Od lat był to jeden z największych absurdów turystycznych w Polsce. Wystarczył krok w niewłaściwą stronę, brak zasięgu polskiej sieci lub chwila nieuwagi, by telefon w Bieszczadach automatycznie połączył się z ukraińskim operatorem. Efekt? Rachunki grozy, liczone czasem w setkach złotych.
Od 1 stycznia 2026 roku ten problem przechodzi do historii.
Ukraina w unijnym roamingu
Z początkiem 2026 roku Ukraina oraz Mołdawia oficjalnie dołączyły do unijnego obszaru roamingowego “Roam Like at Home”. Decyzję w tej sprawie państwa Unii Europejskiej podjęły już w lipcu 2025 roku, a Komisja Europejska traktuje ją jako praktyczny krok integracyjny, być może zbliżający oba kraje do członkostwa we wspólnocie europejskiej w przyszłości.
W praktyce oznacza to, że osoby posiadające ukraińskie numery telefonów mogą na terenie Unii Europejskiej dzwonić, wysyłać SMS-y i korzystać z internetu mobilnego na takich samych zasadach jak u siebie w kraju – bez żadnych dodatkowych kosztów. Co ważne, działa to również w drugą stronę. Obywatele UE przebywający na Ukrainie również nie zapłacą więcej za korzystanie z telefonu.
Koniec rachunków grozy w Bieszczadach
Dla turystów i mieszkańców południowo-wschodniej Polski ta zmiana ma szczególne znaczenie. Bieszczady od lat były miejscem, gdzie problem roamingu dawał się we znaki najbardziej. W wielu rejonach pasma granicznego polskie sieci traciły zasięg, a smartfony automatycznie logowały się do ukraińskich operatorów.
Często wystarczył krótki spacer, zdjęcie wysłane komunikatorem lub sprawdzenie mapy, by po powrocie do domu przeżyć finansowy szok. Wielu turystów wspominało te sytuacje jako kosztowne “chwile nieuwagi”, których nikt nie planował, a które potrafiły skutecznie popsuć urlop.
Od 1 stycznia 2026 roku to ryzyko znika. Nawet jeśli telefon połączy się z ukraińską siecią, nie będzie to już oznaczało żadnych dodatkowych opłat. Dla regionu żyjącego z turystyki to realna i długo wyczekiwana ulga.
“Roam Like at Home” działa szerzej
Unijny obszar “Roam Like at Home” funkcjonuje od 2017 roku i według obecnych ustaleń, będzie obowiązywał co najmniej do 2032 roku. Obejmuje wszystkie kraje UE, a także Islandię, Liechtenstein i Norwegię. Do 2021 roku uczestniczyła w nim również Wielka Brytania, jednak po Brexicie zasady te przestały ją obejmować automatycznie.
Dołączenie Ukrainy i Mołdawii to pierwsze tak duże rozszerzenie systemu o kraje nienależące do UE, ale posiadające status kandydatów. Oba państwa uzyskały go w czerwcu 2022 roku, a w 2023 roku rozpoczęły formalne negocjacje akcesyjne.
Mały krok dla Brukseli, wielka zmiana dla ludzi
Choć proces rozszerzenia UE wciąż napotyka polityczne blokady, m.in. ze strony Węgier, decyzje takie jak zniesienie opłat roamingowych pokazują, że integracja może mieć bardzo praktyczny wymiar. To nie są abstrakcyjne traktaty czy wieloletnie negocjacje, ale realna zmiana odczuwalna w codziennym życiu.
Dla turystów w Bieszczadach oznacza to koniec stresu i nerwowego wyłączania danych mobilnych. Dla mieszkańców regionu normalność, na którą czekali od lat. A dla Ukrainy – kolejny symboliczny krok w stronę Europy, który tym razem naprawdę widać na rachunku telefonicznym.
Czytaj więcej:
Kolej podsumowuje rok na Podkarpaciu. Nowy to kolejne linie, przystanki i wydane miliardy [ZDJĘCIA]
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Od lat był to jeden z największych absurdów turystycznych w Polsce. Wystarczył krok w niewłaściwą stronę, brak zasięgu polskiej sieci lub chwila nieuwagi, by telefon w Bieszczadach automatycznie połączył się z ukraińskim operatorem. Efekt? Rachunki grozy, liczone czasem w setkach złotych.
Od 1 stycznia 2026 roku ten problem przechodzi do historii.
Ukraina w unijnym roamingu
Z początkiem 2026 roku Ukraina oraz Mołdawia oficjalnie dołączyły do unijnego obszaru roamingowego “Roam Like at Home”. Decyzję w tej sprawie państwa Unii Europejskiej podjęły już w lipcu 2025 roku, a Komisja Europejska traktuje ją jako praktyczny krok integracyjny, być może zbliżający oba kraje do członkostwa we wspólnocie europejskiej w przyszłości.
W praktyce oznacza to, że osoby posiadające ukraińskie numery telefonów mogą na terenie Unii Europejskiej dzwonić, wysyłać SMS-y i korzystać z internetu mobilnego na takich samych zasadach jak u siebie w kraju – bez żadnych dodatkowych kosztów. Co ważne, działa to również w drugą stronę. Obywatele UE przebywający na Ukrainie również nie zapłacą więcej za korzystanie z telefonu.
Koniec rachunków grozy w Bieszczadach
Dla turystów i mieszkańców południowo-wschodniej Polski ta zmiana ma szczególne znaczenie. Bieszczady od lat były miejscem, gdzie problem roamingu dawał się we znaki najbardziej. W wielu rejonach pasma granicznego polskie sieci traciły zasięg, a smartfony automatycznie logowały się do ukraińskich operatorów.
Często wystarczył krótki spacer, zdjęcie wysłane komunikatorem lub sprawdzenie mapy, by po powrocie do domu przeżyć finansowy szok. Wielu turystów wspominało te sytuacje jako kosztowne “chwile nieuwagi”, których nikt nie planował, a które potrafiły skutecznie popsuć urlop.
Od 1 stycznia 2026 roku to ryzyko znika. Nawet jeśli telefon połączy się z ukraińską siecią, nie będzie to już oznaczało żadnych dodatkowych opłat. Dla regionu żyjącego z turystyki to realna i długo wyczekiwana ulga.
“Roam Like at Home” działa szerzej
Unijny obszar “Roam Like at Home” funkcjonuje od 2017 roku i według obecnych ustaleń, będzie obowiązywał co najmniej do 2032 roku. Obejmuje wszystkie kraje UE, a także Islandię, Liechtenstein i Norwegię. Do 2021 roku uczestniczyła w nim również Wielka Brytania, jednak po Brexicie zasady te przestały ją obejmować automatycznie.
Dołączenie Ukrainy i Mołdawii to pierwsze tak duże rozszerzenie systemu o kraje nienależące do UE, ale posiadające status kandydatów. Oba państwa uzyskały go w czerwcu 2022 roku, a w 2023 roku rozpoczęły formalne negocjacje akcesyjne.
Mały krok dla Brukseli, wielka zmiana dla ludzi
Choć proces rozszerzenia UE wciąż napotyka polityczne blokady, m.in. ze strony Węgier, decyzje takie jak zniesienie opłat roamingowych pokazują, że integracja może mieć bardzo praktyczny wymiar. To nie są abstrakcyjne traktaty czy wieloletnie negocjacje, ale realna zmiana odczuwalna w codziennym życiu.
Dla turystów w Bieszczadach oznacza to koniec stresu i nerwowego wyłączania danych mobilnych. Dla mieszkańców regionu normalność, na którą czekali od lat. A dla Ukrainy – kolejny symboliczny krok w stronę Europy, który tym razem naprawdę widać na rachunku telefonicznym.
Czytaj więcej:
Kolej podsumowuje rok na Podkarpaciu. Nowy to kolejne linie, przystanki i wydane miliardy [ZDJĘCIA]
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
