Już w najbliższy piątek oczy fanów muzyki z Rzeszowa i okolic zwrócą się w stronę jednej sceny. To tam pojawi się zespół, o którym coraz głośniej w całej Polsce. The Bad Tales nie tylko zagrają – chcą rozbić bank i wejść do półfinału programu „Must Be The Music”.
To może być moment przełomowy dla jednej z najciekawszych rockowych formacji młodego pokolenia rodem z Podkarpacia.
The Bad Tales w „Must Be The Music”
Już w piątek (27 marca) o godzinie 21:00 zespół The Bad Tales wystąpi w programie „Must Be The Music”. To jeden z najważniejszych momentów w ich dotychczasowej karierze, który może otworzyć im drzwi do jeszcze większej popularności i ogólnopolskiego rozgłosu.
Jeszcze zanim wybrzmią pierwsze dźwięki, rozpocznie się walka o tzw. dziką kartę. Głosowanie rusza o godzinie 20:55 i potrwa aż do 2 kwietnia do południa. Każdy fan może codziennie oddać jeden głos za pomocą aplikacji mobilnej, co sprawia, że o losie zespołu w dużej mierze zdecyduje zaangażowanie publiczności.
@polsatMust Be the Music już w PIĄTEK o 21:00, startujemy z dobrą muzą i nowymi talentami polskiej sceny i show-biznesu Gotowi na te emocje? mustbethemusic polsat♬ oryginalny dźwięk – polsat – polsat
Nowa siła polskiego rocka
The Bad Tales to projekt, który łączy muzyków z różnych części Polski – od Rzeszowa, przez Tarnów i Łańcut, aż po Dolny Śląsk. Różnorodność doświadczeń przekłada się na ich unikalne brzmienie, będące mieszanką blues rocka, hard rocka i klasycznego rock’n’rolla.
Zespół już na starcie został okrzyknięty „nową siłą polskiego rocka”, a ich energia sceniczna i charyzma przyciągają uwagę zarówno fanów, jak i organizatorów największych festiwali. Jak podkreślono w materiałach prasowych, to formacja tworzona przez artystów, którzy mają za sobą występy na wielkich scenach w Polsce (w tym na Pol’and’Rock Festival) i Europie.
[embedded content]
Doświadczenie i charyzma
Na czele zespołu stoi Maksymilian Kwapień z Tarnowa, finalista „The Voice of Poland”, który zachwyca mocnym, emocjonalnym wokalem i sceniczną pewnością siebie. To właśnie jego głos w dużej mierze definiuje charakter zespołu i przyciąga uwagę słuchaczy już od pierwszych sekund.
Za perkusją zasiada Rafał Inglot, czyli muzyk z Łańcuta z ogromnym doświadczeniem, który współpracował m.in. z Michałem Szpakiem czy zespołem Pectus, zdobywając złote płyty i koncertując na prestiżowych scenach. Sekcję rytmiczną uzupełnia Paweł „Muzzy” Mikosz z Dolnego Śląska, ceniony basista, laureat Blues Top, który ma na koncie współpracę m.in. z Martyną Jakubowicz, czy zespołem Cree.
Brzmienie zespołu dopełniają gitarzyści. Na gitarze rytmicznej gra najmłodszy muzyk formacji Eryk Haba z Rzeszowa, którego fani mogą znać z zespołu Kac. Na gitarze prowadzącej zagra z kolei Maciek Wester związany z TSA MNKWL. Połączenie doświadczenia i młodości sprawia, że The Bad Tales brzmią jednocześnie klasycznie i nowocześnie.
[embedded content]
Od prób do festiwali
Historia zespołu pokazuje, jak szybko można zdobyć uznanie, jeśli za muzyką stoją talent i autentyczność. Już po zaledwie sześciu próbach The Bad Tales zaczęli otrzymywać zaproszenia na największe festiwale w Polsce, w tym legendarne wydarzenia rockowe.
Ich koncerty to nie tylko muzyka, ale przede wszystkim emocje, które jak podkreślają organizatorzy i słuchacze, zostają z publicznością na długo. Energia na żywo stała się jednym z ich największych atutów, co doskonale słychać w pierwszych nagraniach typu live session.
[embedded content]
EP-ka i plany na pełny album
Rok 2026 zapowiada się dla zespołu wyjątkowo intensywnie. Już w kwietniu światło dzienne ujrzy ich debiutancka EP-ka w obecnym składzie, która w pięciu utworach ma zdefiniować kierunek artystyczny grupy i pokazać pełnię ich możliwości.
Co więcej, muzycy mają już gotowy materiał na pełnowymiarowy album, który również planują wydać jeszcze w tym roku. Ich utwory są już znane słuchaczom radiowym zarówno w Polsce, jak i za granicą, co tylko podkręca oczekiwania wobec nadchodzących premier.
[embedded content]
Wszystko w rękach widzów
Najbliższe dni będą dla zespołu The Bad Tales kluczowe. Występ w „Must Be The Music” to jedno, ale prawdziwa walka rozegra się w głosowaniu widzów. To właśnie oni zdecydują, czy zespół otrzyma dziką kartę i wystąpi w półfinałach zaplanowanych na 1 i 8 maja.
Finał programu odbędzie się 15 maja 2026 roku. Jeśli The Bad Tales utrzymają tempo i zdobędą wsparcie publiczności, mogą stać się jednym z największych odkryć tej edycji. Jedno jest pewne – o tym zespole będzie jeszcze bardzo głośno.
Czytaj więcej:
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Już w najbliższy piątek oczy fanów muzyki z Rzeszowa i okolic zwrócą się w stronę jednej sceny. To tam pojawi się zespół, o którym coraz głośniej w całej Polsce. The Bad Tales nie tylko zagrają – chcą rozbić bank i wejść do półfinału programu „Must Be The Music”.
To może być moment przełomowy dla jednej z najciekawszych rockowych formacji młodego pokolenia rodem z Podkarpacia.
The Bad Tales w „Must Be The Music”
Już w piątek (27 marca) o godzinie 21:00 zespół The Bad Tales wystąpi w programie „Must Be The Music”. To jeden z najważniejszych momentów w ich dotychczasowej karierze, który może otworzyć im drzwi do jeszcze większej popularności i ogólnopolskiego rozgłosu.
Jeszcze zanim wybrzmią pierwsze dźwięki, rozpocznie się walka o tzw. dziką kartę. Głosowanie rusza o godzinie 20:55 i potrwa aż do 2 kwietnia do południa. Każdy fan może codziennie oddać jeden głos za pomocą aplikacji mobilnej, co sprawia, że o losie zespołu w dużej mierze zdecyduje zaangażowanie publiczności.
@polsatMust Be the Music już w PIĄTEK o 21:00, startujemy z dobrą muzą i nowymi talentami polskiej sceny i show-biznesu Gotowi na te emocje? mustbethemusic polsat♬ oryginalny dźwięk – polsat – polsat
Nowa siła polskiego rocka
The Bad Tales to projekt, który łączy muzyków z różnych części Polski – od Rzeszowa, przez Tarnów i Łańcut, aż po Dolny Śląsk. Różnorodność doświadczeń przekłada się na ich unikalne brzmienie, będące mieszanką blues rocka, hard rocka i klasycznego rock’n’rolla.
Zespół już na starcie został okrzyknięty „nową siłą polskiego rocka”, a ich energia sceniczna i charyzma przyciągają uwagę zarówno fanów, jak i organizatorów największych festiwali. Jak podkreślono w materiałach prasowych, to formacja tworzona przez artystów, którzy mają za sobą występy na wielkich scenach w Polsce (w tym na Pol’and’Rock Festival) i Europie.
Doświadczenie i charyzma
Na czele zespołu stoi Maksymilian Kwapień z Tarnowa, finalista „The Voice of Poland”, który zachwyca mocnym, emocjonalnym wokalem i sceniczną pewnością siebie. To właśnie jego głos w dużej mierze definiuje charakter zespołu i przyciąga uwagę słuchaczy już od pierwszych sekund.
Za perkusją zasiada Rafał Inglot, czyli muzyk z Łańcuta z ogromnym doświadczeniem, który współpracował m.in. z Michałem Szpakiem czy zespołem Pectus, zdobywając złote płyty i koncertując na prestiżowych scenach. Sekcję rytmiczną uzupełnia Paweł „Muzzy” Mikosz z Dolnego Śląska, ceniony basista, laureat Blues Top, który ma na koncie współpracę m.in. z Martyną Jakubowicz, czy zespołem Cree.
Brzmienie zespołu dopełniają gitarzyści. Na gitarze rytmicznej gra najmłodszy muzyk formacji Eryk Haba z Rzeszowa, którego fani mogą znać z zespołu Kac. Na gitarze prowadzącej zagra z kolei Maciek Wester związany z TSA MNKWL. Połączenie doświadczenia i młodości sprawia, że The Bad Tales brzmią jednocześnie klasycznie i nowocześnie.
Od prób do festiwali
Historia zespołu pokazuje, jak szybko można zdobyć uznanie, jeśli za muzyką stoją talent i autentyczność. Już po zaledwie sześciu próbach The Bad Tales zaczęli otrzymywać zaproszenia na największe festiwale w Polsce, w tym legendarne wydarzenia rockowe.
Ich koncerty to nie tylko muzyka, ale przede wszystkim emocje, które jak podkreślają organizatorzy i słuchacze, zostają z publicznością na długo. Energia na żywo stała się jednym z ich największych atutów, co doskonale słychać w pierwszych nagraniach typu live session.
EP-ka i plany na pełny album
Rok 2026 zapowiada się dla zespołu wyjątkowo intensywnie. Już w kwietniu światło dzienne ujrzy ich debiutancka EP-ka w obecnym składzie, która w pięciu utworach ma zdefiniować kierunek artystyczny grupy i pokazać pełnię ich możliwości.
Co więcej, muzycy mają już gotowy materiał na pełnowymiarowy album, który również planują wydać jeszcze w tym roku. Ich utwory są już znane słuchaczom radiowym zarówno w Polsce, jak i za granicą, co tylko podkręca oczekiwania wobec nadchodzących premier.
Wszystko w rękach widzów
Najbliższe dni będą dla zespołu The Bad Tales kluczowe. Występ w „Must Be The Music” to jedno, ale prawdziwa walka rozegra się w głosowaniu widzów. To właśnie oni zdecydują, czy zespół otrzyma dziką kartę i wystąpi w półfinałach zaplanowanych na 1 i 8 maja.
Finał programu odbędzie się 15 maja 2026 roku. Jeśli The Bad Tales utrzymają tempo i zdobędą wsparcie publiczności, mogą stać się jednym z największych odkryć tej edycji. Jedno jest pewne – o tym zespole będzie jeszcze bardzo głośno.
Czytaj więcej:
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
