Prokuratura oficjalnie zakończyła postępowanie w sprawie dramatycznego pożaru wieżowca przy ulicy Popiełuszki w Rzeszowie. Śledczy nie mają wątpliwości – ogień, który w czerwcu 2025 roku pozbawił życia 14-letnią Julię i zniszczył dobytek wielu rodzin, był wynikiem błędu jednego z lokatorów. Sprawa została jednak umorzona ze względu na… śmierć sprawcy.
Do tragedii, która wstrząsnęła mieszkańcami Rzeszowa, doszło 18 czerwca 2025 r. Pół roku po tamtych wydarzeniach, 5 stycznia 2026 r., prokurator wydał postanowienie o umorzeniu śledztwa. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na precyzyjne odtworzenie przebiegu zdarzeń, które doprowadziły do katastrofy.
Nałóg przyczyną tragedii
Według ustaleń śledczych, bezpośrednią przyczyną pożaru była nieostrożność 69-letniego lokatora mieszkania, w którym pojawił się ogień. Mężczyzna palił papierosa, którego nie zgasił dokładnie w popielniczce.
– Palący się papieros wypadł na wykładzinę dywanową powodując jej zapalenie się – czytamy w komunikacie prokuratury.
Dalej sytuacja potoczyła się błyskawicznie. Rozprzestrzenianiu się ognia sprzyjało “nagromadzenie dużej ilości materiałów palnych” w mieszkaniu 69-latka oraz brak jego reakcji w początkowej fazie pożaru. Dodatkowym czynnikiem, który zamienił mieszkanie w pułapkę, były otwarte okna i drzwi. Utworzyły one ciągi powietrzne (przeciągi), które gwałtownie rozpowszechniły płomienie na resztę lokalu i klatkę schodową.
Zdjęcia: czytelnicy Rzeszów NewsSprawca nie odpowie za swój czyn
Czyn został zakwalifikowany jako nieumyślne sprowadzenie zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób, którego następstwem była śmierć innej osoby (art. 163 § 2 i 4 k.k.). Kodeks karny przewiduje za to surowe kary, jednak w tym przypadku wyrok nie zapadnie.
Zgodnie z polskim prawem, w przypadku śmierci osoby podejrzanej, postępowanie musi zostać umorzone. Sprawcą pożaru był 69-letni mężczyzna, który sam stał się ofiarą własnej nieostrożności. Mężczyzna z poparzeniami obejmującymi 40 proc. ciała trafił do specjalistycznego szpitala w Łęcznej, gdzie zmarł miesiąc po zdarzeniu.
O jego śmierci informowaliśmy w artykule: Druga ofiara śmiertelna pożaru w Rzeszowie. To mężczyzna, w którego mieszkaniu pojawił się ogień
Pamięć o 14-letniej Julii
Decyzja prokuratury zamyka prawny rozdział tej tragedii, ale nie ukoi bólu bliskich 14-letniej Julii Kuźniar. Utalentowana łyżwiarka figurowa, zawodniczka klubu Mors Dębica, stała się niewinną ofiarą żywiołu. Dym odciął jej drogę ucieczki na klatce schodowej, gdy próbowała ewakuować się na wyższe piętra. Mimo heroicznej walki ratowników, jej życia nie udało się uratować.
Więcej o ustaleniach tuż po tragedii i walce o życie nastolatki pisaliśmy tutaj: Trwa śledztwo ws. tragicznego pożaru bloku na Popiełuszki w Rzeszowie
Postanowienie o umorzeniu nie jest jeszcze prawomocne. Pokrzywdzonym – właścicielom mieszkań i najemcom z lokali od nr 68 do 101A przy ul. Popiełuszki 12 – przysługuje prawo do złożenia zażalenia oraz przejrzenia akt sprawy w terminie 7 dni od daty ogłoszenia. (mob)
Czytaj więcej:
Żona potrąciła męża samochodem. Oboje byli pod wpływem alkoholu
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Prokuratura oficjalnie zakończyła postępowanie w sprawie dramatycznego pożaru wieżowca przy ulicy Popiełuszki w Rzeszowie. Śledczy nie mają wątpliwości – ogień, który w czerwcu 2025 roku pozbawił życia 14-letnią Julię i zniszczył dobytek wielu rodzin, był wynikiem błędu jednego z lokatorów. Sprawa została jednak umorzona ze względu na… śmierć sprawcy.
Do tragedii, która wstrząsnęła mieszkańcami Rzeszowa, doszło 18 czerwca 2025 r. Pół roku po tamtych wydarzeniach, 5 stycznia 2026 r., prokurator wydał postanowienie o umorzeniu śledztwa. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na precyzyjne odtworzenie przebiegu zdarzeń, które doprowadziły do katastrofy.
Nałóg przyczyną tragedii
Według ustaleń śledczych, bezpośrednią przyczyną pożaru była nieostrożność 69-letniego lokatora mieszkania, w którym pojawił się ogień. Mężczyzna palił papierosa, którego nie zgasił dokładnie w popielniczce.
– Palący się papieros wypadł na wykładzinę dywanową powodując jej zapalenie się – czytamy w komunikacie prokuratury.
Dalej sytuacja potoczyła się błyskawicznie. Rozprzestrzenianiu się ognia sprzyjało “nagromadzenie dużej ilości materiałów palnych” w mieszkaniu 69-latka oraz brak jego reakcji w początkowej fazie pożaru. Dodatkowym czynnikiem, który zamienił mieszkanie w pułapkę, były otwarte okna i drzwi. Utworzyły one ciągi powietrzne (przeciągi), które gwałtownie rozpowszechniły płomienie na resztę lokalu i klatkę schodową.
Zdjęcia: czytelnicy Rzeszów News
Sprawca nie odpowie za swój czyn
Czyn został zakwalifikowany jako nieumyślne sprowadzenie zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób, którego następstwem była śmierć innej osoby (art. 163 § 2 i 4 k.k.). Kodeks karny przewiduje za to surowe kary, jednak w tym przypadku wyrok nie zapadnie.
Zgodnie z polskim prawem, w przypadku śmierci osoby podejrzanej, postępowanie musi zostać umorzone. Sprawcą pożaru był 69-letni mężczyzna, który sam stał się ofiarą własnej nieostrożności. Mężczyzna z poparzeniami obejmującymi 40 proc. ciała trafił do specjalistycznego szpitala w Łęcznej, gdzie zmarł miesiąc po zdarzeniu.
O jego śmierci informowaliśmy w artykule: Druga ofiara śmiertelna pożaru w Rzeszowie. To mężczyzna, w którego mieszkaniu pojawił się ogień
Pamięć o 14-letniej Julii
Decyzja prokuratury zamyka prawny rozdział tej tragedii, ale nie ukoi bólu bliskich 14-letniej Julii Kuźniar. Utalentowana łyżwiarka figurowa, zawodniczka klubu Mors Dębica, stała się niewinną ofiarą żywiołu. Dym odciął jej drogę ucieczki na klatce schodowej, gdy próbowała ewakuować się na wyższe piętra. Mimo heroicznej walki ratowników, jej życia nie udało się uratować.
Więcej o ustaleniach tuż po tragedii i walce o życie nastolatki pisaliśmy tutaj: Trwa śledztwo ws. tragicznego pożaru bloku na Popiełuszki w Rzeszowie
Postanowienie o umorzeniu nie jest jeszcze prawomocne. Pokrzywdzonym – właścicielom mieszkań i najemcom z lokali od nr 68 do 101A przy ul. Popiełuszki 12 – przysługuje prawo do złożenia zażalenia oraz przejrzenia akt sprawy w terminie 7 dni od daty ogłoszenia. (mob)
Czytaj więcej:
Żona potrąciła męża samochodem. Oboje byli pod wpływem alkoholu
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
