
Podkarpacie może w najbliższych latach stać się jednym z najważniejszych punktów na energetycznej mapie Europy Środkowo-Wschodniej. Wszystko za sprawą planowanej, dużej inwestycji energetycznej, która łączy interesy Polski i Ukrainy.
Chodzi o rozbudowę infrastruktury przesyłowej wokół linii Rzeszów – Chmielnicka Elektrownia Jądrowa oraz budowę nowej stacji elektroenergetycznej Jarosław Systemowa 400/110 kV. Projekt ten coraz wyraźniej przestaje być tylko koncepcją, a zaczyna wchodzić w fazę realnych decyzji i harmonogramów.
Ukraina chce przyspieszenia
Impulsem do przyspieszenia działań były ostatnie rozmowy na szczeblu rządowym. Podczas spotkania online z polskim ministrem energii Miłoszem Motyką, pierwszy wicepremier i minister energetyki Ukrainy Denys Szmyhal nie tylko podziękował Polsce za szeroką pomoc humanitarną i techniczną, ale również wprost zaproponował zintensyfikowanie współpracy energetycznej.
Szmyhal wskazał, że jednym z kluczowych kierunków powinno być przyspieszenie prac nad interkonektorem energetycznym łączącym Rzeszów z Elektrownią Jądrową Chmielnicka. Według strony ukraińskiej takie połączenie pozwoli zwiększyć możliwości przesyłowe energii i wzmocnić stabilność systemów elektroenergetycznych obu państw. W realiach ciągłych rosyjskich ataków na infrastrukturę energetyczną Ukrainy ma to znaczenie nie tylko gospodarcze, ale i strategiczne.
Jarosław Systemowa jako kluczowy węzeł
Centralnym elementem całego projektu po polskiej stronie ma być nowa stacja elektroenergetyczna Jarosław Systemowa 400/110 kV. Inwestycja realizowana przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne jest już na zaawansowanym etapie przygotowań. PSE posiadają decyzję środowiskową, pozwolenie wodnoprawne oraz decyzję lokalizacyjną. Według informacji z postępowania przetargowego, 16 lutego nastąpi termin otwarcia ofert na wykonawcę tego zadania.
Stacja powstanie na terenie około 22 hektarów w rejonie Jarosławia (na terenie gminy Jarosław oraz Wiązownica) i zostanie włączona do istniejącej infrastruktury przesyłowej poprzez linię Rzeszów – Chmielnicka, która będzie pracować na napięciu 400 kV. Zgodnie z planami umowa na roboty budowlano-montażowe ma zostać podpisana latem 2026 roku, a rozpoczęcie prac w terenie przewidziano na 2027 rok. Całość inwestycji ma zostać ukończona do 2030 roku. O ile oczywiście wszystko pójdzie zgodnie z planem.
Energetyczny most z Ukrainą
Połączenie Rzeszów – Chmielnicka odgrywa w tym projekcie rolę znacznie szerszą niż tylko regionalną. Przełączenie linii na napięcie 400 kV i wpięcie jej w nową stację w Jarosławiu stworzy trwały, systemowy most energetyczny między Polską a Ukrainą. Powstaną nowe relacje przesyłowe, które umożliwią bardziej efektywną i bezpieczną współpracę obu systemów elektroenergetycznych.
Dla Ukrainy oznacza to dodatkowe zabezpieczenie w sytuacji niszczenia własnej infrastruktury. Dla Polski, a szczególnie dla Podkarpacia, to wzmocnienie roli regionu jako kluczowego zaplecza energetycznego i infrastrukturalnego na wschodniej flance Unii Europejskiej.
Co zyska Podkarpacie?
Choć projekt ma wymiar międzynarodowy, jak zapowiada PSE jego skutki będą wyraźnie odczuwalne lokalnie. Nowa stacja i rozbudowana sieć przesyłowa zwiększą niezawodność zasilania województwa podkarpackiego, w tym Rzeszowa i jego wschodniej aglomeracji. Inwestycja stworzy również warunki do rozwoju terenów inwestycyjnych, przyłączania nowych odbiorców przemysłowych, odnawialnych źródeł energii oraz magazynów energii.
Nie brakuje jednak głosów, że przy tak dużej skali i długim horyzoncie czasowym kluczowe będzie tempo realizacji oraz realne przełożenie projektu na lokalną gospodarkę. Jedno jest pewne – Podkarpacie znalazło się w centrum strategicznych planów energetycznych Polski i Ukrainy.
Energetyka, geopolityka i przyszłość regionu
Zapowiedź zintensyfikowania działań po stronie ukraińskiej, konkretne decyzje administracyjne w Polsce oraz uruchomione procedury przetargowe pokazują, że projekt Rzeszów – Chmielnicka z węzłem w Jarosławiu nabiera realnych kształtów. To inwestycja, która może połączyć bezpieczeństwo energetyczne, geopolitykę i rozwój regionalny.
Jeśli plany zostaną zrealizowane zgodnie z harmonogramem, Podkarpacie może na lata stać się jednym z najważniejszych punktów energetycznych na styku Unii Europejskiej i Ukrainy – nie tylko jako region tranzytowy, ale jako pełnoprawny filar międzynarodowej współpracy energetycznej.
