Tegoroczna zima w Rzeszowie jest jaśniejsza niż kiedykolwiek. Stolica Podkarpacia postawiła na bezprecedensowy rozmach, przeznaczając na świąteczne dekoracje blisko 2 miliony złotych. Rzeszów bije rekord, montując niemal 500 elementów świetlnych.
Spacerując wieczorem po rzeszowskim Rynku, trudno nie ulec wrażeniu, że miasto w tym sezonie postanowiło zagrać va banque. Centralny plac miasta tętni życiem, a dominującym elementem krajobrazu stało się wielkie koło widokowe, mieniące się błękitem i czerwienią, oraz potężna, bogato zdobiona choinka. To jednak tylko wierzchołek góry lodowej w tegorocznej strategii wizerunkowej miasta, które wpisuje się w ogólnopolski trend, jednocześnie wyprzedzając pod względem dynamiki wydatków wiele większych ośrodków.
Świetlny rekord Rzeszowa
Liczby mówią same za siebie. W sezonie 2025/2026 Rzeszów wydał na iluminacje blisko 2 mln zł, co stanowi absolutny rekord w historii miasta. Dla porównania, jeszcze w 2024 roku wydatki te wynosiły ok. 1,1 mln zł, co oznacza niemal dwukrotny wzrost nakładów finansowych w krótkim czasie.
Za tą kwotą idzie skala przedsięwzięcia. W mieście zamontowano około 480 elementów świetlnych. To znaczący skok w porównaniu do lat ubiegłych – rok temu było ich 320, a dwa lata temu zaledwie 140. Włodarze miasta planowali pierwotnie nawet 700 ozdób, co pokazuje ambicje uczynienia z Rzeszowa zimowej stolicy regionu.
Zdjęcia: Grzegorz Bukała, Adam Lampart, UM RzeszowaRzeszów na tle innych miast
Zestawiając dane z Rzeszowa z innymi polskimi metropoliami, widać wyraźnie, jak duży nacisk położono tu na świąteczny wystrój. Podczas gdy Kraków, miasto turystyczne o światowej renomie, przeznaczyło na ten cel około 1,4 mln zł.
Inne miasta również inwestują, choć w różnej skali. Gdański Zarząd Dróg i Zieleni zapłaci za świąteczne iluminacje prawie 1,3 mln zł. Sopot wydał na nie blisko 700 tys. zł. Katowice ok. 1,5 mln zł. Rekodzistą kraju jest Warszawa. 8 mln zł to przybliżona kwota planowana lub wydana przez Stolicę kraju na zimowe dekoracje świąteczne w sezonie 2025/2026. Koszt obejmuje kompleksowe przygotowanie świątecznej oprawy świetlnej głównych ulic i placów.
Rzeszów ze swoim budżetem tegorocznym blisko 2 mln budżetem staje się cichym liderem w regionie pod względem inwestycji w świąteczny klimat. Wyróżnia się jednak nie tylko na tle ściany wschodniej, ale i całej Polski, biorąc pod uwagę demografię miasta w relacji do inwestycji w iluminację.
Od Rynku po ronda
Zainwestowane środki przełożyły się na spektakularny efekt wizualny. Sercem dekoracji jest Rynek, gdzie stanęła ponad 16-metrowa choinka, rozświetlona przez 15 tysięcy energooszczędnych punktów LED i ubrana w 1200 bombek. Widać również ogromne zainteresowanie mieszkańców.
Iluminacje wyszły jednak daleko poza ścisłe centrum. Dekoracje 3D, takie jak wielka świetlna bombka z przejściem czy ogromne prezenty, stały się popularnymi punktami do zdjęć. Światła pojawiły się na kluczowych arteriach komunikacyjnych – rondach Jana Pawła II czy Pobitno, a także na reprezentacyjnych deptakach: ulicy 3 Maja i Kościuszki. Charakterystyczne, duże konstrukcje w kształcie płatków śniegu i geometrycznych brył zdobią skrzyżowania.
Polacy chcą światła, mimo kosztów
Decyzja władz Rzeszowa o tak dużej inwestycji wpisuje się w oczekiwania społeczne. Badania pokazują, że ponad 80% Polaków uważa świetlne dekoracje za nieodłączny element świąt, budujący miejską atmosferę. Co więcej, aż 85% respondentów sprzeciwia się całkowitej rezygnacji z iluminacji, nawet w obliczu dyskusji o oszczędzaniu energii.
Mieszkańcy i turyści będą mogli cieszyć się tą scenerią do końca stycznia. Rzeszów, inwestując w “świetlną ofensywę”, pielęgnuje tradycję, ale też skutecznie walczy o uwagę turystów, udowadniając, że zima w mieście nie musi być szara. (mob)
Czytaj więcej:
Krucha stabilizacja finansowa. Część mieszkańców Podkarpacia bez grosza przy duszy w 2026
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Tegoroczna zima w Rzeszowie jest jaśniejsza niż kiedykolwiek. Stolica Podkarpacia postawiła na bezprecedensowy rozmach, przeznaczając na świąteczne dekoracje blisko 2 miliony złotych. Rzeszów bije rekord, montując niemal 500 elementów świetlnych.
Spacerując wieczorem po rzeszowskim Rynku, trudno nie ulec wrażeniu, że miasto w tym sezonie postanowiło zagrać va banque. Centralny plac miasta tętni życiem, a dominującym elementem krajobrazu stało się wielkie koło widokowe, mieniące się błękitem i czerwienią, oraz potężna, bogato zdobiona choinka. To jednak tylko wierzchołek góry lodowej w tegorocznej strategii wizerunkowej miasta, które wpisuje się w ogólnopolski trend, jednocześnie wyprzedzając pod względem dynamiki wydatków wiele większych ośrodków.
Świetlny rekord Rzeszowa
Liczby mówią same za siebie. W sezonie 2025/2026 Rzeszów wydał na iluminacje blisko 2 mln zł, co stanowi absolutny rekord w historii miasta. Dla porównania, jeszcze w 2024 roku wydatki te wynosiły ok. 1,1 mln zł, co oznacza niemal dwukrotny wzrost nakładów finansowych w krótkim czasie.
Za tą kwotą idzie skala przedsięwzięcia. W mieście zamontowano około 480 elementów świetlnych. To znaczący skok w porównaniu do lat ubiegłych – rok temu było ich 320, a dwa lata temu zaledwie 140. Włodarze miasta planowali pierwotnie nawet 700 ozdób, co pokazuje ambicje uczynienia z Rzeszowa zimowej stolicy regionu.
Zdjęcia: Grzegorz Bukała, Adam Lampart, UM Rzeszowa
Rzeszów na tle innych miast
Zestawiając dane z Rzeszowa z innymi polskimi metropoliami, widać wyraźnie, jak duży nacisk położono tu na świąteczny wystrój. Podczas gdy Kraków, miasto turystyczne o światowej renomie, przeznaczyło na ten cel około 1,4 mln zł.
Inne miasta również inwestują, choć w różnej skali. Gdański Zarząd Dróg i Zieleni zapłaci za świąteczne iluminacje prawie 1,3 mln zł. Sopot wydał na nie blisko 700 tys. zł. Katowice ok. 1,5 mln zł. Rekodzistą kraju jest Warszawa. 8 mln zł to przybliżona kwota planowana lub wydana przez Stolicę kraju na zimowe dekoracje świąteczne w sezonie 2025/2026. Koszt obejmuje kompleksowe przygotowanie świątecznej oprawy świetlnej głównych ulic i placów.
Rzeszów ze swoim budżetem tegorocznym blisko 2 mln budżetem staje się cichym liderem w regionie pod względem inwestycji w świąteczny klimat. Wyróżnia się jednak nie tylko na tle ściany wschodniej, ale i całej Polski, biorąc pod uwagę demografię miasta w relacji do inwestycji w iluminację.
Od Rynku po ronda
Zainwestowane środki przełożyły się na spektakularny efekt wizualny. Sercem dekoracji jest Rynek, gdzie stanęła ponad 16-metrowa choinka, rozświetlona przez 15 tysięcy energooszczędnych punktów LED i ubrana w 1200 bombek. Widać również ogromne zainteresowanie mieszkańców.
Iluminacje wyszły jednak daleko poza ścisłe centrum. Dekoracje 3D, takie jak wielka świetlna bombka z przejściem czy ogromne prezenty, stały się popularnymi punktami do zdjęć. Światła pojawiły się na kluczowych arteriach komunikacyjnych – rondach Jana Pawła II czy Pobitno, a także na reprezentacyjnych deptakach: ulicy 3 Maja i Kościuszki. Charakterystyczne, duże konstrukcje w kształcie płatków śniegu i geometrycznych brył zdobią skrzyżowania.
Polacy chcą światła, mimo kosztów
Decyzja władz Rzeszowa o tak dużej inwestycji wpisuje się w oczekiwania społeczne. Badania pokazują, że ponad 80% Polaków uważa świetlne dekoracje za nieodłączny element świąt, budujący miejską atmosferę. Co więcej, aż 85% respondentów sprzeciwia się całkowitej rezygnacji z iluminacji, nawet w obliczu dyskusji o oszczędzaniu energii.
Mieszkańcy i turyści będą mogli cieszyć się tą scenerią do końca stycznia. Rzeszów, inwestując w “świetlną ofensywę”, pielęgnuje tradycję, ale też skutecznie walczy o uwagę turystów, udowadniając, że zima w mieście nie musi być szara. (mob)
Czytaj więcej:
Krucha stabilizacja finansowa. Część mieszkańców Podkarpacia bez grosza przy duszy w 2026
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
