Główny Inspektorat Transportu Drogowego (CANARD) zapowiadał już dwa lata temu instalację swojego systemu Red Light w Rzeszowie. Jak dotąd jednak, w Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym na mapie zainstalowanych urządzeń nie widzimy żadnej kamery, która działałaby w Rzeszowie.
Mieszkańcy Rzeszowa w ostatnim czasie ponownie na forum dyskusyjnym podjęli temat o systemie Red Light. Jedni obawiają się, że system działa, bo przecież był zapowiadany. Inni z kolei informują, że do tej pory żółtych kamer tego systemu nie zamontowano. Dowiedzieliśmy się, jaki jest powód wycofania się z montażu tego systemu na skrzyżowaniach w naszym mieście.
Jak działa system Red Light?
System Red Light obejmuje kamery jednocześnie obserwujące światła i przejeżdżające pojazdy. Zdjęcie trafia do analizy, a GITD ustala adres zamieszkania właściciela pojazdu i wysyła do niego zdjęcie tak jak w przypadku fotoradaru.
Kamery działają na zasadzie wideo-detekcji. Jedna grupa kamer monitoruje skrzyżowanie, w tym pozycja świateł sygnalizatora, natomiast druga grupa kamer rejestruje moment popełnienia przez kierującego wykroczenia, czyli sytuacji, kiedy kierujący przejeżdża za sygnalizator, gdy nadawane jest już czerwone światło

Wycofany z Rzeszowa
W 2024 roku GITD poinformowało o możliwości pojawienia się kamer z systemem Red Light na jednym ze skrzyżowań. Chodzi konkretnie o Alei Piłsudskiego z Aleją Cieplińskiego w Rzeszowie. Wykonawca prowadził rozmowy z zarządcą drogi dotyczące instalacji urządzenia. Finalnie – do montażu kamer nie doszło.
– Po przeprowadzeniu przez wykonawcę prac przygotowawczych obejmujących m.in. uzgodnienia z zarządcami dróg oraz ocenę infrastruktury skrzyżowania, która wykazała istotne przeszkody wprowadzenia urządzeń w tym miejscu, odstąpiono od jego montażu – poinformował naszego redaktora Zespół ds. Informacji i Komunikacji Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.
Generalna Inspekcja Transportu Drogowego póki co nie planuje nowych instalacji systemów Red Light w Rzeszowie. Kamery miały się pojawić, co miało bezpośredni związek z Krajowym Planem Odbudowy (KPO). Zgodnie z wymogami Komisji Europejskiej, projekty realizowane z tych funduszy muszą zostać fizycznie ukończone i rozliczone do sierpnia 2026 roku.
To oznacza, że projekt pod nazwą “Zwiększenie skuteczności i efektywności systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym”, w ramach KPO, ma związek z ogłoszoną przez GITD listą 128 nowych lokalizacji urządzeń w całej Polsce. Na liście wytypowanych miejsc znalazło się skrzyżowanie Al. Piłsudskiego z Al. Cieplińskiego, jednak nie ma oficjalnych informacji, które by mówiły o tym, że będą kolejne próby zamontowania kamer w rejonie Urzędu Wojewódzkiego.
Red Light przynosi mnóstwo mandatów
Według oficjalnych danych Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, na Podkarpaciu system Red Light działa w dwóch lokalizacjach. Pierwszą z nich są Ropczyce – skrzyżowanie ul. 3 Maja z drogą krajową nr 94 oraz Stalowa Wola i skrzyżowanie Al. Jana Pawła II z ul. Komisji Edukacji Narodowej.
Za wjechanie na skrzyżowanie przy zapalonym czerwonym świetle grozi mandat w wysokości 500 zł oraz 15 punktów karnych. Absolutnym liderem jeśli chodzi o system Red Light jest skrzyżowaniem w stolicy – Al. Krakowskiej z ul. Łopuszańską i Hynka. W samym 2025 roku kamery zarejestrowały tam aż 22 038 wykroczeń. Oznacza to, że niemal co czwarte zdjęcie w całym polskim systemie Red Light pochodzi właśnie z tej jednej lokalizacji.
Według najnowszych oficjalnych danych Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego (GITD) za rok 2025, systemy Red Light w Polsce odnotowały gwałtowny wzrost skuteczności. W całym kraju 49 aktywnych systemów zarejestrowało łącznie 90,9 tys. wykroczeń, co stanowi wzrost o ponad 50% w porównaniu do roku ubiegłego. (mt)
Czytaj więcej:
Lotnisko w Rzeszowie wzmacnia bezpieczeństwo. Inwestycja za 9 mln złotych
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Główny Inspektorat Transportu Drogowego (CANARD) zapowiadał już dwa lata temu instalację swojego systemu Red Light w Rzeszowie. Jak dotąd jednak, w Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym na mapie zainstalowanych urządzeń nie widzimy żadnej kamery, która działałaby w Rzeszowie.
Mieszkańcy Rzeszowa w ostatnim czasie ponownie na forum dyskusyjnym podjęli temat o systemie Red Light. Jedni obawiają się, że system działa, bo przecież był zapowiadany. Inni z kolei informują, że do tej pory żółtych kamer tego systemu nie zamontowano. Dowiedzieliśmy się, jaki jest powód wycofania się z montażu tego systemu na skrzyżowaniach w naszym mieście.
Jak działa system Red Light?
System Red Light obejmuje kamery jednocześnie obserwujące światła i przejeżdżające pojazdy. Zdjęcie trafia do analizy, a GITD ustala adres zamieszkania właściciela pojazdu i wysyła do niego zdjęcie tak jak w przypadku fotoradaru.
Kamery działają na zasadzie wideo-detekcji. Jedna grupa kamer monitoruje skrzyżowanie, w tym pozycja świateł sygnalizatora, natomiast druga grupa kamer rejestruje moment popełnienia przez kierującego wykroczenia, czyli sytuacji, kiedy kierujący przejeżdża za sygnalizator, gdy nadawane jest już czerwone światło

Wycofany z Rzeszowa
W 2024 roku GITD poinformowało o możliwości pojawienia się kamer z systemem Red Light na jednym ze skrzyżowań. Chodzi konkretnie o Alei Piłsudskiego z Aleją Cieplińskiego w Rzeszowie. Wykonawca prowadził rozmowy z zarządcą drogi dotyczące instalacji urządzenia. Finalnie – do montażu kamer nie doszło.
– Po przeprowadzeniu przez wykonawcę prac przygotowawczych obejmujących m.in. uzgodnienia z zarządcami dróg oraz ocenę infrastruktury skrzyżowania, która wykazała istotne przeszkody wprowadzenia urządzeń w tym miejscu, odstąpiono od jego montażu – poinformował naszego redaktora Zespół ds. Informacji i Komunikacji Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.
Generalna Inspekcja Transportu Drogowego póki co nie planuje nowych instalacji systemów Red Light w Rzeszowie. Kamery miały się pojawić, co miało bezpośredni związek z Krajowym Planem Odbudowy (KPO). Zgodnie z wymogami Komisji Europejskiej, projekty realizowane z tych funduszy muszą zostać fizycznie ukończone i rozliczone do sierpnia 2026 roku.
To oznacza, że projekt pod nazwą “Zwiększenie skuteczności i efektywności systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym”, w ramach KPO, ma związek z ogłoszoną przez GITD listą 128 nowych lokalizacji urządzeń w całej Polsce. Na liście wytypowanych miejsc znalazło się skrzyżowanie Al. Piłsudskiego z Al. Cieplińskiego, jednak nie ma oficjalnych informacji, które by mówiły o tym, że będą kolejne próby zamontowania kamer w rejonie Urzędu Wojewódzkiego.
Red Light przynosi mnóstwo mandatów
Według oficjalnych danych Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, na Podkarpaciu system Red Light działa w dwóch lokalizacjach. Pierwszą z nich są Ropczyce – skrzyżowanie ul. 3 Maja z drogą krajową nr 94 oraz Stalowa Wola i skrzyżowanie Al. Jana Pawła II z ul. Komisji Edukacji Narodowej.
Za wjechanie na skrzyżowanie przy zapalonym czerwonym świetle grozi mandat w wysokości 500 zł oraz 15 punktów karnych. Absolutnym liderem jeśli chodzi o system Red Light jest skrzyżowaniem w stolicy – Al. Krakowskiej z ul. Łopuszańską i Hynka. W samym 2025 roku kamery zarejestrowały tam aż 22 038 wykroczeń. Oznacza to, że niemal co czwarte zdjęcie w całym polskim systemie Red Light pochodzi właśnie z tej jednej lokalizacji.
Według najnowszych oficjalnych danych Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego (GITD) za rok 2025, systemy Red Light w Polsce odnotowały gwałtowny wzrost skuteczności. W całym kraju 49 aktywnych systemów zarejestrowało łącznie 90,9 tys. wykroczeń, co stanowi wzrost o ponad 50% w porównaniu do roku ubiegłego. (mt)
Czytaj więcej:
Lotnisko w Rzeszowie wzmacnia bezpieczeństwo. Inwestycja za 9 mln złotych
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
