Miał otrzymać ciepły posiłek i transport do noclegowni, a skończył w kajdankach. Strzyżowscy policjanci, sprawdzając pustostany w związku z atakiem zimy, natrafili na 30-latka. Okazało się, że mężczyzna ukrywał się w ruinach nie tylko przed chłodem, ale przede wszystkim przed wymiarem sprawiedliwości.
W ostatnich dniach, w związku ze znacznymi opadami śniegu i spadkiem temperatur, policjanci ze Strzyżowa zintensyfikowali kontrole miejsc, w których mogą przebywać osoby bezdomne. Troska o życie osób narażonych na wychłodzenie zaprowadziła funkcjonariuszy do jednego z nieogrzewanych pustostanów na terenie miasta.
Pomoc, której się nie spodziewał
Informację o przebywającym w opuszczonym budynku mężczyźnie uzyskał dzielnicowy. Nie chcąc pozostawić człowieka na pastwę mrozu, policjant zorganizował wsparcie. Wraz z drugim funkcjonariuszem oraz pracownikiem Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej udali się we wskazane miejsce. Cel był prosty: zaoferować 30-latkowi ciepły posiłek, niezbędną pomoc socjalną oraz transport do bezpiecznej noclegowni.
Z pustostanu do celi
Na miejscu służby zastały 30-letniego mężczyznę. Rutynowa procedura legitymowania szybko zmieniła charakter całej interwencji. Po sprawdzeniu danych w policyjnych systemach wyszło na jaw, że bezdomność nie jest jedynym problemem mężczyzny.
Okazało się, że 30-latek jest poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości za kradzież z włamaniem. Ciążył na nim prawomocny wyrok 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Zamiast do ciepłej noclegowni, mężczyzna trafił prosto do policyjnego aresztu, a następnie do zakładu karnego, gdzie spędzi najbliższe półtora roku.
Nie bądźmy obojętni
Choć ta historia zakończyła się zatrzymaniem, funkcjonariusze przypominają, że w okresie zimowym nasza czujność może uratować czyjeś życie. Policja apeluje, aby nie pozostawać obojętnym na los osób samotnych, schorowanych i bezdomnych.
Jeden telefon pod numer alarmowy 112 może zapobiec tragedii. Mundurowi zachęcają również do korzystania z Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa, gdzie anonimowo można zaznaczać miejsca przebywania osób potrzebujących pomocy. (mob)
Czytaj więcej:
Jechał bez prawa jazdy 227 km/h… zimą. Casting do “Oszukać przeznaczenie” na S19
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Miał otrzymać ciepły posiłek i transport do noclegowni, a skończył w kajdankach. Strzyżowscy policjanci, sprawdzając pustostany w związku z atakiem zimy, natrafili na 30-latka. Okazało się, że mężczyzna ukrywał się w ruinach nie tylko przed chłodem, ale przede wszystkim przed wymiarem sprawiedliwości.
W ostatnich dniach, w związku ze znacznymi opadami śniegu i spadkiem temperatur, policjanci ze Strzyżowa zintensyfikowali kontrole miejsc, w których mogą przebywać osoby bezdomne. Troska o życie osób narażonych na wychłodzenie zaprowadziła funkcjonariuszy do jednego z nieogrzewanych pustostanów na terenie miasta.
Pomoc, której się nie spodziewał
Informację o przebywającym w opuszczonym budynku mężczyźnie uzyskał dzielnicowy. Nie chcąc pozostawić człowieka na pastwę mrozu, policjant zorganizował wsparcie. Wraz z drugim funkcjonariuszem oraz pracownikiem Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej udali się we wskazane miejsce. Cel był prosty: zaoferować 30-latkowi ciepły posiłek, niezbędną pomoc socjalną oraz transport do bezpiecznej noclegowni.
Z pustostanu do celi
Na miejscu służby zastały 30-letniego mężczyznę. Rutynowa procedura legitymowania szybko zmieniła charakter całej interwencji. Po sprawdzeniu danych w policyjnych systemach wyszło na jaw, że bezdomność nie jest jedynym problemem mężczyzny.
Okazało się, że 30-latek jest poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości za kradzież z włamaniem. Ciążył na nim prawomocny wyrok 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Zamiast do ciepłej noclegowni, mężczyzna trafił prosto do policyjnego aresztu, a następnie do zakładu karnego, gdzie spędzi najbliższe półtora roku.
Nie bądźmy obojętni
Choć ta historia zakończyła się zatrzymaniem, funkcjonariusze przypominają, że w okresie zimowym nasza czujność może uratować czyjeś życie. Policja apeluje, aby nie pozostawać obojętnym na los osób samotnych, schorowanych i bezdomnych.
Jeden telefon pod numer alarmowy 112 może zapobiec tragedii. Mundurowi zachęcają również do korzystania z Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa, gdzie anonimowo można zaznaczać miejsca przebywania osób potrzebujących pomocy. (mob)
Czytaj więcej:
Jechał bez prawa jazdy 227 km/h… zimą. Casting do “Oszukać przeznaczenie” na S19
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
