Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z podkarpackiej Krajowej Administracji Skarbowej udaremnili przemyt przedmiotów wykonanych z gatunków zagrożonych wyginięciem. Na przejściach granicznych w Medyce, Malhowicach i Przemyślu celnicy przejęli obuwie z pytona oraz torebki z krokodyla.
Podkarpaccy funkcjonariusze KAS zanotowali w ostatnich dniach serię sukcesów w walce z nielegalnym obrotem okazami objętymi ochroną. Najnowszy przypadek to przedmioty wykonane ze skór egzotycznych zwierząt, chronionych na mocy Konwencji Waszyngtońskiej (CITES).
Buty z pytona i torebki z krokodyla w bagażach
Nietypowe przedmioty znajdowały się w bagażach osób przekraczających granicę z Ukrainą. Do pierwszego wykrycia doszło w Medyce. Podczas kontroli samochodu osobowego funkcjonariusze znaleźli w bagażu obywatelki Ukrainy obuwie wykonane ze skóry węża z rodziny pytonów. Kobieta nie posiadała niezbędnych świadectw CITES, które pozwoliłyby na legalny przewóz takich wyrobów.
W tym samym miejscu, u innej podróżnej, celnicy natrafili na torebkę ze skóry krokodyla. Sytuacja powtórzyła się również na nowym przejściu granicznym w Malhowicach. Tam, podczas kontroli autokaru, funkcjonariusze zabezpieczyli torebkę wykonaną ze skóry krokodyla amerykańskiego, ukrytą w bagażu podręcznym jednego z pasażerów.
Kolejny przemyt w pociągu z Odessy
Galanterię z egzotycznych zwierząt próbowano przewieźć do Polski także drogą kolejową. Funkcjonariusze z Oddziału Celnego Kolejowego Przemyśl-Medyka, kontrolując pociąg relacji Odessa-Przemyśl, wykryli kolejną torebkę ze skóry krokodyla objętego ochroną. Podobnie jak w poprzednich przypadkach, właścicielka przedmiotu nie przedstawiła wymaganej dokumentacji.
– Na legalny przewóz przez granicę chronionych gatunków lub wykonanych z nich przedmiotów wymagane są zezwolenia i świadectwa CITES. Brak takich dokumentów podczas kontroli skutkuje zatrzymaniem towaru i poważnymi konsekwencjami prawnymi – podkreślają służby.
Wobec wszystkich osób, u których wykryto chronione okazy, wszczęto postępowanie karne. Sprawy prowadzi obecnie Podkarpacki Urząd Celno-Skarbowy w Przemyślu. Za nielegalny przewóz okazów CITES grożą nie tylko wysokie kary grzywny, ale nawet kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Czytaj więcej:
Grzegorz Braun w styczniu odpowie za aferę z Gizelą Jagielską w Oleśnicy
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z podkarpackiej Krajowej Administracji Skarbowej udaremnili przemyt przedmiotów wykonanych z gatunków zagrożonych wyginięciem. Na przejściach granicznych w Medyce, Malhowicach i Przemyślu celnicy przejęli obuwie z pytona oraz torebki z krokodyla.
Podkarpaccy funkcjonariusze KAS zanotowali w ostatnich dniach serię sukcesów w walce z nielegalnym obrotem okazami objętymi ochroną. Najnowszy przypadek to przedmioty wykonane ze skór egzotycznych zwierząt, chronionych na mocy Konwencji Waszyngtońskiej (CITES).
Buty z pytona i torebki z krokodyla w bagażach
Nietypowe przedmioty znajdowały się w bagażach osób przekraczających granicę z Ukrainą. Do pierwszego wykrycia doszło w Medyce. Podczas kontroli samochodu osobowego funkcjonariusze znaleźli w bagażu obywatelki Ukrainy obuwie wykonane ze skóry węża z rodziny pytonów. Kobieta nie posiadała niezbędnych świadectw CITES, które pozwoliłyby na legalny przewóz takich wyrobów.
W tym samym miejscu, u innej podróżnej, celnicy natrafili na torebkę ze skóry krokodyla. Sytuacja powtórzyła się również na nowym przejściu granicznym w Malhowicach. Tam, podczas kontroli autokaru, funkcjonariusze zabezpieczyli torebkę wykonaną ze skóry krokodyla amerykańskiego, ukrytą w bagażu podręcznym jednego z pasażerów.
Kolejny przemyt w pociągu z Odessy
Galanterię z egzotycznych zwierząt próbowano przewieźć do Polski także drogą kolejową. Funkcjonariusze z Oddziału Celnego Kolejowego Przemyśl-Medyka, kontrolując pociąg relacji Odessa-Przemyśl, wykryli kolejną torebkę ze skóry krokodyla objętego ochroną. Podobnie jak w poprzednich przypadkach, właścicielka przedmiotu nie przedstawiła wymaganej dokumentacji.
– Na legalny przewóz przez granicę chronionych gatunków lub wykonanych z nich przedmiotów wymagane są zezwolenia i świadectwa CITES. Brak takich dokumentów podczas kontroli skutkuje zatrzymaniem towaru i poważnymi konsekwencjami prawnymi – podkreślają służby.
Wobec wszystkich osób, u których wykryto chronione okazy, wszczęto postępowanie karne. Sprawy prowadzi obecnie Podkarpacki Urząd Celno-Skarbowy w Przemyślu. Za nielegalny przewóz okazów CITES grożą nie tylko wysokie kary grzywny, ale nawet kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Czytaj więcej:
Grzegorz Braun w styczniu odpowie za aferę z Gizelą Jagielską w Oleśnicy
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
