April 13, 2026
studia
Zdjęcie: Pixabay

Reklama

Większa pensja za lata przepracowane przed obroną dyplomu? W skali ogólnopolskiej odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak. Najnowsza analiza Programu Kariera Polskiej Rady Biznesu (PRB) pokazuje, że wcześniejsze doświadczenie zawodowe może podnieść miesięczne zarobki absolwenta o blisko 2 tysiące złotych.

Jednak Rzeszów na tej mapie płac jawi się jako „przypadek nietypowy”. Dane pokazują tu trend zupełnie odwrotny niż w reszcie kraju.

Doświadczenie na wagę złota: Ogólnopolski trend

Z danych systemu monitorowania Ekonomicznych Losów Absolwentów (ELA) wynika jasno: staż pracy buduje portfel. Osoby, które zdobyły doświadczenie jeszcze przed pójściem na studia, zarabiają średnio 6,4 tys. zł brutto. To o 2 tysiące więcej niż ich rówieśnicy, którzy po raz pierwszy do pracy poszli dopiero po odebraniu dyplomu (ich średnia to 4,36 tys. zł).

Dysproporcje są widoczne na każdym poziomie edukacji. W przypadku studiów magisterskich różnica między „pracującymi od dawna” a „debiutantami” wynosi blisko 2,6 tys. zł miesięcznie. Eksperci podkreślają, że kluczowa jest nie tylko sama praca, ale jej jakość i dopasowanie do branży.

Rzeszowski fenomen: Dlaczego dane zaskakują?

Choć Warszawa czy Śląsk śrubują rekordy wynagrodzeń, Rzeszów wraz z Poznaniem znalazł się w grupie miast z najniższymi średnimi płacami dla tej grupy badanych. Co więcej, stolica Podkarpacia stała się dla badaczy „nietypowym przypadkiem”.

W Rzeszowie zaobserwowano unikalne odstępstwo od ogólnopolskiego trendu: osoby bez żadnego doświadczenia zarabiały tam średnio o 47 zł więcej niż ich koledzy łączący naukę z pracą. To jedyne takie miasto w zestawieniu, gdzie łączenie studiów z pracą nie przełożyło się na natychmiastowy bonus finansowy tuż po uzyskaniu dyplomu. Może to wynikać ze specyfiki lokalnego rynku pracy lub charakteru ofert dostępnych dla studentów, które nie zawsze korelują z ich późniejszym wykształceniem.

Staże jako „bezpieczna przystań” i furtka do kariery

Pomimo rzeszowskiej anomalii, eksperci z Polskiej Rady Biznesu przekonują, że inwestycja w staże i praktyki ma głęboki sens długofalowy. Marian Owerko, twórca Programu Kariera, zaznacza, że dobry staż to nie tylko wpis w CV, ale przede wszystkim szansa na poznanie branży i nawiązanie kluczowych kontaktów.

Dla rzeszowskich studentów sygnał jest jasny: liczy się jakość doświadczenia. Aby uniknąć pułapki „niższych zarobków”, warto szukać pracy blisko stanowisk, do których się aspiruje. Staże pozwalają bowiem zrozumieć funkcjonowanie firmy i „zapunktować” u potencjalnego pracodawcy na przyszłość, co ostatecznie powinno przełożyć się na wyższe zarobki w kolejnych latach kariery, niezależnie od początkowych statystyk regionalnych.

(AM)

Czytaj więcej:

Pensje w Rzeszowie biją rekordy. Bezrobocie też idzie w górę

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

studia
Zdjęcie: Pixabay

Reklama

Większa pensja za lata przepracowane przed obroną dyplomu? W skali ogólnopolskiej odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak. Najnowsza analiza Programu Kariera Polskiej Rady Biznesu (PRB) pokazuje, że wcześniejsze doświadczenie zawodowe może podnieść miesięczne zarobki absolwenta o blisko 2 tysiące złotych.

Jednak Rzeszów na tej mapie płac jawi się jako „przypadek nietypowy”. Dane pokazują tu trend zupełnie odwrotny niż w reszcie kraju.

Doświadczenie na wagę złota: Ogólnopolski trend

Z danych systemu monitorowania Ekonomicznych Losów Absolwentów (ELA) wynika jasno: staż pracy buduje portfel. Osoby, które zdobyły doświadczenie jeszcze przed pójściem na studia, zarabiają średnio 6,4 tys. zł brutto. To o 2 tysiące więcej niż ich rówieśnicy, którzy po raz pierwszy do pracy poszli dopiero po odebraniu dyplomu (ich średnia to 4,36 tys. zł).

Dysproporcje są widoczne na każdym poziomie edukacji. W przypadku studiów magisterskich różnica między „pracującymi od dawna” a „debiutantami” wynosi blisko 2,6 tys. zł miesięcznie. Eksperci podkreślają, że kluczowa jest nie tylko sama praca, ale jej jakość i dopasowanie do branży.

Rzeszowski fenomen: Dlaczego dane zaskakują?

Choć Warszawa czy Śląsk śrubują rekordy wynagrodzeń, Rzeszów wraz z Poznaniem znalazł się w grupie miast z najniższymi średnimi płacami dla tej grupy badanych. Co więcej, stolica Podkarpacia stała się dla badaczy „nietypowym przypadkiem”.

W Rzeszowie zaobserwowano unikalne odstępstwo od ogólnopolskiego trendu: osoby bez żadnego doświadczenia zarabiały tam średnio o 47 zł więcej niż ich koledzy łączący naukę z pracą. To jedyne takie miasto w zestawieniu, gdzie łączenie studiów z pracą nie przełożyło się na natychmiastowy bonus finansowy tuż po uzyskaniu dyplomu. Może to wynikać ze specyfiki lokalnego rynku pracy lub charakteru ofert dostępnych dla studentów, które nie zawsze korelują z ich późniejszym wykształceniem.

Staże jako „bezpieczna przystań” i furtka do kariery

Pomimo rzeszowskiej anomalii, eksperci z Polskiej Rady Biznesu przekonują, że inwestycja w staże i praktyki ma głęboki sens długofalowy. Marian Owerko, twórca Programu Kariera, zaznacza, że dobry staż to nie tylko wpis w CV, ale przede wszystkim szansa na poznanie branży i nawiązanie kluczowych kontaktów.

Dla rzeszowskich studentów sygnał jest jasny: liczy się jakość doświadczenia. Aby uniknąć pułapki „niższych zarobków”, warto szukać pracy blisko stanowisk, do których się aspiruje. Staże pozwalają bowiem zrozumieć funkcjonowanie firmy i „zapunktować” u potencjalnego pracodawcy na przyszłość, co ostatecznie powinno przełożyć się na wyższe zarobki w kolejnych latach kariery, niezależnie od początkowych statystyk regionalnych.

(AM)

Czytaj więcej:

Pensje w Rzeszowie biją rekordy. Bezrobocie też idzie w górę

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *