Do dantejskich scen doszło w Wojewódzkim Podkarpackim Szpitalu im. Jana Pawła II w Krośnie. 49-letni mężczyzna, zamiast przyjąć pomoc medyczną, zaatakował niosących mu ratunek funkcjonariuszy publicznych. Prokuratura przedstawiła mu już zarzuty.
Atak miał miejsce w poniedziałek, 16 marca, przy ul. Korczyńskiej. Podczas udzielania świadczeń ratunkowych, jeden z pacjentów wpadł w furię. Z ustaleń śledczych wynika, że 49-latek nie tylko zasypał personel medyczny obelżywymi wyzwiskami, ale przeszedł do bezpośredniej agresji fizycznej wobec pielęgniarza i ratownika medycznego.
Szokujące szczegóły ataku
Lista przewinień mężczyzny jest wyjątkowo długa i drastyczna. Napastnik miał dwukrotnie uderzyć pielęgniarza pięścią w przedramię oraz kopnąć go w ramię. Na tym jednak nie poprzestał – w celu zmuszenia medyka do zaprzestania czynności ratunkowych, agresor próbował go ugryźć, a nawet… oddać na niego mocz.
Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Krośnie interweniowali natychmiast po zgłoszeniu. Mężczyzna został zatrzymany jeszcze tego samego wieczoru, krótko po godzinie 23:00.
Zarzuty prokuratorskie i dozór
W środę, 18 marca, asesor Prokuratury Rejonowej w Krośnie przedstawił zatrzymanemu zarzuty dotyczące naruszenia nietykalności cielesnej oraz znieważenia funkcjonariuszy publicznych, a także zmuszania ich do zaniechania czynności służbowych.
Wobec 49-latka zastosowano surowe środki zapobiegawcze:
- Dozór policyjny: podejrzany musi stawiać się w komendzie trzy razy w tygodniu.
- Zakaz kontaktów: mężczyzna ma całkowity zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi pracownikami szpitala.
- Zakaz zbliżania: nie może podchodzić do zaatakowanych osób na odległość mniejszą niż 50 metrów.
Surowa kara za atak na medyków
Zgodnie z polskim prawem, ratownicy medyczni i pielęgniarze podczas wykonywania obowiązków korzystają z ochrony prawnej należnej funkcjonariuszom publicznym. Za ich zaatakowanie i znieważenie podejrzanemu grozi teraz kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Prokuratura zaznacza, że sprawa jest w toku, a w celu zabezpieczenia dobra śledztwa nie będą na razie udzielane żadne dodatkowe informacje.
(AM)
Czytaj więcej:
Brutalny atak nastolatków. 16-latek pobity i kopany, wszystko zostało nagrane przez 13-latkę
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Do dantejskich scen doszło w Wojewódzkim Podkarpackim Szpitalu im. Jana Pawła II w Krośnie. 49-letni mężczyzna, zamiast przyjąć pomoc medyczną, zaatakował niosących mu ratunek funkcjonariuszy publicznych. Prokuratura przedstawiła mu już zarzuty.
Atak miał miejsce w poniedziałek, 16 marca, przy ul. Korczyńskiej. Podczas udzielania świadczeń ratunkowych, jeden z pacjentów wpadł w furię. Z ustaleń śledczych wynika, że 49-latek nie tylko zasypał personel medyczny obelżywymi wyzwiskami, ale przeszedł do bezpośredniej agresji fizycznej wobec pielęgniarza i ratownika medycznego.
Szokujące szczegóły ataku
Lista przewinień mężczyzny jest wyjątkowo długa i drastyczna. Napastnik miał dwukrotnie uderzyć pielęgniarza pięścią w przedramię oraz kopnąć go w ramię. Na tym jednak nie poprzestał – w celu zmuszenia medyka do zaprzestania czynności ratunkowych, agresor próbował go ugryźć, a nawet… oddać na niego mocz.
Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Krośnie interweniowali natychmiast po zgłoszeniu. Mężczyzna został zatrzymany jeszcze tego samego wieczoru, krótko po godzinie 23:00.
Zarzuty prokuratorskie i dozór
W środę, 18 marca, asesor Prokuratury Rejonowej w Krośnie przedstawił zatrzymanemu zarzuty dotyczące naruszenia nietykalności cielesnej oraz znieważenia funkcjonariuszy publicznych, a także zmuszania ich do zaniechania czynności służbowych.
Wobec 49-latka zastosowano surowe środki zapobiegawcze:
- Dozór policyjny: podejrzany musi stawiać się w komendzie trzy razy w tygodniu.
- Zakaz kontaktów: mężczyzna ma całkowity zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi pracownikami szpitala.
- Zakaz zbliżania: nie może podchodzić do zaatakowanych osób na odległość mniejszą niż 50 metrów.
Surowa kara za atak na medyków
Zgodnie z polskim prawem, ratownicy medyczni i pielęgniarze podczas wykonywania obowiązków korzystają z ochrony prawnej należnej funkcjonariuszom publicznym. Za ich zaatakowanie i znieważenie podejrzanemu grozi teraz kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Prokuratura zaznacza, że sprawa jest w toku, a w celu zabezpieczenia dobra śledztwa nie będą na razie udzielane żadne dodatkowe informacje.
(AM)
Czytaj więcej:
Brutalny atak nastolatków. 16-latek pobity i kopany, wszystko zostało nagrane przez 13-latkę
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
