March 23, 2026
Zdjęcie: Wojewódzki Szpital im. Św. Ojca Pio w Przemyślu

Reklama

Kolejny krok na drodze do przejęcia szpitala w Przemyślu przez Ministerstwo Obrony Narodowej został postawiony. Choć zarząd województwa podkarpackiego jest politycznie na kompletnie przeciwstawnym biegunie wobec rządu, nie wyklucza porozumienia. Urząd Marszałkowski stawie jednak warunki.

W tle są pieniądze, bezpieczeństwo i przyszłość leczenia tysięcy pacjentów.

Nowy model przemyskiego szpitala

Podczas 199. posiedzenia Zarządu Województwa Podkarpackiego w Jasionce, przyjęto projekt uchwały dotyczącej inicjatywy Ministra Obrony Narodowej. Chodzi o przejęcie Wojewódzkiego Szpitala im. Św. Ojca Pio w Przemyślu oraz jego połączenie z placówką w Ustrzykach Dolnych.

To jednak nie oznacza jeszcze ostatecznej zgody na przekazanie szpitala. Władze regionu jasno zaznaczają, że dokument ma charakter kierunkowy i jest formalnym rozpoczęciem dialogu z rządem premiera Donalda Tuska. Decyzja otwiera drogę do negocjacji, które mogą potrwać miesiące i będą uzależnione od spełnienia szeregu warunków.

Przemyśl specjalistyczny, Ustrzyki długoterminowe

Proponowany model zakłada wyraźny podział ról między placówkami. Szpital w Przemyślu miałby stać się ośrodkiem leczenia specjalistycznego, ze szczególnym naciskiem na rozwój onkologii oraz nowoczesnej diagnostyki.

Z kolei szpital powiatowy w Ustrzykach Dolnych miałby przejąć rolę centrum opieki długoterminowej i rehabilitacji, co odpowiada rosnącym potrzebom starzejącego się społeczeństwa. Jednocześnie zapewniono, że w placówce pozostanie oddział wewnętrzny zapewniający podstawową opiekę zdrowotną, który jest istotny zarówno dla mieszkańców, jak i turystów odwiedzających Bieszczady.

Miliony do rozliczenia

Choć kierunek zmian został wyznaczony, samorząd stawia jasne warunki. Kluczową kwestią jest sytuacja finansowa szpitala w Ustrzykach Dolnych, który wymaga oddłużenia, aby możliwe było jego włączenie do nowego modelu.

Dodatkowo władze regionu oczekują, że Skarb Państwa przejmie poręczenia kredytowe na kwotę 69 milionów złotych. Bez rozwiązania tych problemów rozmowy z rządem mogą utknąć w martwym punkcie, a cały projekt stanie pod znakiem zapytania.

Kluczowe inwestycje pod lupą

Samorząd nie ukrywa, że jednym z najważniejszych warunków jest zachowanie ciągłości inwestycji prowadzonych w Przemyślu. Chodzi przede wszystkim o modernizację Centrum Onkologii oraz Centralnego Bloku Operacyjnego, które mają kluczowe znaczenie dla jakości leczenia.

Władze województwa podkreślają, że nie mogą dopuścić do sytuacji, w której zmiana właściciela zahamuje rozwój infrastruktury medycznej. Dlatego oczekują konkretnych gwarancji ze strony rządu jeszcze przed podjęciem ostatecznych decyzji.

Bezpieczeństwo regionu i głos mieszkańców

W tle całej sprawy pojawia się również argument bezpieczeństwa. Wzmocnienie systemu ochrony zdrowia na wschodniej granicy Polski i flance NATO to jeden z głównych powodów, dla których MON interesuje się przejęciem placówki w Przemyślu.

Jednocześnie samorząd zapowiada, że cały proces musi być przejrzysty i poprzedzony rzetelnymi audytami oraz szerokimi konsultacjami. Do rozmów mają zostać włączeni nie tylko eksperci, ale także personel medyczny, związki zawodowe i lokalna społeczność, której ta decyzja bezpośrednio dotyczy.

Decyzje w kolejnych miesiącach

Choć przyjęta uchwała stanowi ważny krok, nie przesądza jeszcze o przyszłości szpitali na Podkarpaciu. To dopiero początek długiego procesu, który będzie wymagał kompromisów i konkretnych ustaleń finansowych oraz organizacyjnych.

Najbliższe miesiące pokażą, czy rząd i samorząd znajdą wspólny język. Od tego zależy nie tylko los dwóch placówek, ale także kierunek zmian w całym systemie ochrony zdrowia w regionie.

Czytaj więcej:

Brutalny atak pod szkołą w Rzeszowie. 17-latek zatrzymany za pobicie 16-latka

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Zdjęcie: Wojewódzki Szpital im. Św. Ojca Pio w Przemyślu

Reklama

Kolejny krok na drodze do przejęcia szpitala w Przemyślu przez Ministerstwo Obrony Narodowej został postawiony. Choć zarząd województwa podkarpackiego jest politycznie na kompletnie przeciwstawnym biegunie wobec rządu, nie wyklucza porozumienia. Urząd Marszałkowski stawie jednak warunki.

W tle są pieniądze, bezpieczeństwo i przyszłość leczenia tysięcy pacjentów.

Nowy model przemyskiego szpitala

Podczas 199. posiedzenia Zarządu Województwa Podkarpackiego w Jasionce, przyjęto projekt uchwały dotyczącej inicjatywy Ministra Obrony Narodowej. Chodzi o przejęcie Wojewódzkiego Szpitala im. Św. Ojca Pio w Przemyślu oraz jego połączenie z placówką w Ustrzykach Dolnych.

To jednak nie oznacza jeszcze ostatecznej zgody na przekazanie szpitala. Władze regionu jasno zaznaczają, że dokument ma charakter kierunkowy i jest formalnym rozpoczęciem dialogu z rządem premiera Donalda Tuska. Decyzja otwiera drogę do negocjacji, które mogą potrwać miesiące i będą uzależnione od spełnienia szeregu warunków.

Przemyśl specjalistyczny, Ustrzyki długoterminowe

Proponowany model zakłada wyraźny podział ról między placówkami. Szpital w Przemyślu miałby stać się ośrodkiem leczenia specjalistycznego, ze szczególnym naciskiem na rozwój onkologii oraz nowoczesnej diagnostyki.

Z kolei szpital powiatowy w Ustrzykach Dolnych miałby przejąć rolę centrum opieki długoterminowej i rehabilitacji, co odpowiada rosnącym potrzebom starzejącego się społeczeństwa. Jednocześnie zapewniono, że w placówce pozostanie oddział wewnętrzny zapewniający podstawową opiekę zdrowotną, który jest istotny zarówno dla mieszkańców, jak i turystów odwiedzających Bieszczady.

Miliony do rozliczenia

Choć kierunek zmian został wyznaczony, samorząd stawia jasne warunki. Kluczową kwestią jest sytuacja finansowa szpitala w Ustrzykach Dolnych, który wymaga oddłużenia, aby możliwe było jego włączenie do nowego modelu.

Dodatkowo władze regionu oczekują, że Skarb Państwa przejmie poręczenia kredytowe na kwotę 69 milionów złotych. Bez rozwiązania tych problemów rozmowy z rządem mogą utknąć w martwym punkcie, a cały projekt stanie pod znakiem zapytania.

Kluczowe inwestycje pod lupą

Samorząd nie ukrywa, że jednym z najważniejszych warunków jest zachowanie ciągłości inwestycji prowadzonych w Przemyślu. Chodzi przede wszystkim o modernizację Centrum Onkologii oraz Centralnego Bloku Operacyjnego, które mają kluczowe znaczenie dla jakości leczenia.

Władze województwa podkreślają, że nie mogą dopuścić do sytuacji, w której zmiana właściciela zahamuje rozwój infrastruktury medycznej. Dlatego oczekują konkretnych gwarancji ze strony rządu jeszcze przed podjęciem ostatecznych decyzji.

Bezpieczeństwo regionu i głos mieszkańców

W tle całej sprawy pojawia się również argument bezpieczeństwa. Wzmocnienie systemu ochrony zdrowia na wschodniej granicy Polski i flance NATO to jeden z głównych powodów, dla których MON interesuje się przejęciem placówki w Przemyślu.

Jednocześnie samorząd zapowiada, że cały proces musi być przejrzysty i poprzedzony rzetelnymi audytami oraz szerokimi konsultacjami. Do rozmów mają zostać włączeni nie tylko eksperci, ale także personel medyczny, związki zawodowe i lokalna społeczność, której ta decyzja bezpośrednio dotyczy.

Decyzje w kolejnych miesiącach

Choć przyjęta uchwała stanowi ważny krok, nie przesądza jeszcze o przyszłości szpitali na Podkarpaciu. To dopiero początek długiego procesu, który będzie wymagał kompromisów i konkretnych ustaleń finansowych oraz organizacyjnych.

Najbliższe miesiące pokażą, czy rząd i samorząd znajdą wspólny język. Od tego zależy nie tylko los dwóch placówek, ale także kierunek zmian w całym systemie ochrony zdrowia w regionie.

Czytaj więcej:

Brutalny atak pod szkołą w Rzeszowie. 17-latek zatrzymany za pobicie 16-latka

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *