Znamy ciąg dalszy tragicznych wydarzeń, do których doszło w październiku 2024 roku w Przeworsku. Właśnie wtedy śmierć na przejściu dla pieszych poniósł 6-letni chłopiec. 19-latek, który prowadził samochód, usłyszał akt oskarżenia.
Jak ustalili śledczy, ten dramat był spowodowany brakiem należytej ostrożności Norberta T., który odwoził młodszą siostrę do szkoły. Na jego drodze znalazł się wówczas zaledwie 6-letni Roman C.
Śmierć 6-latka na przejściu dla pieszych
Tragedia wydarzyła się 9 października 2024 roku na drodze krajowego nr 94 w Przeworsku (w kierunku Rzeszowa). Podczas dojeżdżania do skrzyżowania z sygnalizacją świetlną, kierujący osobowy fordem 18-letni Norbert T. skręcił w prawo, w kierunku centrum miasta. Podwoził wówczas do szkoły małoletnią siostrę.
Przez oznakowane przejście dla pieszych przechodził wówczas ojciec wraz z dwójką dzieci, 9-letnią Janiną C. oraz 6-letnim Romanem C., których odprowadzał do szkoły. Jak ustalili śledczy, na skutek niezachowania szczególnej ostrożności, samochód potrącił chłopca.
Kierujący pojazdem nie zachował szczególnej ostrożności, zaniechał prawidłowego obserwowania przedpola jazdy i oceny sytuacji na drodze, nie ustąpił pierwszeństwa przechodzącym po oznakowanym przejściu pieszym oraz nie podjął manewru hamowania lub zmiany kierunku jazdy, potrącając sześcioletniego chłopca. Na skutek zdarzenia małoletni Roman C. poniósł śmierć na miejscu
– informuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, prok. Marta Pękowska.
Jak informowała wówczas policja, skutku nie przyniosła nawet reanimacja chłopca. Prowadzący forda był trzeźwy.
19-latek usłyszał akt oskarżenia
Tuż po dramatycznym wypadku, 18-letni kierowca został zatrzymany przez policję. Już 10 października prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo. Norbert T. usłyszał wówczas zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym.
Młody kierowca, który prawo jazdy posiadał od niespełna 9 miesięcy, częściowo przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia. Po wypadku prawo jazdy zostało mu zatrzymane. Jakie były kolejne kroki prawne wobec 18-latka?
Wobec podejrzanego zastosowano środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji, zakazu opuszczania kraju połączonego z zakazem wydania paszportu oraz poręczenia majątkowego w wysokości 10 tys. zł.
– przekazuje prokurator Marta Pękowska.
Prowadzone w tej sprawie postępowanie zostało zakończone 28 marca 2025 r. sporządzeniem aktu oskarżenia do Sądu Rejonowego w Przeworsku. 19-letni obecnie mężczyzna wkrótce powinien poznać wyrok. Za popełnienie przestępstwa grozi mu kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
Nocne dachowanie, w środku pijani nastolatkowie. Początkowo nie było pewne, kto prowadził pojazd
Znamy ciąg dalszy tragicznych wydarzeń, do których doszło w październiku 2024 roku w Przeworsku. Właśnie wtedy śmierć na przejściu dla pieszych poniósł 6-letni chłopiec. 19-latek, który prowadził samochód, usłyszał akt oskarżenia.
Jak ustalili śledczy, ten dramat był spowodowany brakiem należytej ostrożności Norberta T., który odwoził młodszą siostrę do szkoły. Na jego drodze znalazł się wówczas zaledwie 6-letni Roman C.
Śmierć 6-latka na przejściu dla pieszych
Tragedia wydarzyła się 9 października 2024 roku na drodze krajowego nr 94 w Przeworsku (w kierunku Rzeszowa). Podczas dojeżdżania do skrzyżowania z sygnalizacją świetlną, kierujący osobowy fordem 18-letni Norbert T. skręcił w prawo, w kierunku centrum miasta. Podwoził wówczas do szkoły małoletnią siostrę.
Przez oznakowane przejście dla pieszych przechodził wówczas ojciec wraz z dwójką dzieci, 9-letnią Janiną C. oraz 6-letnim Romanem C., których odprowadzał do szkoły. Jak ustalili śledczy, na skutek niezachowania szczególnej ostrożności, samochód potrącił chłopca.
Kierujący pojazdem nie zachował szczególnej ostrożności, zaniechał prawidłowego obserwowania przedpola jazdy i oceny sytuacji na drodze, nie ustąpił pierwszeństwa przechodzącym po oznakowanym przejściu pieszym oraz nie podjął manewru hamowania lub zmiany kierunku jazdy, potrącając sześcioletniego chłopca. Na skutek zdarzenia małoletni Roman C. poniósł śmierć na miejscu
– informuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, prok. Marta Pękowska.
Jak informowała wówczas policja, skutku nie przyniosła nawet reanimacja chłopca. Prowadzący forda był trzeźwy.
19-latek usłyszał akt oskarżenia
Tuż po dramatycznym wypadku, 18-letni kierowca został zatrzymany przez policję. Już 10 października prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo. Norbert T. usłyszał wówczas zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym.
Młody kierowca, który prawo jazdy posiadał od niespełna 9 miesięcy, częściowo przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia. Po wypadku prawo jazdy zostało mu zatrzymane. Jakie były kolejne kroki prawne wobec 18-latka?
Wobec podejrzanego zastosowano środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji, zakazu opuszczania kraju połączonego z zakazem wydania paszportu oraz poręczenia majątkowego w wysokości 10 tys. zł.
– przekazuje prokurator Marta Pękowska.
Prowadzone w tej sprawie postępowanie zostało zakończone 28 marca 2025 r. sporządzeniem aktu oskarżenia do Sądu Rejonowego w Przeworsku. 19-letni obecnie mężczyzna wkrótce powinien poznać wyrok. Za popełnienie przestępstwa grozi mu kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
Nocne dachowanie, w środku pijani nastolatkowie. Początkowo nie było pewne, kto prowadził pojazd