznej odległości od lasu. Właściciel czworonoga znalazł głowę zagryzionego pupila w odległośći 300 metrów od swojej posesji. Wilk miał wówczas zaatakować psa na terenie posesji, a następnie zabrać część jego ciała.

Reklama

Wilki cały czas są obecne także w okolicach Rzeszowa. W ostatnim czasie były widoczne w rejonie Matysówki, przy lasku znajdującym się przy ulicy Alpejskiej. Mieszkańcy Podkarpacia coraz częściej sygnalizują, że drapieżniki widywane są nie tylko głęboko w lasach, ale także na skraju osiedli, przy polach i drogach dojazdowych, a nawet w okolicach zabudowań.

Głośno było także o zastrzeleniu wilka na terenie gminy Dukla. Zwierzę zostało ujawnione 7 grudnia na jednej z prywatnych posesji w Tylawie w powiecie krośnieńskim. Prokuratura przekazała, że zwierzę zostało postrzelone z broni myśliwskiej. Warto zaznaczyć, że w Polsce wilki są pod ścisłą ochroną gatunkową, więc standardowe polowania na nie są nielegalne.

Choć wilk jest dużym drapieżnikiem, przypadki ataków na ludzi w Polsce praktycznie nie występują. Specjaliści podkreślają, że zdrowe, dzikie wilki nie traktują człowieka jako ofiary. Ryzyko może dotyczyć przede wszystkim zwierząt domowych pozostawionych bez opieki, szczególnie psów puszczanych luzem nocą lub na skraju lasu.

(mt)

Czytaj więcej:

Zwłoki mężczyzny na Lisiej Górze. To poszukiwany 49-letni naukowiec z Rzeszowa

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Reklama

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *