W wyniku skrajnie niebezpiecznego manewru wyprzedzania na skrzyżowaniu, samochód ciężarowy staranowała opla, wypadł z drogi i z impetem uderzył w stojący przy jezdni budynek. Droga krajowa nr 73 jest całkowicie nieprzejezdna.
Do zdarzenia doszło dzisiaj około godziny 7:00 rano, przy ulicy 17 Stycznia w Jaśle, w trudnych warunkach drogowych, przy zalegającym śniegu. Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe, w tym straż pożarna, pogotowie oraz policja. Widok, jaki zastali ratownicy, był dramatyczny – naczepa ciężarówki dosłownie wbiła się w konstrukcję budynku.
Nieudany manewr na skrzyżowaniu
Według wstępnych ustaleń jasielskich policjantów, winę za spowodowanie karambolu prawdopodobnie ponosi kierowca samochodu ciężarowego marki MAN, obywatel Rumunii. Mężczyzna zdecydował się na manewr wyprzedzania innej ciężarówki (marki Volvo, kierowanej przez obywatela Bułgarii) w miejscu niedozwolonym – bezpośrednio na skrzyżowaniu.
Konsekwencje tej decyzji były natychmiastowe. Podczas wyprzedzania, rozpędzony MAN uderzył w osobowego opla, który znajdował się na drodze podporządkowanej i oczekiwał na możliwość bezpiecznego włączenia się do ruchu.

Ciężarówka wbiła się w budynek
Siła uderzenia była potężna. Brązowy opel (typ SUV/crossover) przyjął na siebie ogromną energię kinetyczną – przód pojazdu został całkowicie zmiażdżony, a elementy silnika i chłodnicy zostały wyrwane i rozrzucone na jezdni. Wewnątrz auta wystrzeliły poduszki powietrzne.
Za to ciężarówka, po zderzeniu z osobówką, wypadła z drogi. Przejechała tuż obok oznakowanego przejścia dla pieszych i staranowała pobliski budynek. Konstrukcja dachu i ściany frontowej budynku została zrujnowana przez kabinę i czerwoną naczepę tira. Gruz i elementy konstrukcyjne zasypały chodnik oraz maskę pojazdu.

Poszkodowana w szpitalu
W zniszczonym oplu znajdowała się 61-letnia kobieta. W wyniku odniesionych obrażeń została ona przetransportowana karetką do szpitala. Na ten moment nie ma informacji o stanie zdrowia kierowców samochodów ciężarowych ani o osobach przebywających w budynku w momencie uderzenia.

Paraliż na “krajówce”
Na miejscu wypadku wciąż pracują funkcjonariusze z wydziału ruchu drogowego wspierani przez technika kryminalistyki. Zabezpieczane są ślady, które pozwolą na precyzyjne odtworzenie przebiegu zdarzenia i potwierdzenie wstępnych hipotez dotyczących winy kierowcy tira.
Droga krajowa nr 73 na tym odcinku była całkowicie zablokowana przez kilka godzin Usuwanie wraku ciężarówki zakleszczonego w budynku oraz zniszczonego opla może potrwać wiele godzin. (mob)
Czytaj więcej:
Tragiczny finał zderzenia dwóch osobówek. Trzy osoby nie żyją
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
W wyniku skrajnie niebezpiecznego manewru wyprzedzania na skrzyżowaniu, samochód ciężarowy staranowała opla, wypadł z drogi i z impetem uderzył w stojący przy jezdni budynek. Droga krajowa nr 73 jest całkowicie nieprzejezdna.
Do zdarzenia doszło dzisiaj około godziny 7:00 rano, przy ulicy 17 Stycznia w Jaśle, w trudnych warunkach drogowych, przy zalegającym śniegu. Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe, w tym straż pożarna, pogotowie oraz policja. Widok, jaki zastali ratownicy, był dramatyczny – naczepa ciężarówki dosłownie wbiła się w konstrukcję budynku.
Nieudany manewr na skrzyżowaniu
Według wstępnych ustaleń jasielskich policjantów, winę za spowodowanie karambolu prawdopodobnie ponosi kierowca samochodu ciężarowego marki MAN, obywatel Rumunii. Mężczyzna zdecydował się na manewr wyprzedzania innej ciężarówki (marki Volvo, kierowanej przez obywatela Bułgarii) w miejscu niedozwolonym – bezpośrednio na skrzyżowaniu.
Konsekwencje tej decyzji były natychmiastowe. Podczas wyprzedzania, rozpędzony MAN uderzył w osobowego opla, który znajdował się na drodze podporządkowanej i oczekiwał na możliwość bezpiecznego włączenia się do ruchu.

Ciężarówka wbiła się w budynek
Siła uderzenia była potężna. Brązowy opel (typ SUV/crossover) przyjął na siebie ogromną energię kinetyczną – przód pojazdu został całkowicie zmiażdżony, a elementy silnika i chłodnicy zostały wyrwane i rozrzucone na jezdni. Wewnątrz auta wystrzeliły poduszki powietrzne.
Za to ciężarówka, po zderzeniu z osobówką, wypadła z drogi. Przejechała tuż obok oznakowanego przejścia dla pieszych i staranowała pobliski budynek. Konstrukcja dachu i ściany frontowej budynku została zrujnowana przez kabinę i czerwoną naczepę tira. Gruz i elementy konstrukcyjne zasypały chodnik oraz maskę pojazdu.

Poszkodowana w szpitalu
W zniszczonym oplu znajdowała się 61-letnia kobieta. W wyniku odniesionych obrażeń została ona przetransportowana karetką do szpitala. Na ten moment nie ma informacji o stanie zdrowia kierowców samochodów ciężarowych ani o osobach przebywających w budynku w momencie uderzenia.

Paraliż na “krajówce”
Na miejscu wypadku wciąż pracują funkcjonariusze z wydziału ruchu drogowego wspierani przez technika kryminalistyki. Zabezpieczane są ślady, które pozwolą na precyzyjne odtworzenie przebiegu zdarzenia i potwierdzenie wstępnych hipotez dotyczących winy kierowcy tira.
Droga krajowa nr 73 na tym odcinku była całkowicie zablokowana przez kilka godzin Usuwanie wraku ciężarówki zakleszczonego w budynku oraz zniszczonego opla może potrwać wiele godzin. (mob)
Czytaj więcej:
Tragiczny finał zderzenia dwóch osobówek. Trzy osoby nie żyją
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
