January 18, 2026
fot. nizanskie.info / Katarzyna Stoparczyk FB / Radio 357 FB

Reklama

Śledztwo dotyczące tragicznego wypadku na drodze ekspresowej S19 na Podkarpaciu, w którym zginęła znana dziennikarka Katarzyna Stoparczyk, wchodzi w decydującą fazę. Prokuratura Rejonowa w Nisku oficjalnie potwierdziła powołanie zespołu biegłych, którzy mają przygotować kompleksową opinię dotyczącą przyczyn i przebiegu zdarzenia.

Jak podkreślają śledczy, to właśnie ta ekspertyza może przesądzić o dalszym losie postępowania.

Opinia kluczowym dowodem

Decyzja prokuratury zapadła po skompletowaniu obszernego materiału dowodowego, który jak zaznaczają śledczy, pozwala już na przekazanie sprawy do szczegółowej analizy specjalistom. Chodzi nie tylko o rekonstrukcję samego wypadku, ale również o jednoznaczne ustalenie, co doprowadziło do śmierci ofiar i czy wszystkie okoliczności tragedii były bezpośrednim następstwem zdarzenia drogowego.

Prokurator rejonowy w Nisku Piotr Walkowicz nie ma wątpliwości, że przygotowywana opinia będzie miała fundamentalne znaczenie dla całego postępowania.

– Ta opinia jest dla nas kluczowym dowodem wskazującym na przyczynę, przebieg wypadku i wtedy, po uzyskaniu tej opinii, prokurator będzie mógł dokonać oceny karno-prawnej całości materiału i wyciągnąć wnioski dotyczące ewentualnej odpowiedzialności karnej, jeśli materiał dowodowy na to pozwoli – zaznaczył prokurator.

Jak dodają śledczy, dopiero po zapoznaniu się z wnioskami biegłych możliwe będzie podjęcie merytorycznych decyzji końcowych w sprawie. Oznacza to, że opinia może mieć bezpośredni wpływ na to, czy w śledztwie pojawią się zarzuty i wobec kogo.

Krakowscy specjaliści zbadają sprawę

Do opracowania ekspertyzy prokuratura wybrała dwie wyspecjalizowane i uznane w całym kraju instytucje. Chodzi o Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. dra Jana Sehna w Krakowie, który zajmie się rekonstrukcją wypadku drogowego, a także Zakład Medycyny Sądowej Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, odpowiedzialny za analizę medyczno-sądową.

Co istotne, nie będą to dwie odrębne opinie. Jak podkreśla prokuratura, instytuty mają wspólnie przygotować jedną, tak zwaną opinię kompleksową. Ma ona odpowiedzieć na wszystkie kluczowe pytania dotyczące zarówno dynamiki zdarzenia, jak i mechanizmu powstania obrażeń prowadzących do śmierci ofiar.

Setki stron akt i relacje świadków

Do biegłych trafiła już pełna dokumentacja zgromadzona w toku śledztwa. Obejmuje ona między innymi protokoły oględzin miejsca wypadku, szczegółowe opinie sądowo-lekarskie z sekcji zwłok, a także specjalistyczne analizy materiału biologicznego zabezpieczonego podczas badań pośmiertnych.

W aktach znajdują się również opinie dotyczące stanu technicznego pojazdów uczestniczących w wypadku oraz dane z rejestratorów zapisu toru i przebiegu jazdy samochodów. Kluczowe znaczenie mają także relacje świadków zdarzenia, do których prokuratura docierała od pierwszych dni po tragedii.

To właśnie te zeznania, zestawione z danymi technicznymi, mają pozwolić biegłym na możliwie najdokładniejsze odtworzenie przebiegu wypadku na S19.

Reklama

Trzeba uzbroić się w cierpliwość

Choć opinia ma przełomowe znaczenie, śledczy nie ukrywają, że jej przygotowanie może zająć dużo czasu. Prokuratura nie podaje żadnego konkretnego terminu, podkreślając złożoność sprawy i ogrom materiału, który musi zostać przeanalizowany.

Dopytywany o to, kiedy ekspertyza może być gotowa, prokurator Piotr Walkowicz odpowiedział, że trudno mówić o konkretnych datach, ale „na pewno trzeba uzbroić się w cierpliwość”. Jak wyjaśnia, biegli muszą przeprowadzić własne badania, szczegółowo zapoznać się z aktami i skonsultować wnioski między sobą.

