January 10, 2026
Zdjęcie: KPP Nisko

Reklama

W poniedziałek, 5 stycznia, na trasie S19 w okolicach Zdziar kierowca ciężarowego Volvo stracił panowanie nad pojazdem. 40-tonowy kolos przebił bariery, przeciął przeciwległe pasy ruchu i wylądował w rowie.

Mimo spektakularnego przebiegu zdarzenia i poważnych zniszczeń pojazdu, kierowca wyszedł z tego cało. Utrudnienia na trasie w kierunku Lublina trwały blisko pięć godzin.

Do zdarzenia doszło około godziny 10:40 na 403. kilometrze drogi ekspresowej S19, na odcinku pomiędzy węzłami Zdziary a Lasy Janowskie (powiat niżański). Spokojny, zimowy dzień na podkarpackim odcinku “ekspresówki” został przerwany przez huk łamanych barier i niszczonej infrastruktury.

“Rajd” przez pas zieleni

Ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu wynika, że dynamika wypadku była ogromna. Kierujący niebieskim ciągnikiem siodłowym marki Volvo z białą naczepą, jadąc w kierunku Rzeszowa, raptowanie stracił panowanie nad pojazdem.

Ciężarówka najpierw uderzyła w bariery energochłonne, a następnie z impetem przejechała przez pas zieleni rozdzielający jezdnie. Rozpędzony zestaw przeciął przeciwległy pas ruchu (kierunek Lublin), przebił kolejne bariery i ekrany dźwiękochłonne, aby ostatecznie zatrzymać się w przydrożnym rowie.

Kabina ciężarówki została mocno zdemolowana, wyrwany zderzak, zniszczona maska i popękana przednia szyba. Pojazd ugrzązł głęboko w błocie i śniegu, niszcząc po drodze infrastrukturę drogową.

Zdjęcie: KPP Nisko

Szczęście w nieszczęściu

Patrząc na wraku pojazdu, aż trudno uwierzyć w finał tego zdarzenia. Choć sytuacja była skrajnie niebezpieczna – ciężarówka przecięła pasy dla ruchu w przeciwnym kierunku – nikt inny nie ucierpiał.

– Na szczęście kierującemu nic poważnego się nie stało. Mężczyzna był trzeźwy – poinformowała policja.

Można mówić o dużym szczęściu, że w momencie, gdy ciężarówka przecinała jezdnię w kierunku Lublina, nie znajdował się tam żaden inny pojazd osobowy. Zderzenie z wielotonowym zestawem mogłoby skończyć się tragicznie.

Paraliż trasy i objazdy

Wypadek spowodował poważne utrudnienia w ruchu na drodze ekspresowej. Początkowo jezdnia w kierunku Lublina została całkowicie zablokowana. Służby drogowe GDDKiA informowały o konieczności wprowadzenia objazdów.

Kierowcy byli kierowani na węźle Zdziary na starą drogę krajową (obecnie drogę wojewódzką nr 878). Skomplikowana operacja wyciągania zestawu z rowu oraz zabezpieczania zniszczonych barier trwała kilka godzin.

Według komunikatu Oddziału GDDKiA w Rzeszowie, utrudnienia zakończyły się o godzinie 15:40. Obecnie ruch na trasie S19 odbywa się już płynnie, jednak kierowcy powinni zachować ostrożność w miejscu, gdzie doszło do uszkodzenia infrastruktury. (mob)

Czytaj więcej: 

Orszak Trzech Króli ponownie na ulicach Rzeszowa. Sprawdź trasę i utrudnienia

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Reklama

Zdjęcie: KPP Nisko

Reklama

W poniedziałek, 5 stycznia, na trasie S19 w okolicach Zdziar kierowca ciężarowego Volvo stracił panowanie nad pojazdem. 40-tonowy kolos przebił bariery, przeciął przeciwległe pasy ruchu i wylądował w rowie.

Mimo spektakularnego przebiegu zdarzenia i poważnych zniszczeń pojazdu, kierowca wyszedł z tego cało. Utrudnienia na trasie w kierunku Lublina trwały blisko pięć godzin.

Do zdarzenia doszło około godziny 10:40 na 403. kilometrze drogi ekspresowej S19, na odcinku pomiędzy węzłami Zdziary a Lasy Janowskie (powiat niżański). Spokojny, zimowy dzień na podkarpackim odcinku “ekspresówki” został przerwany przez huk łamanych barier i niszczonej infrastruktury.

“Rajd” przez pas zieleni

Ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu wynika, że dynamika wypadku była ogromna. Kierujący niebieskim ciągnikiem siodłowym marki Volvo z białą naczepą, jadąc w kierunku Rzeszowa, raptowanie stracił panowanie nad pojazdem.

Ciężarówka najpierw uderzyła w bariery energochłonne, a następnie z impetem przejechała przez pas zieleni rozdzielający jezdnie. Rozpędzony zestaw przeciął przeciwległy pas ruchu (kierunek Lublin), przebił kolejne bariery i ekrany dźwiękochłonne, aby ostatecznie zatrzymać się w przydrożnym rowie.

Kabina ciężarówki została mocno zdemolowana, wyrwany zderzak, zniszczona maska i popękana przednia szyba. Pojazd ugrzązł głęboko w błocie i śniegu, niszcząc po drodze infrastrukturę drogową.

Zdjęcie: KPP Nisko

Szczęście w nieszczęściu

Patrząc na wraku pojazdu, aż trudno uwierzyć w finał tego zdarzenia. Choć sytuacja była skrajnie niebezpieczna – ciężarówka przecięła pasy dla ruchu w przeciwnym kierunku – nikt inny nie ucierpiał.

– Na szczęście kierującemu nic poważnego się nie stało. Mężczyzna był trzeźwy – poinformowała policja.

Można mówić o dużym szczęściu, że w momencie, gdy ciężarówka przecinała jezdnię w kierunku Lublina, nie znajdował się tam żaden inny pojazd osobowy. Zderzenie z wielotonowym zestawem mogłoby skończyć się tragicznie.

Paraliż trasy i objazdy

Wypadek spowodował poważne utrudnienia w ruchu na drodze ekspresowej. Początkowo jezdnia w kierunku Lublina została całkowicie zablokowana. Służby drogowe GDDKiA informowały o konieczności wprowadzenia objazdów.

Kierowcy byli kierowani na węźle Zdziary na starą drogę krajową (obecnie drogę wojewódzką nr 878). Skomplikowana operacja wyciągania zestawu z rowu oraz zabezpieczania zniszczonych barier trwała kilka godzin.

Według komunikatu Oddziału GDDKiA w Rzeszowie, utrudnienia zakończyły się o godzinie 15:40. Obecnie ruch na trasie S19 odbywa się już płynnie, jednak kierowcy powinni zachować ostrożność w miejscu, gdzie doszło do uszkodzenia infrastruktury. (mob)

Czytaj więcej: 

Orszak Trzech Króli ponownie na ulicach Rzeszowa. Sprawdź trasę i utrudnienia

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Reklama

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *