February 22, 2026
zandberg w rzeszowie
Zdjęcie: Adrian Zandberg w Rzeszowie, Razem

Reklama

W sobotę, 21 lutego, Rzeszów stał się areną politycznej ofensywy Partii Razem. Adrian Zandberg i Aleksandra Owca, którzy zaledwie dzień wcześniej diagnozowali problemy komunikacyjne i energetyczne w Tarnobrzegu, tym razem uderzyli w najczulszy punkt rzeszowian: galopujące ceny mieszkań.

Podczas wizyty, zapowiadanej wcześniej jako ofensywa z konkretami, liderzy Razem wypowiedzieli wojnę spekulantom, ogłaszając powstanie Rzeszowskiego Komitetu Antyspekulacyjnego.

Wizyta rozpoczęła się o godzinie 11:30 konferencją prasową na rzeszowskim Rynku. To właśnie w cieniu ratusza politycy ogłosili start obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej, która ma szansę zrewolucjonizować lokalny rynek nieruchomości. Głównym celem komitetu jest zebranie podpisów rzeszowian, by wymusić na władzach miasta walkę z tzw. „martwymi mieszkaniami”.

Front przeciwko „pustostanom inwestycyjnym”

Kwestia pustostanów stała się centralnym punktem rzeszowskiej wizyty. Adrian Zandberg bardzo szczegółowo rozwinął problem mieszkań, które zamiast służyć rodzinom, stają się narzędziem spekulacji. Lider Razem argumentował, że w Rzeszowie – mieście, które błyskawicznie się rozwija – tysiące lokali stoi pustych tylko dlatego, że bogaci inwestorzy traktują je jak bezpieczną lokatę kapitału, czekając na wzrost cen i blokując tym samym dostęp do dachu nad głową młodym ludziom.

Proponowana uchwała ma zobowiązać prezydenta Rzeszowa do racjonalnej oceny funkcji, jaką pełni dany lokal. Według zamysłu Razem, jeśli mieszkanie jest trzymane jako pustostan inwestycyjny lub służy wyłącznie krótkoterminowemu najmowi o charakterze hotelowym, powinno być obłożone stawką podatku od nieruchomości właściwą dla działalności gospodarczej. Aleksandra Owca podkreślała, że nie jest to wprowadzanie nowego podatku, lecz egzekwowanie sprawiedliwości społecznej – mieszkanie, które nie pełni funkcji mieszkalnej, nie powinno korzystać z preferencyjnych stawek podatkowych.

Zdjęcie: Adrian Zandberg, Aleksandra Owca i reprezentanci Razem z Rzeszowa

Gorąca debata i trudne pytania 

Po konferencji na Rynku, debata przeniosła się do Hotelu Rzeszów, gdzie politycy przez blisko dwie godziny mierzyli się z pytaniami mieszkańców. Rzeszowianie nie oszczędzali liderów Razem, poruszając tematy od lokalnej infrastruktury, przez finanse państwa, aż po zagrożenia płynące ze strony skrajnej prawicy.

Jeden z uczestników wprost zapytał Zandberga o realny plan na uzdrowienie budżetu: „Zostaje pan premierem i ma pan samodzielną większość. Jak ułoży pan wydatki przy 300 miliardach deficytu i gigantycznych kosztach obsługi długu?”.

Reklama

W odpowiedzi Zandberg nakreślił wizję radykalnej reformy podatkowej, która miałaby zaszyć „dziury w systemie”. Zapowiedział wprowadzenie jednolitej, progresywnej daniny, która traktowałaby dochody tak samo, niezależnie od tego, czy pochodzą z umowy o pracę, czy ze spekulacji giełdowych. Lider Razem otwarcie przyznał, że konieczne jest podniesienie podatku CIT dla wielkich korporacji, które dziś – jego zdaniem – wypisują się z utrzymania publicznej ochrony zdrowia i edukacji.

– Wielki biznes zarabia w Polsce miliardy i najwyższy czas, by zaczął uczciwie dorzucać się do wspólnego koszyka – przekonywał polityk.

zandberg w rzeszowie
Zdjęcie: Adrian Zandberg w Rzeszowie, Razem (po prawej Aleksandra Owca)

„Kordon sanitarny” wokół Grzegorza Brauna

Pytania dotyczyły również kondycji polskiej nauki oraz niepokojącego wzrostu poparcia dla ugrupowań skrajnie prawicowych, w tym aktywności Grzegorza Brauna. Jeden z rzeszowian zapytał o możliwość wprowadzenia „kordonu sanitarnego” wokół takich formacji.

Aleksandra Owca odpowiedziała, że najlepszą metodą na pokonanie skrajnej prawicy nie jest ich delegalizacja, która zrobiłaby z nich ofiary, ale budowa sprawiedliwego społeczeństwa. Jej zdaniem, ludzie uciekają się do radykalnych haseł wtedy, gdy czują się opuszczeni przez państwo w kwestiach ochrony zdrowia czy edukacji.

Mieszkańcy stolicy Podkarpacia pytali także o przyszłość Senatu, wskazując na niską efektywność tej izby. Adrian Zandberg, nawiązując do programu partii, potwierdził postulat likwidacji Senatu, nazywając go „poczekalnią dla zasłużonych działaczy partyjnych”. Zamiast utrzymywania drugiej izby, Razem proponuje wzmocnienie jakości legislacji w Sejmie poprzez zapewnienie profesjonalnego wsparcia legislatorów dla wszystkich klubów i kół poselskich, co miałoby zapobiec uchwalaniu błędnego prawa. (mob)

Czytaj więcej: 

Nie żyje medalista olimpijski. „Olbrzym z Rzeszowa” był legendą polskich zapasów

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

zandberg w rzeszowie
Zdjęcie: Adrian Zandberg w Rzeszowie, Razem

Reklama

W sobotę, 21 lutego, Rzeszów stał się areną politycznej ofensywy Partii Razem. Adrian Zandberg i Aleksandra Owca, którzy zaledwie dzień wcześniej diagnozowali problemy komunikacyjne i energetyczne w Tarnobrzegu, tym razem uderzyli w najczulszy punkt rzeszowian: galopujące ceny mieszkań.

Podczas wizyty, zapowiadanej wcześniej jako ofensywa z konkretami, liderzy Razem wypowiedzieli wojnę spekulantom, ogłaszając powstanie Rzeszowskiego Komitetu Antyspekulacyjnego.

Wizyta rozpoczęła się o godzinie 11:30 konferencją prasową na rzeszowskim Rynku. To właśnie w cieniu ratusza politycy ogłosili start obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej, która ma szansę zrewolucjonizować lokalny rynek nieruchomości. Głównym celem komitetu jest zebranie podpisów rzeszowian, by wymusić na władzach miasta walkę z tzw. „martwymi mieszkaniami”.

Front przeciwko „pustostanom inwestycyjnym”

Kwestia pustostanów stała się centralnym punktem rzeszowskiej wizyty. Adrian Zandberg bardzo szczegółowo rozwinął problem mieszkań, które zamiast służyć rodzinom, stają się narzędziem spekulacji. Lider Razem argumentował, że w Rzeszowie – mieście, które błyskawicznie się rozwija – tysiące lokali stoi pustych tylko dlatego, że bogaci inwestorzy traktują je jak bezpieczną lokatę kapitału, czekając na wzrost cen i blokując tym samym dostęp do dachu nad głową młodym ludziom.

Proponowana uchwała ma zobowiązać prezydenta Rzeszowa do racjonalnej oceny funkcji, jaką pełni dany lokal. Według zamysłu Razem, jeśli mieszkanie jest trzymane jako pustostan inwestycyjny lub służy wyłącznie krótkoterminowemu najmowi o charakterze hotelowym, powinno być obłożone stawką podatku od nieruchomości właściwą dla działalności gospodarczej. Aleksandra Owca podkreślała, że nie jest to wprowadzanie nowego podatku, lecz egzekwowanie sprawiedliwości społecznej – mieszkanie, które nie pełni funkcji mieszkalnej, nie powinno korzystać z preferencyjnych stawek podatkowych.

Zdjęcie: Adrian Zandberg, Aleksandra Owca i reprezentanci Razem z Rzeszowa

Gorąca debata i trudne pytania 

Po konferencji na Rynku, debata przeniosła się do Hotelu Rzeszów, gdzie politycy przez blisko dwie godziny mierzyli się z pytaniami mieszkańców. Rzeszowianie nie oszczędzali liderów Razem, poruszając tematy od lokalnej infrastruktury, przez finanse państwa, aż po zagrożenia płynące ze strony skrajnej prawicy.

Jeden z uczestników wprost zapytał Zandberga o realny plan na uzdrowienie budżetu: „Zostaje pan premierem i ma pan samodzielną większość. Jak ułoży pan wydatki przy 300 miliardach deficytu i gigantycznych kosztach obsługi długu?”.

Reklama

W odpowiedzi Zandberg nakreślił wizję radykalnej reformy podatkowej, która miałaby zaszyć „dziury w systemie”. Zapowiedział wprowadzenie jednolitej, progresywnej daniny, która traktowałaby dochody tak samo, niezależnie od tego, czy pochodzą z umowy o pracę, czy ze spekulacji giełdowych. Lider Razem otwarcie przyznał, że konieczne jest podniesienie podatku CIT dla wielkich korporacji, które dziś – jego zdaniem – wypisują się z utrzymania publicznej ochrony zdrowia i edukacji.

– Wielki biznes zarabia w Polsce miliardy i najwyższy czas, by zaczął uczciwie dorzucać się do wspólnego koszyka – przekonywał polityk.

zandberg w rzeszowie
Zdjęcie: Adrian Zandberg w Rzeszowie, Razem (po prawej Aleksandra Owca)

„Kordon sanitarny” wokół Grzegorza Brauna

Pytania dotyczyły również kondycji polskiej nauki oraz niepokojącego wzrostu poparcia dla ugrupowań skrajnie prawicowych, w tym aktywności Grzegorza Brauna. Jeden z rzeszowian zapytał o możliwość wprowadzenia „kordonu sanitarnego” wokół takich formacji.

Aleksandra Owca odpowiedziała, że najlepszą metodą na pokonanie skrajnej prawicy nie jest ich delegalizacja, która zrobiłaby z nich ofiary, ale budowa sprawiedliwego społeczeństwa. Jej zdaniem, ludzie uciekają się do radykalnych haseł wtedy, gdy czują się opuszczeni przez państwo w kwestiach ochrony zdrowia czy edukacji.

Mieszkańcy stolicy Podkarpacia pytali także o przyszłość Senatu, wskazując na niską efektywność tej izby. Adrian Zandberg, nawiązując do programu partii, potwierdził postulat likwidacji Senatu, nazywając go „poczekalnią dla zasłużonych działaczy partyjnych”. Zamiast utrzymywania drugiej izby, Razem proponuje wzmocnienie jakości legislacji w Sejmie poprzez zapewnienie profesjonalnego wsparcia legislatorów dla wszystkich klubów i kół poselskich, co miałoby zapobiec uchwalaniu błędnego prawa. (mob)

Czytaj więcej: 

Nie żyje medalista olimpijski. „Olbrzym z Rzeszowa” był legendą polskich zapasów

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *