Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) z Podkarpacia udaremnili próbę nielegalnego wwozu do Polski towarów wykonanych ze skór zwierząt zagrożonych wyginięciem. Na przejście graniczne w Malhowicach trafiły m.in. futro z szynszyli oraz galanteria z pytona tygrysiego.
Podróżni nie posiadali wymaganych zezwoleń CITES, co grozi im teraz poważnymi konsekwencjami prawnymi, w tym karą więzienia.
Do zdarzenia doszło 13 stycznia 2026 r. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej podczas rutynowych kontroli na polsko-ukraińskim przejściu w Malhowicach zwrócili uwagę na bagaże trojga podróżnych. To, co miało być luksusową odzieżą i dodatkami, okazało się dowodem przestępstwa przeciwko ochronie przyrody.
„Luksus” bez dokumentów
Pierwsze znalezisko to okazałe futro wykonane ze skór ssaków z rodziny szynszylowatych (Chinchilla spp.). Przewoziła je 42-letnia kobieta kierująca samochodem na ukraińskich numerach rejestracyjnych. Podróżna nie zgłosiła towaru do oclenia, a co ważniejsze – nie posiadała dokumentów CITES, które są niezbędne przy przewozie okazów gatunków chronionych. Na poczet grożącej jej kary grzywny funkcjonariusze zabezpieczyli 1000 złotych.
Kolejne zatrzymania dotyczyły wyrobów ze skór gadów. 61-letni mężczyzna usiłował wwieźć do Polski charakterystyczne buty o szpiczastym nosku, wykonane ze skóry węża z rodziny pytonów (Pythonidae spp.). W tym przypadku zabezpieczono kwotę 500 złotych.
Ostatnim ujawnionym przypadkiem była próba przemytu, której dopuściła się 28-letnia kobieta podróżująca autem na mołdawskich numerach. W jej bagażu celnicy znaleźli elegancką torebkę oraz portfel. Ekspertyza wykazała, że galanteria została wykonana ze skóry pytona tygrysiego (Python molurus) – gatunku ściśle chronionego. Od kobiety zabezpieczono 600 złotych na poczet kary.

Ochrona przed wyginięciem
Wszystkie zatrzymane przedmioty podlegają ochronie na mocy Konwencji Waszyngtońskiej (CITES). Jej celem jest kontrola handlu roślinami i zwierzętami, które są zagrożone wyginięciem.
– Przywóz z krajów trzecich na teren Unii Europejskiej lub wywóz z Unii okazów CITES jest możliwy wyłącznie na podstawie specjalnych zezwoleń i świadectw – przypominają przedstawiciele Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie.
Brak takich dokumentów traktowany jest jako przestępstwo. Zgodnie z art. 128 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody, za nielegalny przewóz okazów objętych ochroną grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do nawet 5 lat. We wszystkich trzech przypadkach z Malhowic wszczęto już postępowanie karne.

Nieświadomość czy celowe działanie?
Statystyki Krajowej Administracji Skarbowej pokazują, że przemyt okazów CITES to wciąż istotny problem na wschodniej granicy Polski. Tylko w ostatnich latach funkcjonariusze KAS na Podkarpaciu udaremniali przewóz tysięcy sztuk chronionych okazów. Wśród nich często pojawiają się:
- żywe zwierzęta: papugi, żółwie, a nawet rzadkie gatunki kotów.
- medykamenty: preparaty medycyny azjatyckiej zawierające wyciągi z pławikonika czy kości tygrysa.
- galanteria i pamiątki: paski, torebki, buty ze skór gadów, a także koralowce przywożone jako pamiątki z wakacji.
Wielu podróżnych tłumaczy się niewiedzą, traktując zakupione za granicą torebki czy buty jako zwykłe towary konsumpcyjne. Niestety, prawo w tym zakresie jest bezwzględne – nieznajomość przepisów nie zwalnia z odpowiedzialności, a każda próba przewozu takich dóbr bez certyfikatu napędza kłusownictwo i nielegalny handel dziką przyrodą. (mob)
Czytaj więcej:
Parkometry wyłączone. Nie ma zwrotów za parking dla płacących abonament
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) z Podkarpacia udaremnili próbę nielegalnego wwozu do Polski towarów wykonanych ze skór zwierząt zagrożonych wyginięciem. Na przejście graniczne w Malhowicach trafiły m.in. futro z szynszyli oraz galanteria z pytona tygrysiego.
Podróżni nie posiadali wymaganych zezwoleń CITES, co grozi im teraz poważnymi konsekwencjami prawnymi, w tym karą więzienia.
Do zdarzenia doszło 13 stycznia 2026 r. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej podczas rutynowych kontroli na polsko-ukraińskim przejściu w Malhowicach zwrócili uwagę na bagaże trojga podróżnych. To, co miało być luksusową odzieżą i dodatkami, okazało się dowodem przestępstwa przeciwko ochronie przyrody.
„Luksus” bez dokumentów
Pierwsze znalezisko to okazałe futro wykonane ze skór ssaków z rodziny szynszylowatych (Chinchilla spp.). Przewoziła je 42-letnia kobieta kierująca samochodem na ukraińskich numerach rejestracyjnych. Podróżna nie zgłosiła towaru do oclenia, a co ważniejsze – nie posiadała dokumentów CITES, które są niezbędne przy przewozie okazów gatunków chronionych. Na poczet grożącej jej kary grzywny funkcjonariusze zabezpieczyli 1000 złotych.
Kolejne zatrzymania dotyczyły wyrobów ze skór gadów. 61-letni mężczyzna usiłował wwieźć do Polski charakterystyczne buty o szpiczastym nosku, wykonane ze skóry węża z rodziny pytonów (Pythonidae spp.). W tym przypadku zabezpieczono kwotę 500 złotych.
Ostatnim ujawnionym przypadkiem była próba przemytu, której dopuściła się 28-letnia kobieta podróżująca autem na mołdawskich numerach. W jej bagażu celnicy znaleźli elegancką torebkę oraz portfel. Ekspertyza wykazała, że galanteria została wykonana ze skóry pytona tygrysiego (Python molurus) – gatunku ściśle chronionego. Od kobiety zabezpieczono 600 złotych na poczet kary.

Ochrona przed wyginięciem
Wszystkie zatrzymane przedmioty podlegają ochronie na mocy Konwencji Waszyngtońskiej (CITES). Jej celem jest kontrola handlu roślinami i zwierzętami, które są zagrożone wyginięciem.
– Przywóz z krajów trzecich na teren Unii Europejskiej lub wywóz z Unii okazów CITES jest możliwy wyłącznie na podstawie specjalnych zezwoleń i świadectw – przypominają przedstawiciele Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie.
Brak takich dokumentów traktowany jest jako przestępstwo. Zgodnie z art. 128 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody, za nielegalny przewóz okazów objętych ochroną grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do nawet 5 lat. We wszystkich trzech przypadkach z Malhowic wszczęto już postępowanie karne.

Nieświadomość czy celowe działanie?
Statystyki Krajowej Administracji Skarbowej pokazują, że przemyt okazów CITES to wciąż istotny problem na wschodniej granicy Polski. Tylko w ostatnich latach funkcjonariusze KAS na Podkarpaciu udaremniali przewóz tysięcy sztuk chronionych okazów. Wśród nich często pojawiają się:
- żywe zwierzęta: papugi, żółwie, a nawet rzadkie gatunki kotów.
- medykamenty: preparaty medycyny azjatyckiej zawierające wyciągi z pławikonika czy kości tygrysa.
- galanteria i pamiątki: paski, torebki, buty ze skór gadów, a także koralowce przywożone jako pamiątki z wakacji.
Wielu podróżnych tłumaczy się niewiedzą, traktując zakupione za granicą torebki czy buty jako zwykłe towary konsumpcyjne. Niestety, prawo w tym zakresie jest bezwzględne – nieznajomość przepisów nie zwalnia z odpowiedzialności, a każda próba przewozu takich dóbr bez certyfikatu napędza kłusownictwo i nielegalny handel dziką przyrodą. (mob)
Czytaj więcej:
Parkometry wyłączone. Nie ma zwrotów za parking dla płacących abonament
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
