March 22, 2026
Rzeszów miasto
Foto. Pixabay

Reklama

Przeprowadzka na inny kontynent to zawsze wyzwanie, ale prawdziwe różnice kulturowe wychodzą na jaw dopiero wtedy, gdy zaczyna się tu wychowywać dziecko. Przekonała się o tym @jackie.mc87, tiktokerka pochodząca z Kanady, która od kilku miesięcy mieszka w Polsce. Jej nagrania o codzienności nad Wisłokiem stają się hitem sieci.

Autorka profilu przyznaje, że choć wiele rzeczy zdążyło już stać się dla niej „zupełnie normalnych”, to rola rodzica w nowym kraju dostarcza jej bodźców, których zupełnie się nie spodziewała. Jak sama mówi, to nie są dramatyczne zwroty akcji, ale drobne, codzienne detale.

Rzeszowska gastronomia przyjazna dzieciom?

Jednym z największych zaskoczeń dla Kanadyjki okazało się podejście rzeszowskich restauracji i kawiarni do najmłodszych gości. Tiktokerka z entuzjazmem wymienia udogodnienia, które w jej ojczyźnie nie są tak oczywiste:

  • Kąciki zabaw: miejsca dedykowane dzieciom w lokalach gastronomicznych.
  • Menu dziecięce: które, ku jej zdziwieniu, „wygląda jak prawdziwe jedzenie”, a nie tylko szybkie przekąski.
  • Babyccino: czyli spienione mleko stylizowane na kawę, które pozwala maluchom towarzyszyć rodzicom w rytuale wyjścia do kawiarni.

Bezpieczeństwo i przepisy: Inne standardy

Obok zachwytów nad jedzeniem, pojawiły się też obserwacje dotyczące kwestii transportowych. Kanadyjską mamę zaszokowały polskie przepisy i przyzwyczajenia drogowe, takie jak możliwość podróżowania z dzieckiem w taksówce bez fotelika czy specyficzny sposób montowania fotelików tyłem do kierunku jazdy na przednim siedzeniu pasażera.

„Nie chodzi o to, że coś jest lepsze albo gorsze. Po prostu są inne systemy, przyzwyczajenia i oczekiwania — i trzeba nauczyć się odnajdywać w rodzicielstwie gdzieś pomiędzy nimi” — tłumaczy Jackie w swoim nagraniu.

Kanadyjka w Rzeszowie. Europejskie place miejskie

W swoich relacjach tiktokerka podkreśla też ogromną zaletę europejskiej architektury, której brakuje w Ameryce Północnej. Chodzi o place miejskie (rynki), które stanowią serce życia społecznego. Według niej rynki w polskich miastach — jak na przykład w Rzeszowie — to idealne połączenie strefy relaksu dla dorosłych i bezpiecznej przestrzeni do zabawy dla dzieci.

„Nic nie przebije placu miejskiego w europejskim mieście w słoneczny dzień” – podsumowuje, zachwalając bliskość restauracji, barów i otwartej przestrzeni, która naturalnie integruje mieszkańców.

(AM)

Czytaj więcej:

Wiosenne porządki w Rzeszowie. PSZOK-i otwarte częściej niż zwykle

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Rzeszów miasto
Foto. Pixabay

Reklama

Przeprowadzka na inny kontynent to zawsze wyzwanie, ale prawdziwe różnice kulturowe wychodzą na jaw dopiero wtedy, gdy zaczyna się tu wychowywać dziecko. Przekonała się o tym @jackie.mc87, tiktokerka pochodząca z Kanady, która od kilku miesięcy mieszka w Polsce. Jej nagrania o codzienności nad Wisłokiem stają się hitem sieci.

Autorka profilu przyznaje, że choć wiele rzeczy zdążyło już stać się dla niej „zupełnie normalnych”, to rola rodzica w nowym kraju dostarcza jej bodźców, których zupełnie się nie spodziewała. Jak sama mówi, to nie są dramatyczne zwroty akcji, ale drobne, codzienne detale.

Rzeszowska gastronomia przyjazna dzieciom?

Jednym z największych zaskoczeń dla Kanadyjki okazało się podejście rzeszowskich restauracji i kawiarni do najmłodszych gości. Tiktokerka z entuzjazmem wymienia udogodnienia, które w jej ojczyźnie nie są tak oczywiste:

  • Kąciki zabaw: miejsca dedykowane dzieciom w lokalach gastronomicznych.
  • Menu dziecięce: które, ku jej zdziwieniu, „wygląda jak prawdziwe jedzenie”, a nie tylko szybkie przekąski.
  • Babyccino: czyli spienione mleko stylizowane na kawę, które pozwala maluchom towarzyszyć rodzicom w rytuale wyjścia do kawiarni.

Bezpieczeństwo i przepisy: Inne standardy

Obok zachwytów nad jedzeniem, pojawiły się też obserwacje dotyczące kwestii transportowych. Kanadyjską mamę zaszokowały polskie przepisy i przyzwyczajenia drogowe, takie jak możliwość podróżowania z dzieckiem w taksówce bez fotelika czy specyficzny sposób montowania fotelików tyłem do kierunku jazdy na przednim siedzeniu pasażera.

„Nie chodzi o to, że coś jest lepsze albo gorsze. Po prostu są inne systemy, przyzwyczajenia i oczekiwania — i trzeba nauczyć się odnajdywać w rodzicielstwie gdzieś pomiędzy nimi” — tłumaczy Jackie w swoim nagraniu.

Kanadyjka w Rzeszowie. Europejskie place miejskie

W swoich relacjach tiktokerka podkreśla też ogromną zaletę europejskiej architektury, której brakuje w Ameryce Północnej. Chodzi o place miejskie (rynki), które stanowią serce życia społecznego. Według niej rynki w polskich miastach — jak na przykład w Rzeszowie — to idealne połączenie strefy relaksu dla dorosłych i bezpiecznej przestrzeni do zabawy dla dzieci.

„Nic nie przebije placu miejskiego w europejskim mieście w słoneczny dzień” – podsumowuje, zachwalając bliskość restauracji, barów i otwartej przestrzeni, która naturalnie integruje mieszkańców.

(AM)

Czytaj więcej:

Wiosenne porządki w Rzeszowie. PSZOK-i otwarte częściej niż zwykle

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *