March 29, 2026
fot. Miasto i Gmina Baranów Sandomierski. Szpital w Nowej Dębie

Reklama

Kontrowersji w temacie porodówek na Podkarpaciu nie brakuje. Po zamknięciu kilku oddziałów w szpitalach w naszym regionie, słyszymy o zamknięciu kolejnego – tym razem w miejscowości Nowa Dęba. 

Porodówki znikają z Podkarpacia. Lesko, Sanok, Przeworsk, Ustrzyki Dolne, Leżajsk, Nisko, a za chwilę Nowa Dęba. To lista porodówek, które już nie funkcjonują. 

Nowa Dęba bez porodówki

By urodzić dziecko, trzeba przebyć coraz więcej kilometrów. W ostatnim czasie zamknęło się aż sześć oddziałów położniczych i neonatolicznych, a lista wciąż rośnie. Niechlubne miejsce zajmie także miejscowość Nowa Dęba. 

O tym fakcie poinformował jako pierwszy Tygodnik Nadwiślański. Wśród głównych powodów wymienia się wysokie koszty finansowania oraz znikomą liczbę porodów w skali roku. Liczba urodzeń maleje, a trzeba utrzymać personel. Tak wykwafilikowana kadra musi być cały czas na miejscu, przez 24/7 na oddziale, a koszt jej utrzymania nie jest mały. 

Wicestarosta tarnobrzeski Wojciech Śmiech w rozmowie z Tygodnikiem poinformował, że dwa kosztowne oddziały ciągną szpital w dół i jest to decyzja konieczna, żeby szpital był “na plusie”. 

W szpitalu w Nowej Dębie w 2025 roku urodziło się 78 dzieci. Dla mieszkańców tego miasta pozostaje najbliższa porodówka – w Tarnobrzegu. Tam liczba narodzin w 2025 roku wyniosła 426. O zamknięciu dwóch oddziałow zdecyduje Rada Powiatu Tarnobrzeskiego podczas najbliższych obrad. 

Funkcjonujące oddziały

Na Podkarpaciu wciąż funkcjonuje 15 oddziałów położniczych, w tym trzy w samym Rzeszowie. Liczba porodów w stolicy Podkarpacia będzie rosła po tym, jak bez porodówki zostały m.in. Bieszczady.

Jeszcze niedawno było ich ponad 20. Głównymi powodami zamykania kolejnych placówek są względy ekonomiczne oraz drastycznie spadająca liczba urodzeń. Często dochodzi do sytuacji, że w kilku miejscach przez parę dni nie dochodzi do żadnego porodu. 

Na liście aktywnych porodówek, oprócz Rzeszowa, jest jeszcze Brzozów, Dębica, Jarosław, Jasło, Krosno, Łańcut, Mielec, Przemyśl, Stalowa Wola, Strzyzów i Tarnobrzeg. Prawdopodobnie do maja tego roku funkcjonował będzie oddział położniczy w Nowej Dębie. (mt)

Czytaj więcej:

Granaty i broń znalezione pod kamienicą. “Wszystko groziło wielkim wybuchem” [ZDJĘCIA]

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

fot. Miasto i Gmina Baranów Sandomierski. Szpital w Nowej Dębie

Reklama

Kontrowersji w temacie porodówek na Podkarpaciu nie brakuje. Po zamknięciu kilku oddziałów w szpitalach w naszym regionie, słyszymy o zamknięciu kolejnego – tym razem w miejscowości Nowa Dęba. 

Porodówki znikają z Podkarpacia. Lesko, Sanok, Przeworsk, Ustrzyki Dolne, Leżajsk, Nisko, a za chwilę Nowa Dęba. To lista porodówek, które już nie funkcjonują. 

Nowa Dęba bez porodówki

By urodzić dziecko, trzeba przebyć coraz więcej kilometrów. W ostatnim czasie zamknęło się aż sześć oddziałów położniczych i neonatolicznych, a lista wciąż rośnie. Niechlubne miejsce zajmie także miejscowość Nowa Dęba. 

O tym fakcie poinformował jako pierwszy Tygodnik Nadwiślański. Wśród głównych powodów wymienia się wysokie koszty finansowania oraz znikomą liczbę porodów w skali roku. Liczba urodzeń maleje, a trzeba utrzymać personel. Tak wykwafilikowana kadra musi być cały czas na miejscu, przez 24/7 na oddziale, a koszt jej utrzymania nie jest mały. 

Wicestarosta tarnobrzeski Wojciech Śmiech w rozmowie z Tygodnikiem poinformował, że dwa kosztowne oddziały ciągną szpital w dół i jest to decyzja konieczna, żeby szpital był “na plusie”. 

W szpitalu w Nowej Dębie w 2025 roku urodziło się 78 dzieci. Dla mieszkańców tego miasta pozostaje najbliższa porodówka – w Tarnobrzegu. Tam liczba narodzin w 2025 roku wyniosła 426. O zamknięciu dwóch oddziałow zdecyduje Rada Powiatu Tarnobrzeskiego podczas najbliższych obrad. 

Funkcjonujące oddziały

Na Podkarpaciu wciąż funkcjonuje 15 oddziałów położniczych, w tym trzy w samym Rzeszowie. Liczba porodów w stolicy Podkarpacia będzie rosła po tym, jak bez porodówki zostały m.in. Bieszczady.

Jeszcze niedawno było ich ponad 20. Głównymi powodami zamykania kolejnych placówek są względy ekonomiczne oraz drastycznie spadająca liczba urodzeń. Często dochodzi do sytuacji, że w kilku miejscach przez parę dni nie dochodzi do żadnego porodu. 

Na liście aktywnych porodówek, oprócz Rzeszowa, jest jeszcze Brzozów, Dębica, Jarosław, Jasło, Krosno, Łańcut, Mielec, Przemyśl, Stalowa Wola, Strzyzów i Tarnobrzeg. Prawdopodobnie do maja tego roku funkcjonował będzie oddział położniczy w Nowej Dębie. (mt)

Czytaj więcej:

Granaty i broń znalezione pod kamienicą. “Wszystko groziło wielkim wybuchem” [ZDJĘCIA]

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *