Gwałtowna odwilż w Bieszczadach przerwała zimowy sen młodych niedźwiedzi i ich matki. Woda z topniejącego śniegu zalewa gawry, zmuszając zwierzęta do wyjścia na zewnątrz w poszukiwaniu suchych legowisk.
Leśnicy opublikowali nagrania wybudzonej niedźwiedzicy z trzema młodymi, co wywołało lawinę komentarzy. Internauci prześcigają się w teoriach – od „przedawkowania kofeiny” po dbanie o kondycję fizyczną.
Nadeszło gwałtowne ocieplenie
Po okresie intensywnych opadów śniegu i siarczystych mrozów, w Bieszczady nadeszło gwałtowne ocieplenie. Skutki tej aury okazały się dotkliwe dla lokalnej fauny. Woda z roztopów wdarła się do niedźwiedzich sypialni, fundując drapieżnikom brutalną i zimną pobudkę.
Na udostępnionych przez leśników materiałach widać wyraźne tropy na śniegu oraz samą niedźwiedzicę prowadzącą trójkę jednorocznych młodych. Eksperci nie mają wątpliwości: dla tej rodziny zima się skończyła. Przemoczone i wybudzone zwierzęta najprawdopodobniej nie zapadną już w ponowny sen, co oznacza dla nich trudne tygodnie walki o przetrwanie i poszukiwania pożywienia.

“Wiadro kawy” i dbanie o linię
Widok niedźwiedzi spacerujących po śniegu w środku zimy wywołał w mediach społecznościowych konsternację, którą internauci szybko przykryli humorem. Zamiast martwić się o cykl biologiczny ssaków, komentujący postanowili znaleźć bardziej “ludzkie” przyczyny tej bezsenności.
Prym wiodą teorie dietetyczno-sportowe. Barbara sugeruje, że drapieżniki po prostu wzięły sobie do serca noworoczne postanowienia o aktywności fizycznej: „Biorą przykład z ludzi. Przynajmniej 1000 kroków na dzień dla zdrowotności” – pisze internautka.
Inni użytkownicy dopatrują się przyczyn w nadmiernym spożyciu środków pobudzających przed zimą. Zbigniew, odpowiadając na pytanie, dlaczego zwierzęta nie śpią, stwierdził, że: “Wiadro kawy wypiły jesienią”.
Nie brakuje też określeń nawiązujących do zaburzeń snu. Anna, widząc nocne nagrania wędrujących zwierząt, podsumowała: „Lunatycy, czy co…”.
Zirytowany drapieżnik to nie pluszowy miś
Komentarze o „misiaczkach” i „pięknej rodzince” dominują w sieci, rzeczywistość biologiczna jest znacznie mniej bajkowa. Wybudzony ze snu niedźwiedź nie jest „fajnym miśkiem”, który chętnie zapozuje do zdjęcia.
Niedźwiedź, którego zalała lodowata woda, jest zestresowany, zdezorientowany i – co najważniejsze – szybko staje się głodny. Fizjologia hibernacji zostaje gwałtownie przerwana, a metabolizm przyspiesza, domagając się kalorii, o które w zaśnieżonym lesie jest trudno. Taki stan emocjonalny zwierzęcia sprawia, że spotkanie z nim może być znacznie bardziej niebezpieczne niż w sezonie letnim.
Widok matki z trójką młodych wędrującej przez zimowy las jest sygnałem, że w bieszczadzkiej przyrodzie zaszły gwałtowne zmiany, a turyści powinni zachować szczególną ostrożność. (mob)
Czytaj więcej:
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Gwałtowna odwilż w Bieszczadach przerwała zimowy sen młodych niedźwiedzi i ich matki. Woda z topniejącego śniegu zalewa gawry, zmuszając zwierzęta do wyjścia na zewnątrz w poszukiwaniu suchych legowisk.
Leśnicy opublikowali nagrania wybudzonej niedźwiedzicy z trzema młodymi, co wywołało lawinę komentarzy. Internauci prześcigają się w teoriach – od „przedawkowania kofeiny” po dbanie o kondycję fizyczną.
Nadeszło gwałtowne ocieplenie
Po okresie intensywnych opadów śniegu i siarczystych mrozów, w Bieszczady nadeszło gwałtowne ocieplenie. Skutki tej aury okazały się dotkliwe dla lokalnej fauny. Woda z roztopów wdarła się do niedźwiedzich sypialni, fundując drapieżnikom brutalną i zimną pobudkę.
Na udostępnionych przez leśników materiałach widać wyraźne tropy na śniegu oraz samą niedźwiedzicę prowadzącą trójkę jednorocznych młodych. Eksperci nie mają wątpliwości: dla tej rodziny zima się skończyła. Przemoczone i wybudzone zwierzęta najprawdopodobniej nie zapadną już w ponowny sen, co oznacza dla nich trudne tygodnie walki o przetrwanie i poszukiwania pożywienia.

“Wiadro kawy” i dbanie o linię
Widok niedźwiedzi spacerujących po śniegu w środku zimy wywołał w mediach społecznościowych konsternację, którą internauci szybko przykryli humorem. Zamiast martwić się o cykl biologiczny ssaków, komentujący postanowili znaleźć bardziej “ludzkie” przyczyny tej bezsenności.
Prym wiodą teorie dietetyczno-sportowe. Barbara sugeruje, że drapieżniki po prostu wzięły sobie do serca noworoczne postanowienia o aktywności fizycznej: „Biorą przykład z ludzi. Przynajmniej 1000 kroków na dzień dla zdrowotności” – pisze internautka.
Inni użytkownicy dopatrują się przyczyn w nadmiernym spożyciu środków pobudzających przed zimą. Zbigniew, odpowiadając na pytanie, dlaczego zwierzęta nie śpią, stwierdził, że: “Wiadro kawy wypiły jesienią”.
Nie brakuje też określeń nawiązujących do zaburzeń snu. Anna, widząc nocne nagrania wędrujących zwierząt, podsumowała: „Lunatycy, czy co…”.
Zirytowany drapieżnik to nie pluszowy miś
Komentarze o „misiaczkach” i „pięknej rodzince” dominują w sieci, rzeczywistość biologiczna jest znacznie mniej bajkowa. Wybudzony ze snu niedźwiedź nie jest „fajnym miśkiem”, który chętnie zapozuje do zdjęcia.
Niedźwiedź, którego zalała lodowata woda, jest zestresowany, zdezorientowany i – co najważniejsze – szybko staje się głodny. Fizjologia hibernacji zostaje gwałtownie przerwana, a metabolizm przyspiesza, domagając się kalorii, o które w zaśnieżonym lesie jest trudno. Taki stan emocjonalny zwierzęcia sprawia, że spotkanie z nim może być znacznie bardziej niebezpieczne niż w sezonie letnim.
Widok matki z trójką młodych wędrującej przez zimowy las jest sygnałem, że w bieszczadzkiej przyrodzie zaszły gwałtowne zmiany, a turyści powinni zachować szczególną ostrożność. (mob)
Czytaj więcej:
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