Czytaj więcej:
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:

Podkarpacie może w najbliższych latach stać się jednym z najważniejszych punktów na energetycznej mapie Europy Środkowo-Wschodniej. Wszystko za sprawą planowanej, dużej inwestycji energetycznej, która łączy interesy Polski i Ukrainy.
Chodzi o rozbudowę infrastruktury przesyłowej wokół linii Rzeszów – Chmielnicka Elektrownia Jądrowa oraz budowę nowej stacji elektroenergetycznej Jarosław Systemowa 400/110 kV. Projekt ten coraz wyraźniej przestaje być tylko koncepcją, a zaczyna wchodzić w fazę realnych decyzji i harmonogramów.
Ukraina chce przyspieszenia
Impulsem do przyspieszenia działań były ostatnie rozmowy na szczeblu rządowym. Podczas spotkania online z polskim ministrem energii Miłoszem Motyką, pierwszy wicepremier i minister energetyki Ukrainy Denys Szmyhal nie tylko podziękował Polsce za szeroką pomoc humanitarną i techniczną, ale również wprost zaproponował zintensyfikowanie współpracy energetycznej.
Szmyhal wskazał, że jednym z kluczowych kierunków powinno być przyspieszenie prac nad interkonektorem energetycznym łączącym Rzeszów z Elektrownią Jądrową Chmielnicka. Według strony ukraińskiej takie połączenie pozwoli zwiększyć możliwości przesyłowe energii i wzmocnić stabilność systemów elektroenergetycznych obu państw. W realiach ciągłych rosyjskich ataków na infrastrukturę energetyczną Ukrainy ma to znaczenie nie tylko gospodarcze, ale i strategiczne.
Jarosław Systemowa jako kluczowy węzeł
Centralnym elementem całego projektu po polskiej stronie ma być nowa stacja elektroenergetyczna Jarosław Systemowa 400/110 kV. Inwestycja realizowana przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne jest już na zaawansowanym etapie przygotowań. PSE posiadają decyzję środowiskową, pozwolenie wodnoprawne oraz decyzję lokalizacyjną. Według informacji z postępowania przetargowego, 16 lutego nastąpi termin otwarcia ofert na wykonawcę tego zadania.
Stacja powstanie na terenie około 22 hektarów w rejonie Jarosławia (na terenie gminy Jarosław oraz Wiązownica) i zostanie włączona do istniejącej infrastruktury przesyłowej poprzez linię Rzeszów – Chmielnicka, która będzie pracować na napięciu 400 kV. Zgodnie z planami umowa na roboty budowlano-montażowe ma zostać podpisana latem 2026 roku, a rozpoczęcie prac w terenie przewidziano na 2027 rok. Całość inwestycji ma zostać ukończona do 2030 roku. O ile oczywiście wszystko pójdzie zgodnie z planem.
Energetyczny most z Ukrainą
Połączenie Rzeszów – Chmielnicka odgrywa w tym projekcie rolę znacznie szerszą niż tylko regionalną. Przełączenie linii na napięcie 400 kV i wpięcie jej w nową stację w Jarosławiu stworzy trwały, systemowy most energetyczny między Polską a Ukrainą. Powstaną nowe relacje przesyłowe, które umożliwią bardziej efektywną i bezpieczną współpracę obu systemów elektroenergetycznych.
Dla Ukrainy oznacza to dodatkowe zabezpieczenie w sytuacji niszczenia własnej infrastruktury. Dla Polski, a szczególnie dla Podkarpacia, to wzmocnienie roli regionu jako kluczowego zaplecza energetycznego i infrastrukturalnego na wschodniej flance Unii Europejskiej.
Co zyska Podkarpacie?
Choć projekt ma wymiar międzynarodowy, jak zapowiada PSE jego skutki będą wyraźnie odczuwalne lokalnie. Nowa stacja i rozbudowana sieć przesyłowa zwiększą niezawodność zasilania województwa podkarpackiego, w tym Rzeszowa i jego wschodniej aglomeracji. Inwestycja stworzy również warunki do rozwoju terenów inwestycyjnych, przyłączania nowych odbiorców przemysłowych, odnawialnych źródeł energii oraz magazynów energii.
Nie brakuje jednak głosów, że przy tak dużej skali i długim horyzoncie czasowym kluczowe będzie tempo realizacji oraz realne przełożenie projektu na lokalną gospodarkę. Jedno jest pewne – Podkarpacie znalazło się w centrum strategicznych planów energetycznych Polski i Ukrainy.
Energetyka, geopolityka i przyszłość regionu
Zapowiedź zintensyfikowania działań po stronie ukraińskiej, konkretne decyzje administracyjne w Polsce oraz uruchomione procedury przetargowe pokazują, że projekt Rzeszów – Chmielnicka z węzłem w Jarosławiu nabiera realnych kształtów. To inwestycja, która może połączyć bezpieczeństwo energetyczne, geopolitykę i rozwój regionalny.
Jeśli plany zostaną zrealizowane zgodnie z harmonogramem, Podkarpacie może na lata stać się jednym z najważniejszych punktów energetycznych na styku Unii Europejskiej i Ukrainy – nie tylko jako region tranzytowy, ale jako pełnoprawny filar międzynarodowej współpracy energetycznej.
Czytaj więcej:
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.