Na skrzyżowaniu alei Piłsudskiego z ulicą Targową zderzyły się dwa samochody. Policja wskazuje na prawdopodobną przyczynę zdarzenia: zignorowanie czerwonego światła. U pasażerka jednego z pojazdów, będącej w zaawansowanej ciąży, rozpoczęła się akcja porodowa.
Do wypadku doszło w czwartek wczesnym rankiem, około godziny 4:50. Na jednym z głównych skrzyżowań miasta zderzyły się bus marki Ford oraz samochód osobowy marki Toyota. Sytuacja stała się dramatyczna nie tylko ze względu na uszkodzenia pojazdów, ale przede wszystkim na stan jednej z pasażerek.
Kierowca prawdopodobnie zignorował sygnalizację
Jak wynika z ustaleń funkcjonariuszy pracujących na miejscu, do zderzenia doprowadził najprawdopodobniej błąd kierującego busem.
– Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący Fordem, jadąc prawym pasem ruchu alei Piłsudskiego w kierunku ulicy Lwowskiej, na skrzyżowaniu z ulicą Targową najprawdopodobniej nie zastosował się do sygnalizacji świetlnej – relacjonuje rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. – W wyniku tego doprowadził do zderzenia z kierującą samochodem marki Toyota.
Akcja porodowa po zderzeniu
Konsekwencje zderzenia okazały się wyjątkowo poważne dla pasażerki podróżującej pojazdem, którego kierowca prawdopodobnie spowodował zdarzenie. Kobieta była w zaawansowanej ciąży. Zdarzenie wywołało u niej akcję porodową.
– W wyniku tego zderzenia pasażerka Forda, będąc w zaawansowanej ciąży, zaczęła rodzić. Karetką pogotowia została niezwłocznie przewieziona do szpitala – dodaje rzeczniczka.
Służby medyczne, które przybyły na miejsce, zajęły się rodzącą kobietą. Na ten moment brak szczegółowych informacji o stanie zdrowia matki i dziecka.
Sprawę zbada wydział wykroczeń
Funkcjonariusze przebadali uczestników wypadku na obecność alkoholu. – Wszyscy uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi – potwierdza przedstawicielka rzeszowskiej policji.
Szczegółowe okoliczności wypadku będą teraz wyjaśniane w toku dalszego postępowania. – Dalsze czynności w tej sprawie będzie prowadzić Wydział do Spraw Przestępstw i Wykroczeń w Ruchu Drogowym Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie – podsumowuje rzeczniczka. (mob)
Czytaj więcej:
32-latek z Izraela stracił prawo jazdy i słono zapłaci. Pędził zimą na złamanie karku
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Na skrzyżowaniu alei Piłsudskiego z ulicą Targową zderzyły się dwa samochody. Policja wskazuje na prawdopodobną przyczynę zdarzenia: zignorowanie czerwonego światła. U pasażerka jednego z pojazdów, będącej w zaawansowanej ciąży, rozpoczęła się akcja porodowa.
Do wypadku doszło w czwartek wczesnym rankiem, około godziny 4:50. Na jednym z głównych skrzyżowań miasta zderzyły się bus marki Ford oraz samochód osobowy marki Toyota. Sytuacja stała się dramatyczna nie tylko ze względu na uszkodzenia pojazdów, ale przede wszystkim na stan jednej z pasażerek.
Kierowca prawdopodobnie zignorował sygnalizację
Jak wynika z ustaleń funkcjonariuszy pracujących na miejscu, do zderzenia doprowadził najprawdopodobniej błąd kierującego busem.
– Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący Fordem, jadąc prawym pasem ruchu alei Piłsudskiego w kierunku ulicy Lwowskiej, na skrzyżowaniu z ulicą Targową najprawdopodobniej nie zastosował się do sygnalizacji świetlnej – relacjonuje rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. – W wyniku tego doprowadził do zderzenia z kierującą samochodem marki Toyota.
Akcja porodowa po zderzeniu
Konsekwencje zderzenia okazały się wyjątkowo poważne dla pasażerki podróżującej pojazdem, którego kierowca prawdopodobnie spowodował zdarzenie. Kobieta była w zaawansowanej ciąży. Zdarzenie wywołało u niej akcję porodową.
– W wyniku tego zderzenia pasażerka Forda, będąc w zaawansowanej ciąży, zaczęła rodzić. Karetką pogotowia została niezwłocznie przewieziona do szpitala – dodaje rzeczniczka.
Służby medyczne, które przybyły na miejsce, zajęły się rodzącą kobietą. Na ten moment brak szczegółowych informacji o stanie zdrowia matki i dziecka.
Sprawę zbada wydział wykroczeń
Funkcjonariusze przebadali uczestników wypadku na obecność alkoholu. – Wszyscy uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi – potwierdza przedstawicielka rzeszowskiej policji.
Szczegółowe okoliczności wypadku będą teraz wyjaśniane w toku dalszego postępowania. – Dalsze czynności w tej sprawie będzie prowadzić Wydział do Spraw Przestępstw i Wykroczeń w Ruchu Drogowym Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie – podsumowuje rzeczniczka. (mob)
Czytaj więcej:
32-latek z Izraela stracił prawo jazdy i słono zapłaci. Pędził zimą na złamanie karku
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
