Posada Jaśliska stała się w trakcie tego weekendu miejscem dramatycznych wydarzeń. W sobotę w jednym z budynków mieszkalnych wybuchł poważny pożar, który postawił na nogi kilkanaście zastępów straży pożarnej z całego regionu.
Ogień pojawił się na poddaszu domu jednorodzinnego i bardzo szybko się rozprzestrzeniał, stwarzając realne zagrożenie dla całej konstrukcji budynku.
Duże siły strażaków na miejscu
Sobotnie zgłoszenie do służ wpłynęło już przed godz. 13:00. Na miejsce natychmiast skierowano ciężkie i specjalistyczne pojazdy gaśnicze. Skala akcji była ogromna, a w kulminacyjnym momencie na miejscu pracowało kilkanaście zastępów straży pożarnej i kilkudziesięciu strażaków.
W akcji uczestniczyli strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Krośnie, a także druhowie z Ochotniczych Straży Pożarnych w Dukli, Tylawie, Jaśliskach, Rymanowie (Posada Dolna) i Posadzie Jaśliskiej. Działania zabezpieczały również zespoły ratownictwa medycznego z Samodzielnego Publicznego Pogotowia Ratunkowego w Krośnie oraz policja.
Nikt nie ucierpiał
Jak powiedział w rozmowie z Radiem Rzeszów starszy kapitan Rafał Winiarski z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Krośnie, po opanowaniu ognia, już przy zapadającym zmroku rozpoczęło się żmudne dogaszanie oraz dokładne sprawdzanie konstrukcji budynku, aby wykluczyć ukryte zarzewia ognia.
Najważniejszą informacją jest to, że na szczęście żaden z mieszkańców domu nie ucierpiał poważnie w tym zdarzeniu. Wszyscy opuścili dom jeszcze przed przyjazdem straży i nikt nie odniósł obrażeń.
Drugi pożar kolejnego dnia
Gdy wydawało się, że zagrożenie zostało całkowicie opanowane, doszło do kolejnego niebezpiecznego zdarzenia. W niedzielę o godzinie 7:25 służby ponownie zostały zadysponowane do pożaru w tym samym budynku w Posadzie Jaśliskiej.
Tym razem dym pojawił się ponownie, najprawdopodobniej w wyniku ukrytych zarzewi, które mimo wcześniejszego dogaszania dały o sobie znać. Na miejsce ponownie ruszyli strażacy z PSP w Krośnie oraz OSP w Tylawie i Jaśliskach. Strażacy ponownie dogasili pożar w godzinach przedpołudniowych.
Policja bada przyczyny
Po zakończeniu działań gaśniczych do akcji wkroczyła policja, która prowadzi czynności dochodzeniowe. Funkcjonariusze będą ustalać dokładne przyczyny pożaru oraz sprawdzać, czy nie doszło do zaprószenia ognia lub awarii instalacji.
Sprawa jest traktowana bardzo poważnie, ponieważ dwukrotny pożar w tym samym budynku w tak krótkim czasie może budzić wiele pytań. Służby ponownie zaapelowały o ostrożność oraz regularne przeglądy instalacji grzewczych i elektrycznych, szczególnie w sezonie zimowym, gdy ryzyko pożarów właśnie w tym okresie znacząco wzrasta.
Czytaj więcej:
ASF na Podkarpaciu. Wojewoda wydała pilne rozporządzenie. Zakazy, strefa zakażona i wojsko w akcji
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Posada Jaśliska stała się w trakcie tego weekendu miejscem dramatycznych wydarzeń. W sobotę w jednym z budynków mieszkalnych wybuchł poważny pożar, który postawił na nogi kilkanaście zastępów straży pożarnej z całego regionu.
Ogień pojawił się na poddaszu domu jednorodzinnego i bardzo szybko się rozprzestrzeniał, stwarzając realne zagrożenie dla całej konstrukcji budynku.
Duże siły strażaków na miejscu
Sobotnie zgłoszenie do służ wpłynęło już przed godz. 13:00. Na miejsce natychmiast skierowano ciężkie i specjalistyczne pojazdy gaśnicze. Skala akcji była ogromna, a w kulminacyjnym momencie na miejscu pracowało kilkanaście zastępów straży pożarnej i kilkudziesięciu strażaków.
W akcji uczestniczyli strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Krośnie, a także druhowie z Ochotniczych Straży Pożarnych w Dukli, Tylawie, Jaśliskach, Rymanowie (Posada Dolna) i Posadzie Jaśliskiej. Działania zabezpieczały również zespoły ratownictwa medycznego z Samodzielnego Publicznego Pogotowia Ratunkowego w Krośnie oraz policja.
Nikt nie ucierpiał
Jak powiedział w rozmowie z Radiem Rzeszów starszy kapitan Rafał Winiarski z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Krośnie, po opanowaniu ognia, już przy zapadającym zmroku rozpoczęło się żmudne dogaszanie oraz dokładne sprawdzanie konstrukcji budynku, aby wykluczyć ukryte zarzewia ognia.
Najważniejszą informacją jest to, że na szczęście żaden z mieszkańców domu nie ucierpiał poważnie w tym zdarzeniu. Wszyscy opuścili dom jeszcze przed przyjazdem straży i nikt nie odniósł obrażeń.
Drugi pożar kolejnego dnia
Gdy wydawało się, że zagrożenie zostało całkowicie opanowane, doszło do kolejnego niebezpiecznego zdarzenia. W niedzielę o godzinie 7:25 służby ponownie zostały zadysponowane do pożaru w tym samym budynku w Posadzie Jaśliskiej.
Tym razem dym pojawił się ponownie, najprawdopodobniej w wyniku ukrytych zarzewi, które mimo wcześniejszego dogaszania dały o sobie znać. Na miejsce ponownie ruszyli strażacy z PSP w Krośnie oraz OSP w Tylawie i Jaśliskach. Strażacy ponownie dogasili pożar w godzinach przedpołudniowych.
Policja bada przyczyny
Po zakończeniu działań gaśniczych do akcji wkroczyła policja, która prowadzi czynności dochodzeniowe. Funkcjonariusze będą ustalać dokładne przyczyny pożaru oraz sprawdzać, czy nie doszło do zaprószenia ognia lub awarii instalacji.
Sprawa jest traktowana bardzo poważnie, ponieważ dwukrotny pożar w tym samym budynku w tak krótkim czasie może budzić wiele pytań. Służby ponownie zaapelowały o ostrożność oraz regularne przeglądy instalacji grzewczych i elektrycznych, szczególnie w sezonie zimowym, gdy ryzyko pożarów właśnie w tym okresie znacząco wzrasta.
Czytaj więcej:
ASF na Podkarpaciu. Wojewoda wydała pilne rozporządzenie. Zakazy, strefa zakażona i wojsko w akcji
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