– Wypadek jest złożony, zadaliśmy wiele pytań, więc na pewno biegli będą musieli przeprowadzić swoje badania, szczegółowo zapoznać się z aktami, przygotować swoją opinię i skonsultować ją wzajemnie, bo są dwa instytuty badawcze, które mają razem ze sobą zrobić opinię tak zwaną kompleksową, więc musimy na tę opinię poczekać – powiedział prok. Walkowicz.

Trzy ofiary wypadku na Podkarpaciu

Do wypadku doszło we wrześniu 2025 roku na drodze ekspresowej S19, na wysokości miejscowości Jeżowe w województwie podkarpackim (powiat niżański). Czarna skoda, w której pasażerką była Katarzyna Stoparczyk, uderzyła w tył białej skody. Siła zderzenia była ogromna.

Na miejscu zginęli pasażerowie obu pojazdów. Trzy kolejne osoby, kierowcy oraz pasażer jednego z aut, zostały ranne i trafiły do szpitala. W grudniu zmarł 61-letni kierowca białej skody, co sprawiło, że bilans ofiar śmiertelnych wzrósł do trzech. Jak ustalono, wszystkie osoby uczestniczące w wypadku były trzeźwe.

Dziennikarka, którą lubiła cała Polska

Śmierć Katarzyny Stoparczyk była ogromnym wstrząsem dla środowiska medialnego i słuchaczy w całym kraju. Była absolwentką Akademii Muzycznej we Wrocławiu, z wykształcenia muzykiem instrumentalistą, a z pasji – dziennikarką, która przez lata potrafiła łączyć wrażliwość, humor i niezwykłą kulturę słowa.

Popularność przyniosły jej programy telewizyjne „Duże dzieci” oraz „Pytanie na śniadanie”, a także wieloletnia praca w Programie Trzecim Polskiego Radia, gdzie prowadziła m.in. audycje „Zagadkowa niedziela” i „Myślidziecka 3-5-7”. Była również autorką książek i rozmów z artystami, a w 2018 roku otrzymała tytuł Mistrza Mowy Polskiej.

W momencie tragicznego wypadku w Jeżowem, Katarzyna Stoparczyk miała 55 lat.

(oprac. BL / PAP)

Czytaj więcej:

Wielka Pętla Bieszczadzka doczeka się zmian. Jest zgoda na rozbudowę DW 896 [WIZUALIZACJE]

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Reklama

fot. nizanskie.info / Katarzyna Stoparczyk FB / Radio 357 FB

Reklama

Śledztwo dotyczące tragicznego wypadku na drodze ekspresowej S19 na Podkarpaciu, w którym zginęła znana dziennikarka Katarzyna Stoparczyk, wchodzi w decydującą fazę. Prokuratura Rejonowa w Nisku oficjalnie potwierdziła powołanie zespołu biegłych, którzy mają przygotować kompleksową opinię dotyczącą przyczyn i przebiegu zdarzenia.

Jak podkreślają śledczy, to właśnie ta ekspertyza może przesądzić o dalszym losie postępowania.

Opinia kluczowym dowodem

Decyzja prokuratury zapadła po skompletowaniu obszernego materiału dowodowego, który jak zaznaczają śledczy, pozwala już na przekazanie sprawy do szczegółowej analizy specjalistom. Chodzi nie tylko o rekonstrukcję samego wypadku, ale również o jednoznaczne ustalenie, co doprowadziło do śmierci ofiar i czy wszystkie okoliczności tragedii były bezpośrednim następstwem zdarzenia drogowego.

Prokurator rejonowy w Nisku Piotr Walkowicz nie ma wątpliwości, że przygotowywana opinia będzie miała fundamentalne znaczenie dla całego postępowania.

– Ta opinia jest dla nas kluczowym dowodem wskazującym na przyczynę, przebieg wypadku i wtedy, po uzyskaniu tej opinii, prokurator będzie mógł dokonać oceny karno-prawnej całości materiału i wyciągnąć wnioski dotyczące ewentualnej odpowiedzialności karnej, jeśli materiał dowodowy na to pozwoli – zaznaczył prokurator.

Jak dodają śledczy, dopiero po zapoznaniu się z wnioskami biegłych możliwe będzie podjęcie merytorycznych decyzji końcowych w sprawie. Oznacza to, że opinia może mieć bezpośredni wpływ na to, czy w śledztwie pojawią się zarzuty i wobec kogo.

Krakowscy specjaliści zbadają sprawę

Do opracowania ekspertyzy prokuratura wybrała dwie wyspecjalizowane i uznane w całym kraju instytucje. Chodzi o Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. dra Jana Sehna w Krakowie, który zajmie się rekonstrukcją wypadku drogowego, a także Zakład Medycyny Sądowej Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, odpowiedzialny za analizę medyczno-sądową.

Co istotne, nie będą to dwie odrębne opinie. Jak podkreśla prokuratura, instytuty mają wspólnie przygotować jedną, tak zwaną opinię kompleksową. Ma ona odpowiedzieć na wszystkie kluczowe pytania dotyczące zarówno dynamiki zdarzenia, jak i mechanizmu powstania obrażeń prowadzących do śmierci ofiar.

Setki stron akt i relacje świadków

Do biegłych trafiła już pełna dokumentacja zgromadzona w toku śledztwa. Obejmuje ona między innymi protokoły oględzin miejsca wypadku, szczegółowe opinie sądowo-lekarskie z sekcji zwłok, a także specjalistyczne analizy materiału biologicznego zabezpieczonego podczas badań pośmiertnych.

W aktach znajdują się również opinie dotyczące stanu technicznego pojazdów uczestniczących w wypadku oraz dane z rejestratorów zapisu toru i przebiegu jazdy samochodów. Kluczowe znaczenie mają także relacje świadków zdarzenia, do których prokuratura docierała od pierwszych dni po tragedii.

To właśnie te zeznania, zestawione z danymi technicznymi, mają pozwolić biegłym na możliwie najdokładniejsze odtworzenie przebiegu wypadku na S19.

Reklama

Trzeba uzbroić się w cierpliwość

Choć opinia ma przełomowe znaczenie, śledczy nie ukrywają, że jej przygotowanie może zająć dużo czasu. Prokuratura nie podaje żadnego konkretnego terminu, podkreślając złożoność sprawy i ogrom materiału, który musi zostać przeanalizowany.

Dopytywany o to, kiedy ekspertyza może być gotowa, prokurator Piotr Walkowicz odpowiedział, że trudno mówić o konkretnych datach, ale „na pewno trzeba uzbroić się w cierpliwość”. Jak wyjaśnia, biegli muszą przeprowadzić własne badania, szczegółowo zapoznać się z aktami i skonsultować wnioski między sobą.

– Wypadek jest złożony, zadaliśmy wiele pytań, więc na pewno biegli będą musieli przeprowadzić swoje badania, szczegółowo zapoznać się z aktami, przygotować swoją opinię i skonsultować ją wzajemnie, bo są dwa instytuty badawcze, które mają razem ze sobą zrobić opinię tak zwaną kompleksową, więc musimy na tę opinię poczekać – powiedział prok. Walkowicz.

Trzy ofiary wypadku na Podkarpaciu

Do wypadku doszło we wrześniu 2025 roku na drodze ekspresowej S19, na wysokości miejscowości Jeżowe w województwie podkarpackim (powiat niżański). Czarna skoda, w której pasażerką była Katarzyna Stoparczyk, uderzyła w tył białej skody. Siła zderzenia była ogromna.

Na miejscu zginęli pasażerowie obu pojazdów. Trzy kolejne osoby, kierowcy oraz pasażer jednego z aut, zostały ranne i trafiły do szpitala. W grudniu zmarł 61-letni kierowca białej skody, co sprawiło, że bilans ofiar śmiertelnych wzrósł do trzech. Jak ustalono, wszystkie osoby uczestniczące w wypadku były trzeźwe.

Dziennikarka, którą lubiła cała Polska

Śmierć Katarzyny Stoparczyk była ogromnym wstrząsem dla środowiska medialnego i słuchaczy w całym kraju. Była absolwentką Akademii Muzycznej we Wrocławiu, z wykształcenia muzykiem instrumentalistą, a z pasji – dziennikarką, która przez lata potrafiła łączyć wrażliwość, humor i niezwykłą kulturę słowa.

Popularność przyniosły jej programy telewizyjne „Duże dzieci” oraz „Pytanie na śniadanie”, a także wieloletnia praca w Programie Trzecim Polskiego Radia, gdzie prowadziła m.in. audycje „Zagadkowa niedziela” i „Myślidziecka 3-5-7”. Była również autorką książek i rozmów z artystami, a w 2018 roku otrzymała tytuł Mistrza Mowy Polskiej.

W momencie tragicznego wypadku w Jeżowem, Katarzyna Stoparczyk miała 55 lat.

(oprac. BL / PAP)

Czytaj więcej:

Wielka Pętla Bieszczadzka doczeka się zmian. Jest zgoda na rozbudowę DW 896 [WIZUALIZACJE]

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Reklama

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *