January 9, 2026
Zdjęcie: OSP KSRG Sędziszów Małopolski

Reklama

Ubezpieczyciele widzą drogową rzeczywistość na Podkarpaciu przez różowe okulary. Z najnowszego raportu wynika, że mieszkańcy regionu płacą za ubezpieczenie OC najmniej w Polsce. Czyżby dziurawe drogi i niekończące się zatory wymuszały na nas tak bezpieczną jazdę, że szkody są rzadkością?

Podczas gdy kierowcy z północy Polski łapią się za głowy widząc wyceny swoich polis, my na południu możemy odetchnąć z ulgą – przynajmniej finansową. Z opublikowanego raportu „RanKING – rynek i ceny ubezpieczeń komunikacyjnych” za rok 2025 wynika, że województwo podkarpackie jest absolutnym liderem niskich cen.

569 zł – tyle kosztuje „święty spokój” na Podkarpaciu

Liczby nie kłamią. Średnia cena obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego (OC) w naszym województwie w 2025 roku wyniosła zaledwie 569 zł. To wynik bezkonkurencyjny w skali kraju. Dla porównania, średnia ogólnopolska to 679 zł, co oznacza, że w kieszeniach podkarpackich kierowców zostaje grubo ponad 100 złotych więcej niż u statystycznego Polaka.

Jeszcze gorzej mają mieszkańcy województwa pomorskiego. Tam średnia stawka poszybowała do 778 zł. Różnica między naszym regionem a najdroższym Pomorzem wynosi aż 36,7%. Wygląda na to, że w oczach ubezpieczycieli jazda po Rzeszowie czy Bieszczadach jest spacerkiem w porównaniu z trójmiejską obwodnicą.

Rzeszów też tani, choć droższy od regionu

Stolica innowacji, a zarazem stolica korków w godzinach szczytu, również wypada korzystnie na tle innych metropolii, choć płacimy więcej niż nasi sąsiedzi z mniejszych miejscowości regionu.

Kierowcy rejestrujący auta w Rzeszowie płacili w 2025 roku średnio 669 zł. To wciąż niewiele, jeśli spojrzymy na Gdańsk (911 zł) czy Wrocław (909 zł). Taniej niż w Rzeszowie ubezpieczymy auto tylko w jednym mieście wojewódzkim – w Opolu (644 zł).

Paradoks fatalnych dróg?

Skąd tak niskie stawki w regionie, w którym sytuacja drogowa często pozostawia wiele do życzenia? Ubezpieczyciele wyliczają składki na podstawie ryzyka wystąpienia szkody. Można więc z przekąsem stwierdzić, że fatalny stan niektórych dróg i permanentne korki w newralgicznych punktach regionu działają na naszą korzyść.

Być może to właśnie brak możliwości rozwinięcia większych prędkości na dziurawych trasach lub stanie w zatorach sprawia, że stłuczki – jeśli już się zdarzają – są mniej kosztowne w likwidacji? A może po prostu jesteśmy mistrzami defensywnej jazdy, zahartowanymi walką o przetrwanie na lokalnych skrzyżowaniach? Niezależnie od przyczyny, algorytmy firm ubezpieczeniowych uznały nas za najbezpieczniejszą (lub najmniej kosztowną) grupę kierowców w Polsce.

Tanio, ale drożej niż rok temu

Wprawdzie cieszymy się z pozycji lidera niskich cen, warto dodać łyżkę dziegciu do tej beczki miodu. Jest tanio, ale było taniej. W porównaniu do roku 2024, mieszkańcy Podkarpacia odczuli podwyżkę średnio o 5,4% (wzrost z 540 zł do 569 zł).

Mimo to, podwyżki te są akceptowalne, biorąc pod uwagę, że ogólny trend w Polsce w 2025 roku był wzrostowy (średnio o 4,5%). Pozostaje mieć nadzieję, że w 2026 roku ubezpieczyciele nadal będą doceniać nasze umiejętności radzenia sobie w drogowej dżungli i nie każą nam płacić „podatku od ryzyka” na poziomie Gdańska czy Wrocławia. (mob)

Czytaj więcej: 

Groźna kolizja. Osobówka zaparkowała z impetem w głębokim rowie [ZDJĘCIA]

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Zdjęcie: OSP KSRG Sędziszów Małopolski

Reklama

Ubezpieczyciele widzą drogową rzeczywistość na Podkarpaciu przez różowe okulary. Z najnowszego raportu wynika, że mieszkańcy regionu płacą za ubezpieczenie OC najmniej w Polsce. Czyżby dziurawe drogi i niekończące się zatory wymuszały na nas tak bezpieczną jazdę, że szkody są rzadkością?

Podczas gdy kierowcy z północy Polski łapią się za głowy widząc wyceny swoich polis, my na południu możemy odetchnąć z ulgą – przynajmniej finansową. Z opublikowanego raportu „RanKING – rynek i ceny ubezpieczeń komunikacyjnych” za rok 2025 wynika, że województwo podkarpackie jest absolutnym liderem niskich cen.

569 zł – tyle kosztuje „święty spokój” na Podkarpaciu

Liczby nie kłamią. Średnia cena obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego (OC) w naszym województwie w 2025 roku wyniosła zaledwie 569 zł. To wynik bezkonkurencyjny w skali kraju. Dla porównania, średnia ogólnopolska to 679 zł, co oznacza, że w kieszeniach podkarpackich kierowców zostaje grubo ponad 100 złotych więcej niż u statystycznego Polaka.

Jeszcze gorzej mają mieszkańcy województwa pomorskiego. Tam średnia stawka poszybowała do 778 zł. Różnica między naszym regionem a najdroższym Pomorzem wynosi aż 36,7%. Wygląda na to, że w oczach ubezpieczycieli jazda po Rzeszowie czy Bieszczadach jest spacerkiem w porównaniu z trójmiejską obwodnicą.

Rzeszów też tani, choć droższy od regionu

Stolica innowacji, a zarazem stolica korków w godzinach szczytu, również wypada korzystnie na tle innych metropolii, choć płacimy więcej niż nasi sąsiedzi z mniejszych miejscowości regionu.

Kierowcy rejestrujący auta w Rzeszowie płacili w 2025 roku średnio 669 zł. To wciąż niewiele, jeśli spojrzymy na Gdańsk (911 zł) czy Wrocław (909 zł). Taniej niż w Rzeszowie ubezpieczymy auto tylko w jednym mieście wojewódzkim – w Opolu (644 zł).

Paradoks fatalnych dróg?

Skąd tak niskie stawki w regionie, w którym sytuacja drogowa często pozostawia wiele do życzenia? Ubezpieczyciele wyliczają składki na podstawie ryzyka wystąpienia szkody. Można więc z przekąsem stwierdzić, że fatalny stan niektórych dróg i permanentne korki w newralgicznych punktach regionu działają na naszą korzyść.

Być może to właśnie brak możliwości rozwinięcia większych prędkości na dziurawych trasach lub stanie w zatorach sprawia, że stłuczki – jeśli już się zdarzają – są mniej kosztowne w likwidacji? A może po prostu jesteśmy mistrzami defensywnej jazdy, zahartowanymi walką o przetrwanie na lokalnych skrzyżowaniach? Niezależnie od przyczyny, algorytmy firm ubezpieczeniowych uznały nas za najbezpieczniejszą (lub najmniej kosztowną) grupę kierowców w Polsce.

Tanio, ale drożej niż rok temu

Wprawdzie cieszymy się z pozycji lidera niskich cen, warto dodać łyżkę dziegciu do tej beczki miodu. Jest tanio, ale było taniej. W porównaniu do roku 2024, mieszkańcy Podkarpacia odczuli podwyżkę średnio o 5,4% (wzrost z 540 zł do 569 zł).

Mimo to, podwyżki te są akceptowalne, biorąc pod uwagę, że ogólny trend w Polsce w 2025 roku był wzrostowy (średnio o 4,5%). Pozostaje mieć nadzieję, że w 2026 roku ubezpieczyciele nadal będą doceniać nasze umiejętności radzenia sobie w drogowej dżungli i nie każą nam płacić „podatku od ryzyka” na poziomie Gdańska czy Wrocławia. (mob)

Czytaj więcej: 

Groźna kolizja. Osobówka zaparkowała z impetem w głębokim rowie [ZDJĘCIA]

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *