Zimowa aura i śliska nawierzchnia dały się we znaki kierowcom w powiecie przemyskim. We wtorek rano, 30 grudnia br., doszło do zderzenia samochodu osobowego z autobusem.
Oba pojazdy wylądowały w rowach. Sprawcą zdarzenia okazał się młody kierowca, który dopiero co odebrał prawo jazdy.
Utrata panowania na śliskiej drodze
Do zdarzenia doszło w godzinach porannych na trasie w kierunku Przemyśla, w okolicach Fredropola. Warunki drogowe były trudne – jezdnia była częściowo pokryta śniegiem i błotem pośniegowym.
Z ustaleń funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu wynika, że winę za zdarzenie ponosi 18-letni mieszkaniec powiatu przemyskiego. Młody mężczyzna, kierujący ciemnym Volkswagenem, nie dostosował prędkości do panujących warunków atmosferycznych.
– Kierujący stracił panowanie nad pojazdem i zderzył się z prawidłowo jadącym autobusem, którym kierował 39-letni mieszkaniec powiatu przemyskiego – informuje młodsza aspirant Karolina Kowalik.

O krok od tragedii
Zderzenie było na tyle gwałtowne, że oba pojazdy wypadły z drogi. Osobowy Volkswagen z mocno rozbitym przodem zatrzymał się w rowie, natomiast autobus wpadł do rowu i oparł się o krawędź rowu na prawej stronie. Wyciągnięcie pojazdu i naprawa będą kosztowne.
W autobusie, oprócz kierowcy, podróżował tylko jeden pasażer. Mimo że sytuacja wyglądała bardzo poważnie, służby ratunkowe potwierdziły, że nikt nie odniósł obrażeń. Żadna z osób uczestniczących w zdarzeniu nie wymagała pomocy medycznej, dlatego policja zakwalifikowała to zajście jako kolizję, a nie wypadek drogowy.

Konsekwencje dla młodego kierowcy
Przybyli na miejsce policjanci przebadali obu kierowców na zawartość alkoholu w organizmie – byli trzeźwi. Za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym 18-latek został ukarany mandatem karnym.
Na miejscu zdarzenia, oprócz policji, pracowały trzy zastępy straży pożarnej, które zabezpieczały teren i pomagały w usunięciu skutków kolizji PSP JRG Przemyśl, OSP KSRG Fredropol i OSP Kniażyce.
Służby po raz kolejny apelują o “zdjęcie nogi z gazu”, zwłaszcza na lokalnych drogach, gdzie zimą przyczepność może zmieniać się diametralnie na krótkich odcinkach. (mob)
Czytaj więcej:
Egzotyczna galanteria na granicy. KAS zatrzymała wyroby ze skór pytona i krokodyla
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Zimowa aura i śliska nawierzchnia dały się we znaki kierowcom w powiecie przemyskim. We wtorek rano, 30 grudnia br., doszło do zderzenia samochodu osobowego z autobusem.
Oba pojazdy wylądowały w rowach. Sprawcą zdarzenia okazał się młody kierowca, który dopiero co odebrał prawo jazdy.
Utrata panowania na śliskiej drodze
Do zdarzenia doszło w godzinach porannych na trasie w kierunku Przemyśla, w okolicach Fredropola. Warunki drogowe były trudne – jezdnia była częściowo pokryta śniegiem i błotem pośniegowym.
Z ustaleń funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu wynika, że winę za zdarzenie ponosi 18-letni mieszkaniec powiatu przemyskiego. Młody mężczyzna, kierujący ciemnym Volkswagenem, nie dostosował prędkości do panujących warunków atmosferycznych.
– Kierujący stracił panowanie nad pojazdem i zderzył się z prawidłowo jadącym autobusem, którym kierował 39-letni mieszkaniec powiatu przemyskiego – informuje młodsza aspirant Karolina Kowalik.

O krok od tragedii
Zderzenie było na tyle gwałtowne, że oba pojazdy wypadły z drogi. Osobowy Volkswagen z mocno rozbitym przodem zatrzymał się w rowie, natomiast autobus wpadł do rowu i oparł się o krawędź rowu na prawej stronie. Wyciągnięcie pojazdu i naprawa będą kosztowne.
W autobusie, oprócz kierowcy, podróżował tylko jeden pasażer. Mimo że sytuacja wyglądała bardzo poważnie, służby ratunkowe potwierdziły, że nikt nie odniósł obrażeń. Żadna z osób uczestniczących w zdarzeniu nie wymagała pomocy medycznej, dlatego policja zakwalifikowała to zajście jako kolizję, a nie wypadek drogowy.

Konsekwencje dla młodego kierowcy
Przybyli na miejsce policjanci przebadali obu kierowców na zawartość alkoholu w organizmie – byli trzeźwi. Za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym 18-latek został ukarany mandatem karnym.
Na miejscu zdarzenia, oprócz policji, pracowały trzy zastępy straży pożarnej, które zabezpieczały teren i pomagały w usunięciu skutków kolizji PSP JRG Przemyśl, OSP KSRG Fredropol i OSP Kniażyce.
Służby po raz kolejny apelują o “zdjęcie nogi z gazu”, zwłaszcza na lokalnych drogach, gdzie zimą przyczepność może zmieniać się diametralnie na krótkich odcinkach. (mob)
Czytaj więcej:
Egzotyczna galanteria na granicy. KAS zatrzymała wyroby ze skór pytona i krokodyla
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
