Fala silnych mrozów zmobilizowała pracowników rzeszowskiego schroniska “Kundelek” do wystosowania pilnego apelu o pomoc. Placówka prosi o domy tymczasowe dla najbardziej potrzebujących czworonogów. Odzew internautów był natychmiastowy i żywiołowy.
Prognozy pogody nie pozostawiają złudzeń – w najbliższym czasie temperatura może spaść nawet do -12 stopni Celsjusza. Dla psów przebywających w kojcach, zwłaszcza tych zagubionych, wystraszonych i w gorszej kondycji, takie warunki stanowią śmiertelne zagrożenie. W związku z tym schronisko opublikowało w mediach społecznościowych dramatyczną prośbę.
Szansa na ogrzanie się
– Dla wielu z tych zwierząt ciepły dom tymczasowy może oznaczać ratunek przed wychłodzeniem i cierpieniem – czytamy w komunikacie “Kundelka”. Pracownicy podkreślają, że nawet krótkoterminowa pomoc daje psu szansę na ogrzanie się i odpoczynek.

Wielkie serca rzeszowian
Reakcja mieszkańców Rzeszowa i okolic była błyskawiczna. Pod postem pojawiło się mnóstwo deklaracji pomocy. Zofia zaoferowała przygarnięcie psa akceptującego inne zwierzęta. Marcin pytał o możliwość natychmiastowego odbioru czworonoga, a Dorota prosiła o szybki kontakt.
Ogromne zainteresowanie losem zwierząt zderzyło się jednak z utrudnieniem komunikacji ze schroniskiem. Internauci w komentarzach sygnalizują, że nie można dodzwonić się pod podany numer interwencyjny.
– Proszę o kontakt, chętnie pomogę, telefon nie odpowiada – pisze Klaudia. Podobnych sygnałów jest więcej. Monika i Natalia również zgłaszają problem z połączeniem, martwiąc się, że każdy dzień zwłoki to dla psów kolejna mroźna noc w kojcu.
Administratorzy profilu schroniska instruują, żeby dzwonić w godzinach administracyjnych pracy placówki lub – co może być najskuteczniejszym rozwiązaniem – przyjechać na miejsce osobiście.
Jak pomóc?
Schronisko znajduje się przy ul. Ciepłowniczej 3 w Rzeszowie. W obliczu nadchodzących mrozów, wizyta osobista wydaje się najpewniejszym sposobem na uratowanie psa przed zimnem.
Pracownicy apelują: jeśli możesz przyjąć psa choćby na jakiś czas – Twoja pomoc ma ogromne znaczenie. Warto więc, mimo problemów komunikacyjnych, nie rezygnować i dać szansę czworonogom na przetrwanie mrozów w cieple. (mob)
Czytaj więcej:
Specjalny zespół biegłych zbada tragiczny wypadek, w którym zginęła Katarzyna Stoparczyk
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Fala silnych mrozów zmobilizowała pracowników rzeszowskiego schroniska “Kundelek” do wystosowania pilnego apelu o pomoc. Placówka prosi o domy tymczasowe dla najbardziej potrzebujących czworonogów. Odzew internautów był natychmiastowy i żywiołowy.
Prognozy pogody nie pozostawiają złudzeń – w najbliższym czasie temperatura może spaść nawet do -12 stopni Celsjusza. Dla psów przebywających w kojcach, zwłaszcza tych zagubionych, wystraszonych i w gorszej kondycji, takie warunki stanowią śmiertelne zagrożenie. W związku z tym schronisko opublikowało w mediach społecznościowych dramatyczną prośbę.
Szansa na ogrzanie się
– Dla wielu z tych zwierząt ciepły dom tymczasowy może oznaczać ratunek przed wychłodzeniem i cierpieniem – czytamy w komunikacie “Kundelka”. Pracownicy podkreślają, że nawet krótkoterminowa pomoc daje psu szansę na ogrzanie się i odpoczynek.

Wielkie serca rzeszowian
Reakcja mieszkańców Rzeszowa i okolic była błyskawiczna. Pod postem pojawiło się mnóstwo deklaracji pomocy. Zofia zaoferowała przygarnięcie psa akceptującego inne zwierzęta. Marcin pytał o możliwość natychmiastowego odbioru czworonoga, a Dorota prosiła o szybki kontakt.
Ogromne zainteresowanie losem zwierząt zderzyło się jednak z utrudnieniem komunikacji ze schroniskiem. Internauci w komentarzach sygnalizują, że nie można dodzwonić się pod podany numer interwencyjny.
– Proszę o kontakt, chętnie pomogę, telefon nie odpowiada – pisze Klaudia. Podobnych sygnałów jest więcej. Monika i Natalia również zgłaszają problem z połączeniem, martwiąc się, że każdy dzień zwłoki to dla psów kolejna mroźna noc w kojcu.
Administratorzy profilu schroniska instruują, żeby dzwonić w godzinach administracyjnych pracy placówki lub – co może być najskuteczniejszym rozwiązaniem – przyjechać na miejsce osobiście.
Jak pomóc?
Schronisko znajduje się przy ul. Ciepłowniczej 3 w Rzeszowie. W obliczu nadchodzących mrozów, wizyta osobista wydaje się najpewniejszym sposobem na uratowanie psa przed zimnem.
Pracownicy apelują: jeśli możesz przyjąć psa choćby na jakiś czas – Twoja pomoc ma ogromne znaczenie. Warto więc, mimo problemów komunikacyjnych, nie rezygnować i dać szansę czworonogom na przetrwanie mrozów w cieple. (mob)
Czytaj więcej:
Specjalny zespół biegłych zbada tragiczny wypadek, w którym zginęła Katarzyna Stoparczyk
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
