Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej przejęli 500 kapsułek z ekstraktem z pławikonika japońskiego. Nielegalny lek miał być używany jako afrodyzjak i jednocześnie wspomagać układ moczowy. To wszystko za cenę życia zagrożonego gatunku.
Pomimo surowych przepisów, przemyt dzikiej przyrody nie ustaje. Celnicy na Podkarpaciu po raz kolejny przechwycili transport kapsułek z wyciągiem z pławikonika japońskiego – chronionego gatunku morskiego konika.
Kapsułki z chronionym pławikonikiem
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z oddziałów celnych w Budomierzu i Malhowicach udaremnili przemyt łącznie 500 szt. tabletek zawierających ekstrakt z pławikonika japońskiego.
Konwencja Waszyngtońska (CITES) obejmuje ochroną ten i wiele innych gatunków. Zgodnie z nią, ochronie podlegają nie tylko żywe zwierzęta i rośliny, ale także ich części lub wykonane z nich produkty.
To właśnie tego ostatniego dotyczyła interwencja funkcjonariuszy na podkarpackich przejściach granicznych. Zarówno w Budomierzu, jak i w Malhowicach, obywatele Ukrainy nie zgłosili przewożonych preparatów do kontroli. Towar ukryli w bagażu podróżnym.

Nie pierwsze takie rodeo
Każdego roku funkcjonariusze podkarpackiej Krajowej Administracji Skarbowej udaremniają bardzo wiele prób nielegalnego przewozu przez granicę chronionych gatunków roślin i zwierząt.
W 2024 roku podczas kontroli na przejściach granicznych na Podkarpaciu, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej wykryli nielegalny przewóz 6 100 szt. kapsułek, które w swoim składzie zawierały wyciąg z chronionego pławikonika japońskiego.
To nie koniec, bo do podobnych sytuacji dochodziło też wcześniej. Dla przykładu, w lutym 2019 roku obywatele Ukrainy próbowali przewieźć przez granicę aż 1500 sztuk. Sytuacja powtarza się dość regularnie, a ten rodzaj “panaceum” szturmuje naszą granicę od dawna. W 2018 roku łącznie udaremniono przemyt 7,5 tysiąca szt. kapsułek z wyciągiem z pławikonika, co jest zatrważającym wynikiem.

Okazy CITES
– Krajowa Administracja Skarbowa przypomina, że ograniczenia w przewozie roślin i zwierząt objętych ochroną, a także wykonanych z nich przedmiotów, pomagają chronić je przed całkowitym wyginięciem – informuje podkom. Edyta Chabowska, rzeczniczka prasowa Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie.
Handel tymi gatunkami jest dozwolony jedynie za zezwoleniem. To próba zapewnienia ochrony ich naturalnego środowiska.
Warto wiedzieć, że nielegalny przewóz przez granicę UE, a także wewnątrzwspólnotowy handel okazami gatunków zagrożonych wyginięciem jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
(oprac. MK)
Czytaj więcej:
W lesie odkryto ciało mężczyzny w samochodzie z cyjanowodorem. Prokuratura bada sprawę
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej przejęli 500 kapsułek z ekstraktem z pławikonika japońskiego. Nielegalny lek miał być używany jako afrodyzjak i jednocześnie wspomagać układ moczowy. To wszystko za cenę życia zagrożonego gatunku.
Pomimo surowych przepisów, przemyt dzikiej przyrody nie ustaje. Celnicy na Podkarpaciu po raz kolejny przechwycili transport kapsułek z wyciągiem z pławikonika japońskiego – chronionego gatunku morskiego konika.
Kapsułki z chronionym pławikonikiem
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z oddziałów celnych w Budomierzu i Malhowicach udaremnili przemyt łącznie 500 szt. tabletek zawierających ekstrakt z pławikonika japońskiego.
Konwencja Waszyngtońska (CITES) obejmuje ochroną ten i wiele innych gatunków. Zgodnie z nią, ochronie podlegają nie tylko żywe zwierzęta i rośliny, ale także ich części lub wykonane z nich produkty.
To właśnie tego ostatniego dotyczyła interwencja funkcjonariuszy na podkarpackich przejściach granicznych. Zarówno w Budomierzu, jak i w Malhowicach, obywatele Ukrainy nie zgłosili przewożonych preparatów do kontroli. Towar ukryli w bagażu podróżnym.

Nie pierwsze takie rodeo
Każdego roku funkcjonariusze podkarpackiej Krajowej Administracji Skarbowej udaremniają bardzo wiele prób nielegalnego przewozu przez granicę chronionych gatunków roślin i zwierząt.
W 2024 roku podczas kontroli na przejściach granicznych na Podkarpaciu, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej wykryli nielegalny przewóz 6 100 szt. kapsułek, które w swoim składzie zawierały wyciąg z chronionego pławikonika japońskiego.
To nie koniec, bo do podobnych sytuacji dochodziło też wcześniej. Dla przykładu, w lutym 2019 roku obywatele Ukrainy próbowali przewieźć przez granicę aż 1500 sztuk. Sytuacja powtarza się dość regularnie, a ten rodzaj “panaceum” szturmuje naszą granicę od dawna. W 2018 roku łącznie udaremniono przemyt 7,5 tysiąca szt. kapsułek z wyciągiem z pławikonika, co jest zatrważającym wynikiem.

Okazy CITES
– Krajowa Administracja Skarbowa przypomina, że ograniczenia w przewozie roślin i zwierząt objętych ochroną, a także wykonanych z nich przedmiotów, pomagają chronić je przed całkowitym wyginięciem – informuje podkom. Edyta Chabowska, rzeczniczka prasowa Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie.
Handel tymi gatunkami jest dozwolony jedynie za zezwoleniem. To próba zapewnienia ochrony ich naturalnego środowiska.
Warto wiedzieć, że nielegalny przewóz przez granicę UE, a także wewnątrzwspólnotowy handel okazami gatunków zagrożonych wyginięciem jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
(oprac. MK)
Czytaj więcej:
W lesie odkryto ciało mężczyzny w samochodzie z cyjanowodorem. Prokuratura bada sprawę