Szymon Hołownia będący kandydatem Trzeciej Drogi w nadchodzących wyborach prezydenckich, odwiedził Rzeszów. Marszałek Sejmu RP punktował swoich rywali i mimo niezbyt przychylnych sondaży zapowiedział, że to właśnie on powinien wystartować w drugiej turze z kandydatem KO Rafałem Trzaskowskim.
Hołownia apeluje o zamrożenie rosyjskich aktywów
Według najnowszego sondażu prezydenckiego Instytutu Badań Pollster przeprowadzonego dla „Super Expressu”, Szymon Hołownia zajmuje czwarte miejsce z 8-procentowym poparciem. Przed nim są: Rafał Trzaskowski z KO (35 proc.), Karol Nawrocki popierany przez PiS (23 proc.) oraz kandydat Konfederacji Sławomir Mentzen (19 proc.).
We wtorek Hołownia odwiedził Rzeszów i podczas konferencji prasowej na Rynku szczególną uwagę zwrócił na sytuację geopolityczną w związku z wojną na Ukrainie po rosyjskiej agresji. Odniósł się do tego tematu tuż po wizycie w podkijowskiej Buczy, gdzie trzy lata temu rosyjskie wojska dokonali masakry cywilnej ludności. Jego zdaniem, Europa powinna sięgnąć po zamrożone rosyjskie aktywa. Uderzył też we Władimira Putina.
Ukraina płaci za wojnę krwią, a my dostawami sprzętu. Musimy to robić i powinniśmy to robić, ale ostatecznie to bandyta, który to wywołał powinien zapłacić. Pieniądze fizycznie leżą w Belgii, natomiast potrzeba jest zgoda największych państw strefy euro. Obawy są takie, że jeżeli to zrobimy, to euro przestanie być bezpieczną stabilną walutą do lokowania rezerw walutowych. Ale jeżeli bandyci mają mieć w tej walucie rezerwy walutowe, to czy naprawdę powinien to być dla nas jakikolwiek faktor?
– pytał retorycznie marszałek Sejmu.
Inwestycje w obronność i silna Polska w Europie
Hołownia jako kandydat na prezydenta Polski wyraził swoją opinię dotyczącą pozycji naszego kraju na arenie międzynarodowej. Zaznaczył też, że kluczowe w kwestii siły Rzeczpospolitej są inwestycje w energetykę i obronność.
Żeby to osiągnąć musimy, jako Polska, być siłą na arenie międzynarodowej. Musimy nadawać ton dyskusjom, mówić co jest potrzebne, musimy mieć głos silniejszy, niż ci, którzy do tej pory w Unii Europejskiej byli najsilniejsi. Na tym możemy oprzeć marzenia i przyszłość kolejnych pokoleń. Musimy tylko mieć na szczycie władzy kogoś, kto to rozumie i będzie mógł podejmować autonomiczne decyzje
– mówił na rzeszowskim Rynku, starając się przekonać wyborców do swojej kandydatury.
Pieniędzy jest dużo i powinny być mądrze inwestowane. One nie służą temu, żebyśmy kogoś atakowali, albo pojechali na Ukrainę robić wojnę. One służą do tego, żeby wojna nigdy do nas nie przyszła. To są środki odstraszania
– dodał Hołownia.
Hołownia: „Świat idealny Mentzena jest koszmarem”
Podczas wizyty w stolicy Podkarpacia, kandydat Trzeciej Drogi nie szczędził słów krytyki wobec swoich wyborczych rywali – Karola Nawrockiego i Sławomira Mentzena. Sam stwierdził, że chętnie odpowiada na pytanie dziennikarzy podczas konferencji prasowych, a jego zdaniem kandydat Konfederacji usilnie tego unika.
Świat idealny Sławomira Mentzena jest koszmarem. Koszmarem zwłaszcza dla młodych Polaków. Mentzen to tchórz na hulajnodze, który się boi. Dlatego jeździ jak katarynka po całej Polsce spanikowany, że usłyszy jakieś pytanie, z którym będzie musiał się zmierzyć i wtedy się zawiesi
– punktował Hołownia.
Zdaniem marszałka Sejmu, który jest znany ze swoich centro-konserwatywnych przekonań, skrytykował Mentzena nawet za jego opinie dotyczące kwestii światopoglądowych. Niedawno kandydat Konfederacji powiedział w Kanale Zero, że jest przeciwny aborcji nawet w przypadku gwałtu.
Czy naprawdę gwałt to po prostu nieprzyjemność? Czy naprawdę trzeba zmuszać kilkunastoletnie dziewczyny, żeby pod groźbą więzienia, długoletniego więzienia, rodziły wtedy dzieci? Czy może te decyzje, tragiczne decyzje, jednak powinny podejmować one same? Ale kim jest Mentzen, żeby chcieć wsadzać je na 10 lat za to do więzienia
– pytał Hołownia.
Hołownia krytycznie o Nawrockim ws. stóp procentowych
Kandydat Trzeciej Drogi odniósł się również do Karola Nawrockiego, który zaapelował do Rady Polityki Pieniężnej o obniżenie stóp procentowych. Hołownia zauważył, że podczas podwyżek stóp w poprzednich latach, aktualny kandydat z ramienia PiS nie sprzeciwiał się decyzjom prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego.
Gdzie był Nawrocki, kiedy Glapiński razem z premierem Morawieckim wprowadzili w Polsce proceder dodrukowywania pieniądza? Dostałem odpowiedź, która sprowadza się do środkowego palca ze strony pana prezesa Adama Glapińskiego. Ciekawe czy tak samo bohaterski będzie, żeby pokazać ten środkowy palec panu Nawrockiemu i milionom polskich kredytobiorców
– podkreślił polityk Polski 2050, nawiązując tym samym do konieczności obniżenia rat kredytów, które stanowią dla Polaków spory problem.
Pomysł, który podsuwam kandydatowi Nawrockiego – niech zaproponuje w związku z tym, tak jak ja, że jeżeli banki nie obniżą swoich opłat, stanowiących dzisiaj gros tej raty kredytowej, którą spłacają konsumenci i przedsiębiorcy, to nałożymy na nich podatek od nadmiarowych zysków, tak zwany podatek od manny z nieba
– mówił Hołownia. Zaznaczył jednocześnie, że taki podatek mógłby być inwestowany w polski przemysł obronny. Zdaniem Hołowni, jeśli banki obecnie nie chcą pomóc przedsiębiorcom i kredytobiorcom, to powinien to zrobić rząd od strony instytucjonalnej.
Hołownia zamierza być w drugiej turze z Trzaskowskim
Mimo niezbyt przychylnych sondaży, Szymon Hołownia zapowiedział walkę o dostanie się do drugiej tury wyborów prezydenckich. Jego zdaniem, pokazem sił demokratycznych w Polce byłby jego pojedynek o fotel prezydencki z Rafałem Trzaskowskim z Koalicji Obywatelskiej.
Jednocześnie kandydat Trzeciej Drogi zapowiedział, że nie wybiera się na „marsz patriotów”, który kandydat KO zapowiedział na 25 maja w Warszawie.
Zamierzam zmierzyć się z Rafałem Trzaskowskim w drugiej turze, trudno, żebym maszerował w marszu poparcia innego kandydata.
– podkreślił, proponując jednocześnie, aby marsz zjednoczonych sił demokratycznych odbył się pomiędzy pierwszą, a drugą turą wyborów prezydenckich. Hołownia wypunktował też Trzaskowskiego, zarzucając mu organizowanie wielkich akcji poparcia w stolicy, w zamian za odwiedzanie obywateli w miejscach większych problemów.
Nie bardzo rozumiem, dlaczego w tak ważnym momencie znowu ściąga się ludzi do Warszawy, zamiast pojechać tam, gdzie ludzie są, mieszkają, mają problemy i przeżywają swoje pytania i odpowiedzi. Warszawa nie jest „całym światem”. Polska potrzebuje dzisiaj nie prezydenta Warszawy, a prezydenta Polski. Dlatego dzisiaj jest zdecydowanie za wcześnie, żeby mówić o tym, co wydarzy się za siedem tygodni
– skwitował Hołownia.
Wybory prezydenckie odbędą się 18 maja. Ewentualna druga tura została zaplanowana na 1 czerwca.
Karolina Pikuła już nie reprezentuje Konfederacji. „Baba z wozu…”
Szymon Hołownia będący kandydatem Trzeciej Drogi w nadchodzących wyborach prezydenckich, odwiedził Rzeszów. Marszałek Sejmu RP punktował swoich rywali i mimo niezbyt przychylnych sondaży zapowiedział, że to właśnie on powinien wystartować w drugiej turze z kandydatem KO Rafałem Trzaskowskim.
Hołownia apeluje o zamrożenie rosyjskich aktywów
Według najnowszego sondażu prezydenckiego Instytutu Badań Pollster przeprowadzonego dla „Super Expressu”, Szymon Hołownia zajmuje czwarte miejsce z 8-procentowym poparciem. Przed nim są: Rafał Trzaskowski z KO (35 proc.), Karol Nawrocki popierany przez PiS (23 proc.) oraz kandydat Konfederacji Sławomir Mentzen (19 proc.).
We wtorek Hołownia odwiedził Rzeszów i podczas konferencji prasowej na Rynku szczególną uwagę zwrócił na sytuację geopolityczną w związku z wojną na Ukrainie po rosyjskiej agresji. Odniósł się do tego tematu tuż po wizycie w podkijowskiej Buczy, gdzie trzy lata temu rosyjskie wojska dokonali masakry cywilnej ludności. Jego zdaniem, Europa powinna sięgnąć po zamrożone rosyjskie aktywa. Uderzył też we Władimira Putina.
Ukraina płaci za wojnę krwią, a my dostawami sprzętu. Musimy to robić i powinniśmy to robić, ale ostatecznie to bandyta, który to wywołał powinien zapłacić. Pieniądze fizycznie leżą w Belgii, natomiast potrzeba jest zgoda największych państw strefy euro. Obawy są takie, że jeżeli to zrobimy, to euro przestanie być bezpieczną stabilną walutą do lokowania rezerw walutowych. Ale jeżeli bandyci mają mieć w tej walucie rezerwy walutowe, to czy naprawdę powinien to być dla nas jakikolwiek faktor?
– pytał retorycznie marszałek Sejmu.
Inwestycje w obronność i silna Polska w Europie
Hołownia jako kandydat na prezydenta Polski wyraził swoją opinię dotyczącą pozycji naszego kraju na arenie międzynarodowej. Zaznaczył też, że kluczowe w kwestii siły Rzeczpospolitej są inwestycje w energetykę i obronność.
Żeby to osiągnąć musimy, jako Polska, być siłą na arenie międzynarodowej. Musimy nadawać ton dyskusjom, mówić co jest potrzebne, musimy mieć głos silniejszy, niż ci, którzy do tej pory w Unii Europejskiej byli najsilniejsi. Na tym możemy oprzeć marzenia i przyszłość kolejnych pokoleń. Musimy tylko mieć na szczycie władzy kogoś, kto to rozumie i będzie mógł podejmować autonomiczne decyzje
– mówił na rzeszowskim Rynku, starając się przekonać wyborców do swojej kandydatury.
Pieniędzy jest dużo i powinny być mądrze inwestowane. One nie służą temu, żebyśmy kogoś atakowali, albo pojechali na Ukrainę robić wojnę. One służą do tego, żeby wojna nigdy do nas nie przyszła. To są środki odstraszania
– dodał Hołownia.
Hołownia: „Świat idealny Mentzena jest koszmarem”
Podczas wizyty w stolicy Podkarpacia, kandydat Trzeciej Drogi nie szczędził słów krytyki wobec swoich wyborczych rywali – Karola Nawrockiego i Sławomira Mentzena. Sam stwierdził, że chętnie odpowiada na pytanie dziennikarzy podczas konferencji prasowych, a jego zdaniem kandydat Konfederacji usilnie tego unika.
Świat idealny Sławomira Mentzena jest koszmarem. Koszmarem zwłaszcza dla młodych Polaków. Mentzen to tchórz na hulajnodze, który się boi. Dlatego jeździ jak katarynka po całej Polsce spanikowany, że usłyszy jakieś pytanie, z którym będzie musiał się zmierzyć i wtedy się zawiesi
– punktował Hołownia.
Zdaniem marszałka Sejmu, który jest znany ze swoich centro-konserwatywnych przekonań, skrytykował Mentzena nawet za jego opinie dotyczące kwestii światopoglądowych. Niedawno kandydat Konfederacji powiedział w Kanale Zero, że jest przeciwny aborcji nawet w przypadku gwałtu.
Czy naprawdę gwałt to po prostu nieprzyjemność? Czy naprawdę trzeba zmuszać kilkunastoletnie dziewczyny, żeby pod groźbą więzienia, długoletniego więzienia, rodziły wtedy dzieci? Czy może te decyzje, tragiczne decyzje, jednak powinny podejmować one same? Ale kim jest Mentzen, żeby chcieć wsadzać je na 10 lat za to do więzienia
– pytał Hołownia.
Hołownia krytycznie o Nawrockim ws. stóp procentowych
Kandydat Trzeciej Drogi odniósł się również do Karola Nawrockiego, który zaapelował do Rady Polityki Pieniężnej o obniżenie stóp procentowych. Hołownia zauważył, że podczas podwyżek stóp w poprzednich latach, aktualny kandydat z ramienia PiS nie sprzeciwiał się decyzjom prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego.
Gdzie był Nawrocki, kiedy Glapiński razem z premierem Morawieckim wprowadzili w Polsce proceder dodrukowywania pieniądza? Dostałem odpowiedź, która sprowadza się do środkowego palca ze strony pana prezesa Adama Glapińskiego. Ciekawe czy tak samo bohaterski będzie, żeby pokazać ten środkowy palec panu Nawrockiemu i milionom polskich kredytobiorców
– podkreślił polityk Polski 2050, nawiązując tym samym do konieczności obniżenia rat kredytów, które stanowią dla Polaków spory problem.
Pomysł, który podsuwam kandydatowi Nawrockiego – niech zaproponuje w związku z tym, tak jak ja, że jeżeli banki nie obniżą swoich opłat, stanowiących dzisiaj gros tej raty kredytowej, którą spłacają konsumenci i przedsiębiorcy, to nałożymy na nich podatek od nadmiarowych zysków, tak zwany podatek od manny z nieba
– mówił Hołownia. Zaznaczył jednocześnie, że taki podatek mógłby być inwestowany w polski przemysł obronny. Zdaniem Hołowni, jeśli banki obecnie nie chcą pomóc przedsiębiorcom i kredytobiorcom, to powinien to zrobić rząd od strony instytucjonalnej.
Hołownia zamierza być w drugiej turze z Trzaskowskim
Mimo niezbyt przychylnych sondaży, Szymon Hołownia zapowiedział walkę o dostanie się do drugiej tury wyborów prezydenckich. Jego zdaniem, pokazem sił demokratycznych w Polce byłby jego pojedynek o fotel prezydencki z Rafałem Trzaskowskim z Koalicji Obywatelskiej.
Jednocześnie kandydat Trzeciej Drogi zapowiedział, że nie wybiera się na „marsz patriotów”, który kandydat KO zapowiedział na 25 maja w Warszawie.
Zamierzam zmierzyć się z Rafałem Trzaskowskim w drugiej turze, trudno, żebym maszerował w marszu poparcia innego kandydata.
– podkreślił, proponując jednocześnie, aby marsz zjednoczonych sił demokratycznych odbył się pomiędzy pierwszą, a drugą turą wyborów prezydenckich. Hołownia wypunktował też Trzaskowskiego, zarzucając mu organizowanie wielkich akcji poparcia w stolicy, w zamian za odwiedzanie obywateli w miejscach większych problemów.
Nie bardzo rozumiem, dlaczego w tak ważnym momencie znowu ściąga się ludzi do Warszawy, zamiast pojechać tam, gdzie ludzie są, mieszkają, mają problemy i przeżywają swoje pytania i odpowiedzi. Warszawa nie jest „całym światem”. Polska potrzebuje dzisiaj nie prezydenta Warszawy, a prezydenta Polski. Dlatego dzisiaj jest zdecydowanie za wcześnie, żeby mówić o tym, co wydarzy się za siedem tygodni
– skwitował Hołownia.
Wybory prezydenckie odbędą się 18 maja. Ewentualna druga tura została zaplanowana na 1 czerwca.
Karolina Pikuła już nie reprezentuje Konfederacji. „Baba z wozu…”