April 6, 2026
Policja
Zdjęcie: Podkarpacka Policja

Reklama

Do dramatycznego zdarzenia doszło w piątek (3 kwietnia) w Głogowie Małopolskim w powiecie rzeszowskim. Jedna chwila na łuku drogi zakończyła się tragedią i śmiercią 63-latka.

W zdarzeniu uczestniczyło także dziecko, które trafiło do szpitala.

Wystarczyła chwila nieuwagi

Do wypadku doszło w piątkowe popołudnie, tuż po godzinie 16:00 w części Głogowa Małopolskiego – Leśnej Woli. To właśnie tam rozegrał się dramat, który zakończył się śmiercią 63-letniego mieszkańca Rzeszowa Mężczyzna poruszał się motocyklem marki Yamaha w kierunku Wysokiej Głogowskiej.

– Jadąc wraz z pasażerem, na łuku drogi najprawdopodobniej stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na prawą stronę jezdni, po czym uderzył w ogrodzenie prywatnej posesji – relacjonuje podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.

Śmierć na miejscu

Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Pomoc nadeszła szybko, jednak w tym przypadku okazała się niewystarczająca. Obrażenia, jakich doznał motocyklista, były na tyle poważne, że jego życia nie udało się uratować.

Mężczyzna zmarł na miejscu zdarzenia, jeszcze przed przewiezieniem do szpitala. To kolejny przypadek, który pokazuje, jak brutalne w skutkach mogą być wypadki z udziałem jednośladów.

12-latek w szpitalu

W chwili wypadku motocyklista nie był sam. Na pojeździe znajdował się również jego 12-letni pasażer. Dziecko zostało ranne i wymagało hospitalizacji. Na szczęście obrażenia, których doznało, nie zagrażają jego życiu.

Chłopiec został przewieziony do szpitala, gdzie pozostał pod opieką lekarzy. To jedyny szczęśliwy akcent dramatycznej historii spod Rzeszowa. Policja nie ujawnia na razie szczegółów dotyczących relacji między kierującym a dzieckiem, ani dokładnego zakresu odniesionych obrażeń.

Śledztwo pod nadzorem prokuratury

Na miejscu tragedii przez wiele godzin pracowali policjanci oraz prokurator. Funkcjonariusze zabezpieczyli ślady i przeprowadzili szczegółowe oględziny, które mają pomóc w odtworzeniu przebiegu zdarzenia.

Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie. Śledczy będą analizować wszystkie okoliczności, w tym stan techniczny pojazdu, warunki drogowe oraz ewentualne czynniki, które mogły doprowadzić do utraty panowania nad motocyklem.

Czytaj więcej:

Wielki Piątek w Rzeszowie. Tłumy wiernych na Drodze Krzyżowej w Parku Papieskim [ZDJĘCIA]

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Policja
Zdjęcie: Podkarpacka Policja

Reklama

Do dramatycznego zdarzenia doszło w piątek (3 kwietnia) w Głogowie Małopolskim w powiecie rzeszowskim. Jedna chwila na łuku drogi zakończyła się tragedią i śmiercią 63-latka.

W zdarzeniu uczestniczyło także dziecko, które trafiło do szpitala.

Wystarczyła chwila nieuwagi

Do wypadku doszło w piątkowe popołudnie, tuż po godzinie 16:00 w części Głogowa Małopolskiego – Leśnej Woli. To właśnie tam rozegrał się dramat, który zakończył się śmiercią 63-letniego mieszkańca Rzeszowa Mężczyzna poruszał się motocyklem marki Yamaha w kierunku Wysokiej Głogowskiej.

– Jadąc wraz z pasażerem, na łuku drogi najprawdopodobniej stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na prawą stronę jezdni, po czym uderzył w ogrodzenie prywatnej posesji – relacjonuje podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.

Śmierć na miejscu

Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Pomoc nadeszła szybko, jednak w tym przypadku okazała się niewystarczająca. Obrażenia, jakich doznał motocyklista, były na tyle poważne, że jego życia nie udało się uratować.

Mężczyzna zmarł na miejscu zdarzenia, jeszcze przed przewiezieniem do szpitala. To kolejny przypadek, który pokazuje, jak brutalne w skutkach mogą być wypadki z udziałem jednośladów.

12-latek w szpitalu

W chwili wypadku motocyklista nie był sam. Na pojeździe znajdował się również jego 12-letni pasażer. Dziecko zostało ranne i wymagało hospitalizacji. Na szczęście obrażenia, których doznało, nie zagrażają jego życiu.

Chłopiec został przewieziony do szpitala, gdzie pozostał pod opieką lekarzy. To jedyny szczęśliwy akcent dramatycznej historii spod Rzeszowa. Policja nie ujawnia na razie szczegółów dotyczących relacji między kierującym a dzieckiem, ani dokładnego zakresu odniesionych obrażeń.

Śledztwo pod nadzorem prokuratury

Na miejscu tragedii przez wiele godzin pracowali policjanci oraz prokurator. Funkcjonariusze zabezpieczyli ślady i przeprowadzili szczegółowe oględziny, które mają pomóc w odtworzeniu przebiegu zdarzenia.

Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie. Śledczy będą analizować wszystkie okoliczności, w tym stan techniczny pojazdu, warunki drogowe oraz ewentualne czynniki, które mogły doprowadzić do utraty panowania nad motocyklem.

Czytaj więcej:

Wielki Piątek w Rzeszowie. Tłumy wiernych na Drodze Krzyżowej w Parku Papieskim [ZDJĘCIA]

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *