Do groźnego zdarzenia doszło w czwartkowy wieczór na parkingu jednego z marketów przy Alei Witosa w Rzeszowie. Skrajnie nieodpowiedzialna kierująca Hondą, mając w organizmie gigantyczne stężenie alkoholu, zakończyła swoją jazdę na barierkach energochłonnych. Kobietę zatrzymano dzięki czujności świadków.
Służby otrzymały zgłoszenie o zdarzeniu w czwartek 5 marca przed godziną 18:00. Świadek poinformował dyżurnego miejskiego, że na parkingu centrum handlowego kobieta siedząca za kierownicą Hondy uderzyła w ogrodzenie. Na miejsce natychmiast skierowano patrol rzeszowskiej drogówki. Po przyjeździe funkcjonariusze potwierdzili, że 40-letnia mieszkanka regionu wjechała w bariery energochłonne znajdujące się w strefie ruchu. Choć uderzenie wyglądało groźnie, kierująca nie odniosła w tym zdarzeniu żadnych obrażeń.
Rekordowe stężenie alkoholu
Przyczyna kolizji stała się jasna w momencie, gdy policjanci sprawdzili stan trzeźwości kobiety. Wynik badania alkomatem zaszokował nawet doświadczonych funkcjonariuszy – 40-latka miała w organizmie ponad 3,6 promila alkoholu. To dawka, która w wielu przypadkach zagraża życiu, a tymczasem kobieta w takim stanie zdecydowała się prowadzić samochód w miejscu, gdzie panuje wzmożony ruch pieszych i innych pojazdów.
Surowe konsekwencje i utrata samochodu
Nietrzeźwa kierująca została zatrzymana i przewieziona do policyjnej izby zatrzymań, gdzie spędziła noc trzeźwiejąc. Mundurowi niezwłocznie zatrzymali jej prawo jazdy. Gdy kobieta dojdzie do siebie, usłyszy zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. Jest to przestępstwo, za które grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat.
Warto podkreślić, że 40-latka musi przygotować się na bardzo dotkliwe sankcje finansowe. Co więcej, zgodnie z obowiązującymi przepisami dotyczącymi kierowców mających powyżej 1,5 promila alkoholu, sąd prawdopodobnie orzeknie przepadek pojazdu, którym poruszała się sprawczyni, lub jego równowartości.
(AM)
Czytaj więcej:
Policjant okradał myjnie samochodowe na Podkarpaciu. Teraz pękł i wydał wspólnika
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Do groźnego zdarzenia doszło w czwartkowy wieczór na parkingu jednego z marketów przy Alei Witosa w Rzeszowie. Skrajnie nieodpowiedzialna kierująca Hondą, mając w organizmie gigantyczne stężenie alkoholu, zakończyła swoją jazdę na barierkach energochłonnych. Kobietę zatrzymano dzięki czujności świadków.
Służby otrzymały zgłoszenie o zdarzeniu w czwartek 5 marca przed godziną 18:00. Świadek poinformował dyżurnego miejskiego, że na parkingu centrum handlowego kobieta siedząca za kierownicą Hondy uderzyła w ogrodzenie. Na miejsce natychmiast skierowano patrol rzeszowskiej drogówki. Po przyjeździe funkcjonariusze potwierdzili, że 40-letnia mieszkanka regionu wjechała w bariery energochłonne znajdujące się w strefie ruchu. Choć uderzenie wyglądało groźnie, kierująca nie odniosła w tym zdarzeniu żadnych obrażeń.
Rekordowe stężenie alkoholu
Przyczyna kolizji stała się jasna w momencie, gdy policjanci sprawdzili stan trzeźwości kobiety. Wynik badania alkomatem zaszokował nawet doświadczonych funkcjonariuszy – 40-latka miała w organizmie ponad 3,6 promila alkoholu. To dawka, która w wielu przypadkach zagraża życiu, a tymczasem kobieta w takim stanie zdecydowała się prowadzić samochód w miejscu, gdzie panuje wzmożony ruch pieszych i innych pojazdów.
Surowe konsekwencje i utrata samochodu
Nietrzeźwa kierująca została zatrzymana i przewieziona do policyjnej izby zatrzymań, gdzie spędziła noc trzeźwiejąc. Mundurowi niezwłocznie zatrzymali jej prawo jazdy. Gdy kobieta dojdzie do siebie, usłyszy zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. Jest to przestępstwo, za które grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat.
Warto podkreślić, że 40-latka musi przygotować się na bardzo dotkliwe sankcje finansowe. Co więcej, zgodnie z obowiązującymi przepisami dotyczącymi kierowców mających powyżej 1,5 promila alkoholu, sąd prawdopodobnie orzeknie przepadek pojazdu, którym poruszała się sprawczyni, lub jego równowartości.
(AM)
Czytaj więcej:
Policjant okradał myjnie samochodowe na Podkarpaciu. Teraz pękł i wydał wspólnika
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
