January 15, 2026
Zdjęcie: Podkarpacka Policja

Reklama

Z pozoru zwyczajny zimowy wieczór w Sanoku mógł zakończyć się tragedią. Gdyby nie czujność i empatia przypadkowej przechodzącej, los 34-letniej kobiety siedzącej na schodach jednego z budynków mógł potoczyć się zupełnie inaczej.

To kolejny dowód na to, że jeden telefon i brak obojętności mają realną moc ratowania ludzkiego życia.

Zwróciła uwagę na potrzebującą

Do zdarzenia doszło w środę późnym wieczorem, tuż przed godziną 22:00. Idąca ulicą Grzegorza kobieta, zauważyła osobę siedzącą bez ruchu na schodach przed jednym z budynków. Niska temperatura i brak reakcji wzbudziły jej niepokój.

Zamiast przejść obojętnie, podjęła decyzję, która okazała się kluczowa. Zadzwoniła pod numer alarmowy 112 i poinformowała dyżurnego o podejrzeniu, że znajdująca się na schodach kobieta może potrzebować pilnej pomocy.

Co istotne, zgłaszająca nie ograniczyła się jedynie do telefonu. Pozostała na miejscu i zaopiekowała się kobietą do czasu przyjazdu patrolu policji, chroniąc ją przed dalszym wychłodzeniem.

Reklama

Realne zagrożenie życia

Policjanci pojawili się na miejscu niezwłocznie po otrzymaniu zgłoszenia. – Kobieta była wyziębiona, a kontakt z nią był utrudniony, jednak nie wymagała pomocy medycznej. Badanie alkomatem wykazało w jej organizmie ponad 3,2 promila alkoholu – relacjonuje aspirant sztabowy Anna Oleniacz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sanoku.

W takich warunkach, przy niskiej temperaturze i znacznym upojeniu alkoholowym, ryzyko utraty życia jest wyjątkowo wysokie. Kobieta została przewieziona w celu wytrzeźwienia w miejsce, w którym mogła bezpiecznie dojść do siebie pod opieką odpowiednich służb.

Zima nie wybacza obojętności

To zdarzenie jest kolejnym sygnałem ostrzegawczym, zwłaszcza w sezonie zimowym. Osoby bezdomne, samotne, zagubione czy znajdujące się pod wpływem alkoholu są szczególnie narażone na wychłodzenie. Niska temperatura w połączeniu z brakiem schronienia lub świadomości może w krótkim czasie doprowadzić do tragicznych konsekwencji.

Policja apeluje, by reagować zawsze wtedy, gdy widzimy kogoś, kto może potrzebować pomocy. Czasem wystarczy chwila zainteresowania i jeden telefon, aby zapobiec dramatowi. Wystarczy nie przechodzić obojętnie i poinformować służby. Numer alarmowy 112 działa całą dobę i jest po to, by reagować również w takich sytuacjach.

Czytaj więcej:

Porodówki na Podkarpaciu znikają, bo kobiety wybierają większe ośrodki? Te dane wiele mówią

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Reklama

Zdjęcie: Podkarpacka Policja

Reklama

Z pozoru zwyczajny zimowy wieczór w Sanoku mógł zakończyć się tragedią. Gdyby nie czujność i empatia przypadkowej przechodzącej, los 34-letniej kobiety siedzącej na schodach jednego z budynków mógł potoczyć się zupełnie inaczej.

To kolejny dowód na to, że jeden telefon i brak obojętności mają realną moc ratowania ludzkiego życia.

Zwróciła uwagę na potrzebującą

Do zdarzenia doszło w środę późnym wieczorem, tuż przed godziną 22:00. Idąca ulicą Grzegorza kobieta, zauważyła osobę siedzącą bez ruchu na schodach przed jednym z budynków. Niska temperatura i brak reakcji wzbudziły jej niepokój.

Zamiast przejść obojętnie, podjęła decyzję, która okazała się kluczowa. Zadzwoniła pod numer alarmowy 112 i poinformowała dyżurnego o podejrzeniu, że znajdująca się na schodach kobieta może potrzebować pilnej pomocy.

Co istotne, zgłaszająca nie ograniczyła się jedynie do telefonu. Pozostała na miejscu i zaopiekowała się kobietą do czasu przyjazdu patrolu policji, chroniąc ją przed dalszym wychłodzeniem.

Reklama

Realne zagrożenie życia

Policjanci pojawili się na miejscu niezwłocznie po otrzymaniu zgłoszenia. – Kobieta była wyziębiona, a kontakt z nią był utrudniony, jednak nie wymagała pomocy medycznej. Badanie alkomatem wykazało w jej organizmie ponad 3,2 promila alkoholu – relacjonuje aspirant sztabowy Anna Oleniacz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sanoku.

W takich warunkach, przy niskiej temperaturze i znacznym upojeniu alkoholowym, ryzyko utraty życia jest wyjątkowo wysokie. Kobieta została przewieziona w celu wytrzeźwienia w miejsce, w którym mogła bezpiecznie dojść do siebie pod opieką odpowiednich służb.

Zima nie wybacza obojętności

To zdarzenie jest kolejnym sygnałem ostrzegawczym, zwłaszcza w sezonie zimowym. Osoby bezdomne, samotne, zagubione czy znajdujące się pod wpływem alkoholu są szczególnie narażone na wychłodzenie. Niska temperatura w połączeniu z brakiem schronienia lub świadomości może w krótkim czasie doprowadzić do tragicznych konsekwencji.

Policja apeluje, by reagować zawsze wtedy, gdy widzimy kogoś, kto może potrzebować pomocy. Czasem wystarczy chwila zainteresowania i jeden telefon, aby zapobiec dramatowi. Wystarczy nie przechodzić obojętnie i poinformować służby. Numer alarmowy 112 działa całą dobę i jest po to, by reagować również w takich sytuacjach.

Czytaj więcej:

Porodówki na Podkarpaciu znikają, bo kobiety wybierają większe ośrodki? Te dane wiele mówią

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Reklama

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *