
Trzy wypadki, dwie osoby ranne i jedna ofiara śmiertelna – to smutny finał okresu sylwestrowo-noworocznego na podkarpackich drogach. Policjanci zatrzymali aż 14 kierowców, którzy wsiedli za kierownicę pod wpływem alkoholu. Najtragiczniejsze zdarzenie miało miejsce w Nowy Rok w powiecie krośnieńskim.
Podkarpaccy policjanci mają za sobą pracowity przełom roku. Funkcjonariusze, czuwając nad bezpieczeństwem podróżnych, skupiali się przede wszystkim na eliminowaniu z ruchu piratów drogowych. Główne grzechy kierowców w minionych dniach to nadmierna prędkość, nieprawidłowe wyprzedzanie oraz wymuszanie pierwszeństwa. Niestety, statystyki pokazują, że dla wielu apele o rozsądek pozostały tylko hasłem.
Bez taryfy ulgowej dla nietrzeźwych
Szczególnie niepokojąca jest liczba osób, które zdecydowały się na prowadzenie pojazdu “na podwójnym gazie”.
– Taryfy ulgowej nie było dla kierujących, którzy decydowali się na jazdę po alkoholu. Policjanci zatrzymali 14 nietrzeźwych kierowców – informuje podkarpacka policja. Każdy z zatrzymanych straci prawo jazdy i stanie przed sądem, jednak zagrożenie, jakie stworzyli dla innych uczestników ruchu, było ogromne.
Dramat w Równem. Licznik wskazywał 130 km/h
Do najtragiczniejszego w skutkach zdarzenia doszło w Nowy Rok, 1 stycznia, tuż przed godziną 16:00. W miejscowości Równe (gmina Dukla, powiat krośnieński) życie stracił 40-letni mężczyzna.
Kierujący mercedesem, jadąc drogą wojewódzką nr 864 w kierunku granicy państwa, z nieustalonych przyczyn zjechał z jezdni. Siła uderzenia była potężna – auto przejechało kilkadziesiąt metrów nasypem, uderzyło w drzewo, dachowało i zatrzymało się na polu.
Służby, które dotarły na miejsce, zastały drastyczny widok. Mimo błyskawicznej reanimacji, życia kierowcy nie udało się uratować. Wstępne oględziny wraku dały policjantom obraz tego, z jaką siłą doszło do zderzenia. Licznik w rozbitym mercedesie zatrzymał się na wartości 130 km/h.
Więcej o tym zdarzeniu przeczytasz w artykule: Tragiczny finał podróży przez Podkarpacie. Licznik zatrzymał się na 130 km/h
Tragiczny powrót do domu?
Ofiarą wypadku jest 40-letni mieszkaniec województwa mazowieckiego. Wiele wskazuje na to, że mężczyzna był w trakcie dłuższej trasy, być może wracając z noworocznego wyjazdu. Jak relacjonują służby, we wnętrzu zniszczonego samochodu znajdowało się dużo bagaży.
Okoliczności tragedii, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Krośnie, będą teraz szczegółowo wyjaśniane przez śledczych. Policja po raz kolejny apeluje o zdjęcie nogi z gazu i dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze – zwłaszcza w okresie zimowym, gdy brawura najczęściej kończy się dramatem. (mob)
Czytaj więcej:

Trzy wypadki, dwie osoby ranne i jedna ofiara śmiertelna – to smutny finał okresu sylwestrowo-noworocznego na podkarpackich drogach. Policjanci zatrzymali aż 14 kierowców, którzy wsiedli za kierownicę pod wpływem alkoholu. Najtragiczniejsze zdarzenie miało miejsce w Nowy Rok w powiecie krośnieńskim.
Podkarpaccy policjanci mają za sobą pracowity przełom roku. Funkcjonariusze, czuwając nad bezpieczeństwem podróżnych, skupiali się przede wszystkim na eliminowaniu z ruchu piratów drogowych. Główne grzechy kierowców w minionych dniach to nadmierna prędkość, nieprawidłowe wyprzedzanie oraz wymuszanie pierwszeństwa. Niestety, statystyki pokazują, że dla wielu apele o rozsądek pozostały tylko hasłem.
Bez taryfy ulgowej dla nietrzeźwych
Szczególnie niepokojąca jest liczba osób, które zdecydowały się na prowadzenie pojazdu “na podwójnym gazie”.
– Taryfy ulgowej nie było dla kierujących, którzy decydowali się na jazdę po alkoholu. Policjanci zatrzymali 14 nietrzeźwych kierowców – informuje podkarpacka policja. Każdy z zatrzymanych straci prawo jazdy i stanie przed sądem, jednak zagrożenie, jakie stworzyli dla innych uczestników ruchu, było ogromne.
Dramat w Równem. Licznik wskazywał 130 km/h
Do najtragiczniejszego w skutkach zdarzenia doszło w Nowy Rok, 1 stycznia, tuż przed godziną 16:00. W miejscowości Równe (gmina Dukla, powiat krośnieński) życie stracił 40-letni mężczyzna.
Kierujący mercedesem, jadąc drogą wojewódzką nr 864 w kierunku granicy państwa, z nieustalonych przyczyn zjechał z jezdni. Siła uderzenia była potężna – auto przejechało kilkadziesiąt metrów nasypem, uderzyło w drzewo, dachowało i zatrzymało się na polu.
Służby, które dotarły na miejsce, zastały drastyczny widok. Mimo błyskawicznej reanimacji, życia kierowcy nie udało się uratować. Wstępne oględziny wraku dały policjantom obraz tego, z jaką siłą doszło do zderzenia. Licznik w rozbitym mercedesie zatrzymał się na wartości 130 km/h.
Więcej o tym zdarzeniu przeczytasz w artykule: Tragiczny finał podróży przez Podkarpacie. Licznik zatrzymał się na 130 km/h
Tragiczny powrót do domu?
Ofiarą wypadku jest 40-letni mieszkaniec województwa mazowieckiego. Wiele wskazuje na to, że mężczyzna był w trakcie dłuższej trasy, być może wracając z noworocznego wyjazdu. Jak relacjonują służby, we wnętrzu zniszczonego samochodu znajdowało się dużo bagaży.
Okoliczności tragedii, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Krośnie, będą teraz szczegółowo wyjaśniane przez śledczych. Policja po raz kolejny apeluje o zdjęcie nogi z gazu i dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze – zwłaszcza w okresie zimowym, gdy brawura najczęściej kończy się dramatem. (mob)
Czytaj więcej: