January 7, 2026
Zdjęcie: KPP Kolbuszowa

Reklama

W niedzielę na Podkarpaciu doszło do zdarzenia, które spowodowało ogromne zagrożenie dla uczestników ruchu drogowego. Wieczorem W Kolbuszowej policjanci rozpoczęli pościg za pijanym kierowcą samochodu. Akcja zakończyła się dopiero w Rzeszowie, gdzie 27-letni mężczyzna staranował radiowóz.

To były sceny rodem z kina akcji, jednak zagrożenie było jak najbardziej realne.

Drift i ucieczka przed policją

Policjanci z Kolbuszowej w niedzielny wieczór zwrócili uwagę na seata, którego kierowca celowo doprowadzał do poślizgów pojazdu. To zachowanie natychmiast wzbudziło podejrzenia mundurowych.

Gdy wydali sygnały do zatrzymania, kierujący postanowił uciec i przyspieszając próbował zgubić patrol. Pościg za brawurowo jadącym kierowcą, który wielokrotnie mógł doprowadzić do tragedii, trwał aż do Rzeszowa. Tym samym policjanci ścigając seata pokonali około 30 kilometrów.

Zdjęcie: KPP Kolbuszowa

Pościg zakończony w Rzeszowie

Pościg zakończył się dopiero na ul. Marszałkowskiej w Rzeszowie. Aby przerwać brawurową jazdę, funkcjonariusze wykorzystali radiowóz jako środek przymusu bezpośredniego. „Barykada” w postaci pojazdu policyjnego pozwoliła zatrzymać pojazd i uniemożliwić dalszą ucieczkę samochodem.

Mężczyzna próbował jeszcze uniknąć odpowiedzialności i kontynuował ucieczkę pieszo. Został jednak zatrzymany. – Podczas interwencji zachowywał się agresywnie. Badanie stanu trzeźwości wykazało w jego organizmie 0,22 promila alkoholu. Od mężczyzny pobrano również krew do dalszych badań – informuje podkomisarz Adrian Kocój, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kolbuszowej.

Cudem nikomu nic się nie stało

Jak dodaje przedstawiciel kolbuszowskiej policji, w pojeździe znajdował się także 25-letni pasażer, który również został zatrzymany przez funkcjonariuszy. Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń – ani policjanci biorący udział w pościgu, ani osoby postronne. Uszkodzeniu uległ jeden z radiowozów. Całe zdarzenie było jednak niezwykle niebezpieczne, a styl jazdy 27-latka mógł doprowadzić do tragedii.

Obecnie policjanci gromadzą materiał dowodowy, który pozwoli dokładnie odtworzyć przebieg zdarzeń i ocenić odpowiedzialność 27-letniego mieszkańca powiatu kolbuszowskiego. Po zakończeniu czynności procesowych zapadną decyzje dotyczące konsekwencji prawnych, jakie poniesie kierowca seata.

Czytaj więcej:

Sylwestrowa bójka pod Rzeszowem. Policja zatrzymała 14 pseudokibiców Stali i Resovii [WIDEO]

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Reklama

Zdjęcie: KPP Kolbuszowa

Reklama

W niedzielę na Podkarpaciu doszło do zdarzenia, które spowodowało ogromne zagrożenie dla uczestników ruchu drogowego. Wieczorem W Kolbuszowej policjanci rozpoczęli pościg za pijanym kierowcą samochodu. Akcja zakończyła się dopiero w Rzeszowie, gdzie 27-letni mężczyzna staranował radiowóz.

To były sceny rodem z kina akcji, jednak zagrożenie było jak najbardziej realne.

Drift i ucieczka przed policją

Policjanci z Kolbuszowej w niedzielny wieczór zwrócili uwagę na seata, którego kierowca celowo doprowadzał do poślizgów pojazdu. To zachowanie natychmiast wzbudziło podejrzenia mundurowych.

Gdy wydali sygnały do zatrzymania, kierujący postanowił uciec i przyspieszając próbował zgubić patrol. Pościg za brawurowo jadącym kierowcą, który wielokrotnie mógł doprowadzić do tragedii, trwał aż do Rzeszowa. Tym samym policjanci ścigając seata pokonali około 30 kilometrów.

Zdjęcie: KPP Kolbuszowa

Pościg zakończony w Rzeszowie

Pościg zakończył się dopiero na ul. Marszałkowskiej w Rzeszowie. Aby przerwać brawurową jazdę, funkcjonariusze wykorzystali radiowóz jako środek przymusu bezpośredniego. „Barykada” w postaci pojazdu policyjnego pozwoliła zatrzymać pojazd i uniemożliwić dalszą ucieczkę samochodem.

Mężczyzna próbował jeszcze uniknąć odpowiedzialności i kontynuował ucieczkę pieszo. Został jednak zatrzymany. – Podczas interwencji zachowywał się agresywnie. Badanie stanu trzeźwości wykazało w jego organizmie 0,22 promila alkoholu. Od mężczyzny pobrano również krew do dalszych badań – informuje podkomisarz Adrian Kocój, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kolbuszowej.

Cudem nikomu nic się nie stało

Jak dodaje przedstawiciel kolbuszowskiej policji, w pojeździe znajdował się także 25-letni pasażer, który również został zatrzymany przez funkcjonariuszy. Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń – ani policjanci biorący udział w pościgu, ani osoby postronne. Uszkodzeniu uległ jeden z radiowozów. Całe zdarzenie było jednak niezwykle niebezpieczne, a styl jazdy 27-latka mógł doprowadzić do tragedii.

Obecnie policjanci gromadzą materiał dowodowy, który pozwoli dokładnie odtworzyć przebieg zdarzeń i ocenić odpowiedzialność 27-letniego mieszkańca powiatu kolbuszowskiego. Po zakończeniu czynności procesowych zapadną decyzje dotyczące konsekwencji prawnych, jakie poniesie kierowca seata.

Czytaj więcej:

Sylwestrowa bójka pod Rzeszowem. Policja zatrzymała 14 pseudokibiców Stali i Resovii [WIDEO]

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Reklama

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *