January 25, 2026
Zdjęcie: Wypadek w Wołkowyi (fot. KPP Lesko)

Reklama

Podróż ojca z synem przez Wołkowyję w powiecie leskim (gmina Solina), zakończyła się dramatycznym wypadkiem. Po zderzeniu z pojazdem służb porządkowych, 4-latek został ciężko ranny i został przetransportowany śmigłowcem LPR do szpitala w Rzeszowie.

Jak się okazało, jego ojciec w ogóle nie powinien wsiadać za kierownicę.

Wjechał w zaparkowany pojazd

Do wypadku doszło we wtorek (20 stycznia), tuż przed godziną 9:00 rano, w miejscowości Wołkowyja. Według wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu, 36-letni kierowca volkswagena golfa w rejonie skrzyżowania nie zauważył zaparkowanego na poboczu drogi pojazdu służb porządkowych i uderzył w jego tył.

Siła uderzenia była znaczna, a wypadek okazał się bardzo poważny. Na miejsce natychmiast wezwano liczne służby ratunkowe. Zadysponowano tam strażaków z Państwowej Straży Pożarnej w Lesku, a także druhów Ochotniczych Straży Pożarnych w Bukowcu i Polańczyku. Nie zabrakło także zespołu Bieszczadzkiego Pogotowia Ratunkowego w Sanoka, a nawet załogi Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Zdjęcie: Wypadek w Wołkowyi (fot. OSP Bukowiec)

4-latek bez pasów i fotelika

Niestety poważnie ranne w tym zderzeniu zostało dziecko, syn kierowcy. 4-latek doznał poważnych obrażeń m.in. głowy i kręgosłupa. W związku z zagrożeniem, chłopiec został przetransportowany do szpitala w Rzeszowie z pomocą śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Policja ujawniła szczegóły zdarzenia, które rzucają nowe światło na przebieg porannego wypadku i zachowanie kierowcy. – Mężczyzna na przednim fotelu pojazdu przewoził 4-letniego syna, który najprawdopodobniej nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa, nie siedział też w foteliku, który podczas zdarzenia znajdował się na tylnej kanapie – wymienia aspirant sztabowy Katarzyna Fechner, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lesku.

Reklama

Ruch w rejonie wypadku był utrudniony, a działania ratowników i policjantów trwały przez dłuższy czas. Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce zdarzenia i rozpoczęli czynności wyjaśniające.

Zdjęcie: Wypadek w Wołkowyi (fot. OSP Bukowiec)

Ojciec z zakazem prowadzenia pojazdów

W trakcie dalszych ustaleń wyszło na jaw, że 36-letni kierowca volkswagena posiadał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Mężczyzna w chwili wypadku był trzeźwy, jednak fakt złamania zakazu znacząco obciąża jego odpowiedzialność karną.

Policjanci prowadzą obecnie dalsze czynności procesowe, które mają dokładnie wyjaśnić przebieg zdarzenia i wszystkie okoliczności tego dramatycznego wypadku. Sprawa może mieć dla ojca dziecka poważne konsekwencje prawne.

Ten wypadek po raz kolejny pokazuje, jak tragiczne skutki może mieć lekceważenie przepisów ruchu drogowego oraz zasad bezpiecznego przewożenia dzieci. Brak fotelika i niezapięte pasy w jednej chwili mogą doprowadzić do dramatu, którego konsekwencje pozostają na całe życie.

Zdjęcie: Wypadek w Wołkowyi (fot. OSP Bukowiec)
Zdjęcie: Wypadek w Wołkowyi (fot. KPP Lesko)

Czytaj więcej:

Brutalny atak na tle narodowościowym w Rzeszowie. Polak pobił Ukraińca i groził mu śmiercią

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Reklama

Zdjęcie: Wypadek w Wołkowyi (fot. KPP Lesko)

Reklama

Podróż ojca z synem przez Wołkowyję w powiecie leskim (gmina Solina), zakończyła się dramatycznym wypadkiem. Po zderzeniu z pojazdem służb porządkowych, 4-latek został ciężko ranny i został przetransportowany śmigłowcem LPR do szpitala w Rzeszowie.

Jak się okazało, jego ojciec w ogóle nie powinien wsiadać za kierownicę.

Wjechał w zaparkowany pojazd

Do wypadku doszło we wtorek (20 stycznia), tuż przed godziną 9:00 rano, w miejscowości Wołkowyja. Według wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu, 36-letni kierowca volkswagena golfa w rejonie skrzyżowania nie zauważył zaparkowanego na poboczu drogi pojazdu służb porządkowych i uderzył w jego tył.

Siła uderzenia była znaczna, a wypadek okazał się bardzo poważny. Na miejsce natychmiast wezwano liczne służby ratunkowe. Zadysponowano tam strażaków z Państwowej Straży Pożarnej w Lesku, a także druhów Ochotniczych Straży Pożarnych w Bukowcu i Polańczyku. Nie zabrakło także zespołu Bieszczadzkiego Pogotowia Ratunkowego w Sanoka, a nawet załogi Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Zdjęcie: Wypadek w Wołkowyi (fot. OSP Bukowiec)

4-latek bez pasów i fotelika

Niestety poważnie ranne w tym zderzeniu zostało dziecko, syn kierowcy. 4-latek doznał poważnych obrażeń m.in. głowy i kręgosłupa. W związku z zagrożeniem, chłopiec został przetransportowany do szpitala w Rzeszowie z pomocą śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Policja ujawniła szczegóły zdarzenia, które rzucają nowe światło na przebieg porannego wypadku i zachowanie kierowcy. – Mężczyzna na przednim fotelu pojazdu przewoził 4-letniego syna, który najprawdopodobniej nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa, nie siedział też w foteliku, który podczas zdarzenia znajdował się na tylnej kanapie – wymienia aspirant sztabowy Katarzyna Fechner, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lesku.

Reklama

Ruch w rejonie wypadku był utrudniony, a działania ratowników i policjantów trwały przez dłuższy czas. Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce zdarzenia i rozpoczęli czynności wyjaśniające.

Zdjęcie: Wypadek w Wołkowyi (fot. OSP Bukowiec)

Ojciec z zakazem prowadzenia pojazdów

W trakcie dalszych ustaleń wyszło na jaw, że 36-letni kierowca volkswagena posiadał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Mężczyzna w chwili wypadku był trzeźwy, jednak fakt złamania zakazu znacząco obciąża jego odpowiedzialność karną.

Policjanci prowadzą obecnie dalsze czynności procesowe, które mają dokładnie wyjaśnić przebieg zdarzenia i wszystkie okoliczności tego dramatycznego wypadku. Sprawa może mieć dla ojca dziecka poważne konsekwencje prawne.

Ten wypadek po raz kolejny pokazuje, jak tragiczne skutki może mieć lekceważenie przepisów ruchu drogowego oraz zasad bezpiecznego przewożenia dzieci. Brak fotelika i niezapięte pasy w jednej chwili mogą doprowadzić do dramatu, którego konsekwencje pozostają na całe życie.

Zdjęcie: Wypadek w Wołkowyi (fot. OSP Bukowiec)
Zdjęcie: Wypadek w Wołkowyi (fot. KPP Lesko)

Czytaj więcej:

Brutalny atak na tle narodowościowym w Rzeszowie. Polak pobił Ukraińca i groził mu śmiercią

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Reklama

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *