March 18, 2026
niedźwiedź
Zdjęcie: Bieszczadzkie niedźwiedzie nie będą odstrzelone (fot. Erik Mandre / Wikimedia Commons)

Reklama

Mieszkańcy oraz turyści w województwach podkarpackim i małopolskim mogą liczyć na wyższy poziom bezpieczeństwa. Resort klimatu oraz służby ochrony środowiska zainaugurowały projekt, który ma rozwiązać narastające konflikty na linii człowiek-natura. Dla lokalnych samorządów to „pierwszy krok”, na który region czekał od lat.

Współistnienie z dziką przyrodą w południowej Polsce wchodzi na nowy etap. Dzięki umowie podpisanej 18 marca przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Rzeszowie z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska, rusza realizacja działań prewencyjnych i interwencyjnych. Projekt skupia się głównie na obszarach Bieszczadzkiego i Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Nowoczesne technologie w służbie bezpieczeństwa

Kluczowym elementem programu jest powołanie specjalistycznej Grupy Interwencyjnej, w skład której wejdą wykwalifikowani pracownicy. Jej członkowie zostaną wyposażeni w zaawansowany sprzęt, który pozwoli na profesjonalne reagowanie w sytuacjach kryzysowych.

  • Monitoring i odłów: Grupa będzie korzystać z dronów z termowizją, fotopułapek z szyfrowaną transmisją danych oraz noktowizorów.
  • Telemetria: Osobniki uznane za „konfliktowe” będą znakowane obrożami telemetrycznymi, co umożliwi śledzenie ich ruchów.
  • Szybka reakcja: Powstaną dwa centra operacyjne – w Cisnej i Polańczyku – co pozwoli skrócić czas odpowiedzi na zgłoszenia o pojawieniu się drapieżników w pobliżu zabudowań.

Głos samorządu: „To dopiero początek”

Dariusz Wethacz, wójt gminy Cisna, ocenia projekt jako niezbędny, ale zaznacza, że to dopiero początek drogi do pełnego rozwiązania problemu.

„To pierwszy krok, na który czekały Bieszczady i mieszkańcy gmin borykających się z tym problemem od kilku lat. Dziś mówimy o prewencji i rozwiązaniach doraźnych, ale kolejne elementy muszą pojawić się w ślad za tym ważnym projektem” – podkreśla Dariusz Wethacz.

Wójt zwraca uwagę na potrzebę dokładnego zbadania populacji drapieżników. Planowana na lata 2027+ inwentaryzacja genetyczna ma ostatecznie rozstrzygnąć, ile niedźwiedzi faktycznie zamieszkuje Bieszczady – obecne szacunki są bowiem bardzo rozbieżne i wahają się od 100 do nawet 350 osobników.

Zmiany w gospodarce odpadami i edukacja

Projekt uderza również w źródło problemów, czyli łatwo dostępną żywność, która wabi zwierzęta do osiedli. Zaplanowano wsparcie dla samorządów w reorganizacji gospodarki odpadami oraz montaż kontenerów utrudniających drapieżnikom żerowanie.

Całość uzupełnią działania edukacyjne: spotkania z lokalnymi społecznościami, tablice informacyjne oraz filmy instruktażowe. Mają one na celu zwiększenie świadomości dotyczącej współistnienia z niedźwiedziami i akceptacji dla podejmowanych działań ochronnych.

Projekt, wart ponad 16 milionów złotych, będzie finansowany ze środków Unii Europejskiej w kwocie przekraczającej 13,6 miliona złotych i potrwa do końca 2029 roku.

(AM)

Czytaj więcej:

Niedźwiedzie w Bieszczadach już nie kręcą się przy domach. Usypia je silny mróz

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

niedźwiedź
Zdjęcie: Bieszczadzkie niedźwiedzie nie będą odstrzelone (fot. Erik Mandre / Wikimedia Commons)

Reklama

Mieszkańcy oraz turyści w województwach podkarpackim i małopolskim mogą liczyć na wyższy poziom bezpieczeństwa. Resort klimatu oraz służby ochrony środowiska zainaugurowały projekt, który ma rozwiązać narastające konflikty na linii człowiek-natura. Dla lokalnych samorządów to „pierwszy krok”, na który region czekał od lat.

Współistnienie z dziką przyrodą w południowej Polsce wchodzi na nowy etap. Dzięki umowie podpisanej 18 marca przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Rzeszowie z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska, rusza realizacja działań prewencyjnych i interwencyjnych. Projekt skupia się głównie na obszarach Bieszczadzkiego i Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Nowoczesne technologie w służbie bezpieczeństwa

Kluczowym elementem programu jest powołanie specjalistycznej Grupy Interwencyjnej, w skład której wejdą wykwalifikowani pracownicy. Jej członkowie zostaną wyposażeni w zaawansowany sprzęt, który pozwoli na profesjonalne reagowanie w sytuacjach kryzysowych.

  • Monitoring i odłów: Grupa będzie korzystać z dronów z termowizją, fotopułapek z szyfrowaną transmisją danych oraz noktowizorów.
  • Telemetria: Osobniki uznane za „konfliktowe” będą znakowane obrożami telemetrycznymi, co umożliwi śledzenie ich ruchów.
  • Szybka reakcja: Powstaną dwa centra operacyjne – w Cisnej i Polańczyku – co pozwoli skrócić czas odpowiedzi na zgłoszenia o pojawieniu się drapieżników w pobliżu zabudowań.

Głos samorządu: „To dopiero początek”

Dariusz Wethacz, wójt gminy Cisna, ocenia projekt jako niezbędny, ale zaznacza, że to dopiero początek drogi do pełnego rozwiązania problemu.

„To pierwszy krok, na który czekały Bieszczady i mieszkańcy gmin borykających się z tym problemem od kilku lat. Dziś mówimy o prewencji i rozwiązaniach doraźnych, ale kolejne elementy muszą pojawić się w ślad za tym ważnym projektem” – podkreśla Dariusz Wethacz.

Wójt zwraca uwagę na potrzebę dokładnego zbadania populacji drapieżników. Planowana na lata 2027+ inwentaryzacja genetyczna ma ostatecznie rozstrzygnąć, ile niedźwiedzi faktycznie zamieszkuje Bieszczady – obecne szacunki są bowiem bardzo rozbieżne i wahają się od 100 do nawet 350 osobników.

Zmiany w gospodarce odpadami i edukacja

Projekt uderza również w źródło problemów, czyli łatwo dostępną żywność, która wabi zwierzęta do osiedli. Zaplanowano wsparcie dla samorządów w reorganizacji gospodarki odpadami oraz montaż kontenerów utrudniających drapieżnikom żerowanie.

Całość uzupełnią działania edukacyjne: spotkania z lokalnymi społecznościami, tablice informacyjne oraz filmy instruktażowe. Mają one na celu zwiększenie świadomości dotyczącej współistnienia z niedźwiedziami i akceptacji dla podejmowanych działań ochronnych.

Projekt, wart ponad 16 milionów złotych, będzie finansowany ze środków Unii Europejskiej w kwocie przekraczającej 13,6 miliona złotych i potrwa do końca 2029 roku.

(AM)

Czytaj więcej:

Niedźwiedzie w Bieszczadach już nie kręcą się przy domach. Usypia je silny mróz

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *