February 24, 2026
Zdjęcie: Damian Kasprzyk z rekordem Guinnessa (fot. Maria Bodaj – Mary Icebreaker)

Reklama

To był dzień, który zapisze się w historii ekstremalnych wyzwań w Polsce. 21 lutego na Przehybie padły dwa rekordy Guinnessa w bezpośrednim kontakcie całego ciała ze śniegiem. Wśród rekordzistów znalazł się rzeszowianin Damian Kasprzyk.

Wydarzenie miało symboliczny charakter i było dosłownym „polowaniem na śnieg” i pożegnaniem zimy. Próba zakończona sukcesem odbyła się w wymagających, górskich warunkach.

Rekordy Guinnessa na Przehybie

Do historycznej próby doszło na terenie Schronisko PTTK na Przehybie (1175 m n.p.m.), w rejonie Szlachtowej w województwie małopolskim. To właśnie tam Maria Bodaj, znana jako Mary Icebreaker, a także rzeszowianin Damian Kasprzyk podjęli wyzwanie w kategorii „Longest time spent in direct full body contact with snow”.

To jedna z najbardziej wymagających konkurencji związanych z ekspozycją na zimno. Próba polega na bezpośrednim kontakcie całego ciała ze śniegiem przez jak najdłuższy czas, bez izolacji i dodatkowej ochrony. Każda minuta to walka nie tylko z temperaturą, ale także z własnymi ograniczeniami fizycznymi i psychicznymi.

Tego dnia na Przehybie padły dwa rekordy Guinnessa – kobiecy i męski. Co istotne, dla obojga zawodników były to już trzecie rekordy Guinnessa w karierze.

Rzeszowianin w ekstremalnej próbie

Największe emocje z perspektywy mieszkańców Podkarpacia budzi wynik Damiana Kasprzyka. Rzeszowianin zmierzył się z dotychczasowym rekordem należącym do Łukasza Szpunara, wynoszącym 2 godziny i 30 sekund.

Kasprzyk wytrzymał w bezpośrednim kontakcie całego ciała ze śniegiem 2 godziny, 12 minut i 12 sekund. Tym samym ustanowił nowy rekord Guinnessa w kategorii męskiej. To rezultat wymagający nie tylko doskonałego przygotowania fizycznego, ale przede wszystkim ogromnej odporności psychicznej.

Dla mieszkańca Rzeszowa to już trzeci rekord Guinnessa w karierze. Każda kolejna próba pokazuje, że granice ludzkiej wytrzymałości można przesuwać dalej, niż większości z nas się wydaje.

Pierwszy rekord kobiet

Maria Bodaj jako pierwsza kobieta na świecie podjęła próbę w tej kategorii. Do pobicia miała barierę jednej godziny. Ostatecznie zakończyła wyzwanie z imponującym wynikiem 1 godzina, 33 minuty i 33 sekundy, ustanawiając kobiecą kategorię rekordu.

Reklama

To kolejny sukces zawodniczki, która już wcześniej zasłynęła ekstremalnymi próbami w lodzie i lodowatej wodzie. Jej specjalnością jest długotrwały, kontrolowany kontakt z niskimi temperaturami i praca z umysłem w warunkach granicznych dla organizmu.

Światowa czołówka zimna

Oboje rekordziści działają w ramach Romanovski Team. Aktualnie to najbardziej utytułowany zespół rekordzistów na świecie w ekstremalnym obcowaniu z zimnem. Zespół wywodzi się z metod opracowanych przez Valerjana Romanovskiego, mentora i wielokrotnego rekordzistę świata.

Fundamentem ich podejścia jest świadoma, długotrwała ekspozycja na zimno oraz intensywna praca mentalna. To właśnie kontrola oddechu, koncentracja i trening odporności psychofizycznej pozwalają bezpiecznie przekraczać granice, które dla większości osób pozostają nieosiągalne.

Próba na Przehybie była nie tylko sportowym wyzwaniem, ale także symbolicznym zamknięciem sezonu morsowego. Romanovski Team dosłownie „polował na śnieg”, by w wyjątkowy sposób pożegnać zimę 2026 roku.

Kolejny rekord Kasprzyka

Dla czytelników z Rzeszowa nazwisko Damiana Kasprzyka nie jest nowe. Już wcześniej informowaliśmy o jego spektakularnym rekordzie Guinnessa w przebywaniu w lodowatej wodzie. Rzeszowianin ustanowił wówczas rekord w pełnym zanurzeniu ciała w lodzie, osiągając czas 5 godzin, 1 minutę i 33 sekundy.

Podczas zlotu morsów w Mielnie wytrzymał również 1 godzinę i 29 sekund w pełnym zanurzeniu w lodowatej wodzie. Ten wynik czeka jeszcze na oficjalne potwierdzenie przez Guinness World Records, podobnie jak próby w innych kategoriach zimowych.

Kolejne rekordy na Przehybie pokazują, że to dopiero początek. Rzeszowianin konsekwentnie buduje swoją pozycję w światowej elicie ekstremalnej ekspozycji na zimno, a Romanovski Team zapowiada już następne, jeszcze bardziej wymagające wyzwania. Jeśli tempo zostanie utrzymane, o Damianie Kasprzyku z Rzeszowa będzie jeszcze głośno nie tylko w Polsce, ale i na świecie.

Czytaj więcej:

Rzeszowianin z rekordem Guinnessa! Pobił rekord przebywania w lodowatej wodzie

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Zdjęcie: Damian Kasprzyk z rekordem Guinnessa (fot. Maria Bodaj – Mary Icebreaker)

Reklama

To był dzień, który zapisze się w historii ekstremalnych wyzwań w Polsce. 21 lutego na Przehybie padły dwa rekordy Guinnessa w bezpośrednim kontakcie całego ciała ze śniegiem. Wśród rekordzistów znalazł się rzeszowianin Damian Kasprzyk.

Wydarzenie miało symboliczny charakter i było dosłownym „polowaniem na śnieg” i pożegnaniem zimy. Próba zakończona sukcesem odbyła się w wymagających, górskich warunkach.

Rekordy Guinnessa na Przehybie

Do historycznej próby doszło na terenie Schronisko PTTK na Przehybie (1175 m n.p.m.), w rejonie Szlachtowej w województwie małopolskim. To właśnie tam Maria Bodaj, znana jako Mary Icebreaker, a także rzeszowianin Damian Kasprzyk podjęli wyzwanie w kategorii „Longest time spent in direct full body contact with snow”.

To jedna z najbardziej wymagających konkurencji związanych z ekspozycją na zimno. Próba polega na bezpośrednim kontakcie całego ciała ze śniegiem przez jak najdłuższy czas, bez izolacji i dodatkowej ochrony. Każda minuta to walka nie tylko z temperaturą, ale także z własnymi ograniczeniami fizycznymi i psychicznymi.

Tego dnia na Przehybie padły dwa rekordy Guinnessa – kobiecy i męski. Co istotne, dla obojga zawodników były to już trzecie rekordy Guinnessa w karierze.

Rzeszowianin w ekstremalnej próbie

Największe emocje z perspektywy mieszkańców Podkarpacia budzi wynik Damiana Kasprzyka. Rzeszowianin zmierzył się z dotychczasowym rekordem należącym do Łukasza Szpunara, wynoszącym 2 godziny i 30 sekund.

Kasprzyk wytrzymał w bezpośrednim kontakcie całego ciała ze śniegiem 2 godziny, 12 minut i 12 sekund. Tym samym ustanowił nowy rekord Guinnessa w kategorii męskiej. To rezultat wymagający nie tylko doskonałego przygotowania fizycznego, ale przede wszystkim ogromnej odporności psychicznej.

Dla mieszkańca Rzeszowa to już trzeci rekord Guinnessa w karierze. Każda kolejna próba pokazuje, że granice ludzkiej wytrzymałości można przesuwać dalej, niż większości z nas się wydaje.

Pierwszy rekord kobiet

Maria Bodaj jako pierwsza kobieta na świecie podjęła próbę w tej kategorii. Do pobicia miała barierę jednej godziny. Ostatecznie zakończyła wyzwanie z imponującym wynikiem 1 godzina, 33 minuty i 33 sekundy, ustanawiając kobiecą kategorię rekordu.

Reklama

To kolejny sukces zawodniczki, która już wcześniej zasłynęła ekstremalnymi próbami w lodzie i lodowatej wodzie. Jej specjalnością jest długotrwały, kontrolowany kontakt z niskimi temperaturami i praca z umysłem w warunkach granicznych dla organizmu.

Światowa czołówka zimna

Oboje rekordziści działają w ramach Romanovski Team. Aktualnie to najbardziej utytułowany zespół rekordzistów na świecie w ekstremalnym obcowaniu z zimnem. Zespół wywodzi się z metod opracowanych przez Valerjana Romanovskiego, mentora i wielokrotnego rekordzistę świata.

Fundamentem ich podejścia jest świadoma, długotrwała ekspozycja na zimno oraz intensywna praca mentalna. To właśnie kontrola oddechu, koncentracja i trening odporności psychofizycznej pozwalają bezpiecznie przekraczać granice, które dla większości osób pozostają nieosiągalne.

Próba na Przehybie była nie tylko sportowym wyzwaniem, ale także symbolicznym zamknięciem sezonu morsowego. Romanovski Team dosłownie „polował na śnieg”, by w wyjątkowy sposób pożegnać zimę 2026 roku.

Kolejny rekord Kasprzyka

Dla czytelników z Rzeszowa nazwisko Damiana Kasprzyka nie jest nowe. Już wcześniej informowaliśmy o jego spektakularnym rekordzie Guinnessa w przebywaniu w lodowatej wodzie. Rzeszowianin ustanowił wówczas rekord w pełnym zanurzeniu ciała w lodzie, osiągając czas 5 godzin, 1 minutę i 33 sekundy.

Podczas zlotu morsów w Mielnie wytrzymał również 1 godzinę i 29 sekund w pełnym zanurzeniu w lodowatej wodzie. Ten wynik czeka jeszcze na oficjalne potwierdzenie przez Guinness World Records, podobnie jak próby w innych kategoriach zimowych.

Kolejne rekordy na Przehybie pokazują, że to dopiero początek. Rzeszowianin konsekwentnie buduje swoją pozycję w światowej elicie ekstremalnej ekspozycji na zimno, a Romanovski Team zapowiada już następne, jeszcze bardziej wymagające wyzwania. Jeśli tempo zostanie utrzymane, o Damianie Kasprzyku z Rzeszowa będzie jeszcze głośno nie tylko w Polsce, ale i na świecie.

Czytaj więcej:

Rzeszowianin z rekordem Guinnessa! Pobił rekord przebywania w lodowatej wodzie

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *