W Cergowej 30-letni kierowca hondy CR-V doprowadził do groźnego wypadku, uderzając w ogrodzenie i kończąc jazdę na dachu. Natura wyposażyła nas w instynkt samozachowawczy, ale w tym przypadku został on całkowicie stłumiony przez potężną dawkę alkoholu.
Do zdarzenia doszło w piątek, 10 kwietnia 2026 roku, tuż przed godziną 18:00. Mieszkańcy Cergowej, w powiecie krośnieńskim, w gminie Dukla, byli świadkami scen z filmu akcji, które o mało nie zakończyły się tragedią pod ich własnymi oknami.
Fizyka znowu górą
Kierujący hondą CR-V, 30-letni mieszkaniec powiatu krośnieńskiego, poruszał się drogą gminną prowadzącą między domami. Jak wynika z ustaleń policji, mężczyzna pędził z dużą prędkością w stronę drogi głównej. Na wąskim odcinku stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z jezdni i z impetem uderzył w ogrodzenie posesji.
Siła uderzenia była na tyle duża, że ciężki SUV został podbity, co doprowadziło do jego wywrócenia. Samochód zatrzymał się kołami do góry, blokując drogę i uszkadzając część ogrodzenia. Na miejsce natychmiast zadysponowano służby ratunkowe: dwa zastępy JRG Krosno, OSP KSRG Dukla, pogotowie ratunkowe oraz policję.

Ponad dwa promile i policyjny areszt
Policyjny alkomat nie pozostawił złudzeń co do stanu trzeźwości kierowcy. W jego organizmie znajdowało się ponad 2 promile alkoholu. To dawka, która dla wielu osób oznacza utratę świadomości.
Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do policyjnej izby zatrzymań. Za jazdę w stanie nietrzeźwości oraz spowodowanie zagrożenia w ruchu lądowym grozi mu teraz wysoka grzywna i wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów, kara pozbawienia wolności do lat 3 i obowiązek wpłaty świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym.
Instynkt kontra promile
Dlaczego dorosły człowiek decyduje się na szaleńczą jazdę w terenie zabudowanym? Odpowiedź kryje się w psychologii i fizjologii. Instynkt samozachowawczy to jeden z najsilniejszych mechanizmów ludzkiego umysłu. Podpowiada, aby zdjąć nogę z gazu, gdy robi się ciasno na drodze, aby nie ryzykować życia swojego i innych.
Alkohol wyjątkowo skutecznie “wyłącza” ten instynkt. Przy stężeniu, jakie wykazało badanie u 30-latka, kora przedczołowa mózgu, odpowiedzialna za ocenę ryzyka i przewidywanie konsekwencji, praktycznie przestaje funkcjonować. (mob)
Czytaj więcej:
Food trucki już wkrótce na trasie S19 Lublin – Rzeszów. Więcej jedzenia dla kierowców
W Cergowej 30-letni kierowca hondy CR-V doprowadził do groźnego wypadku, uderzając w ogrodzenie i kończąc jazdę na dachu. Natura wyposażyła nas w instynkt samozachowawczy, ale w tym przypadku został on całkowicie stłumiony przez potężną dawkę alkoholu.
Do zdarzenia doszło w piątek, 10 kwietnia 2026 roku, tuż przed godziną 18:00. Mieszkańcy Cergowej, w powiecie krośnieńskim, w gminie Dukla, byli świadkami scen z filmu akcji, które o mało nie zakończyły się tragedią pod ich własnymi oknami.
Fizyka znowu górą
Kierujący hondą CR-V, 30-letni mieszkaniec powiatu krośnieńskiego, poruszał się drogą gminną prowadzącą między domami. Jak wynika z ustaleń policji, mężczyzna pędził z dużą prędkością w stronę drogi głównej. Na wąskim odcinku stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z jezdni i z impetem uderzył w ogrodzenie posesji.
Siła uderzenia była na tyle duża, że ciężki SUV został podbity, co doprowadziło do jego wywrócenia. Samochód zatrzymał się kołami do góry, blokując drogę i uszkadzając część ogrodzenia. Na miejsce natychmiast zadysponowano służby ratunkowe: dwa zastępy JRG Krosno, OSP KSRG Dukla, pogotowie ratunkowe oraz policję.

Ponad dwa promile i policyjny areszt
Policyjny alkomat nie pozostawił złudzeń co do stanu trzeźwości kierowcy. W jego organizmie znajdowało się ponad 2 promile alkoholu. To dawka, która dla wielu osób oznacza utratę świadomości.
Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do policyjnej izby zatrzymań. Za jazdę w stanie nietrzeźwości oraz spowodowanie zagrożenia w ruchu lądowym grozi mu teraz wysoka grzywna i wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów, kara pozbawienia wolności do lat 3 i obowiązek wpłaty świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym.
Instynkt kontra promile
Dlaczego dorosły człowiek decyduje się na szaleńczą jazdę w terenie zabudowanym? Odpowiedź kryje się w psychologii i fizjologii. Instynkt samozachowawczy to jeden z najsilniejszych mechanizmów ludzkiego umysłu. Podpowiada, aby zdjąć nogę z gazu, gdy robi się ciasno na drodze, aby nie ryzykować życia swojego i innych.
Alkohol wyjątkowo skutecznie “wyłącza” ten instynkt. Przy stężeniu, jakie wykazało badanie u 30-latka, kora przedczołowa mózgu, odpowiedzialna za ocenę ryzyka i przewidywanie konsekwencji, praktycznie przestaje funkcjonować. (mob)
Czytaj więcej:
Food trucki już wkrótce na trasie S19 Lublin – Rzeszów. Więcej jedzenia dla kierowców