October 11, 2026

Rzeszów News

Trzech mieszkańców powiatu łańcuckiego jest podejrzanych o przemoc, niszczenie mienia i podpalenia najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Według śledczych wszystko zaczęło się od oskarżenia o kradzież 500 złotych, a później doszło do kolejnych aktów agresji. W jednym z przypadków ogień zagroził osobom przebywającym w domu jednorodzinnym. Agresorzy aresztowani Sąd Rejonowy w Łańcucie zdecydował o […]

The post Podpalili budynki, grozili rodzinie i wymuszali zwrot długu. Pożar zagrażał życiu mieszkańców appeared first on Rzeszów News - najnowsze wiadomości, wydarzenia i aktualności z Rzeszowa i Podkarpacia.

Zdjęcie: Podejrzany o podpalenia zatrzymany (fot. KPP Łańcut)

Trzech mieszkańców powiatu łańcuckiego jest podejrzanych o przemoc, niszczenie mienia i podpalenia najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Według śledczych wszystko zaczęło się od oskarżenia o kradzież 500 złotych, a później doszło do kolejnych aktów agresji.

W jednym z przypadków ogień zagroził osobom przebywającym w domu jednorodzinnym.

Agresorzy aresztowani

Sąd Rejonowy w Łańcucie zdecydował o tymczasowym aresztowaniu trzech mężczyzn w wieku 29, 36 i 38 lat. To Krystian N., Maksymilian C. oraz Sławomir W. Decyzję podjęto 7 października 2026 roku na wniosek Prokuratury Rejonowej w Łańcucie. Każdy z podejrzanych najbliższe trzy miesiące spędzi za kratami.

Mężczyźni usłyszeli zarzuty dotyczące wymuszenia zwrotu wierzytelności, zniszczenia mienia oraz sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa pożaru. W przypadku 36-letniego Maksymiliana C. śledczy zarzucają ponadto sprowadzenie pożaru zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób. Łączna wartość strat związanych z przestępczą działalnością podejrzanych przekracza 119,5 tys. złotych.

Zaczęło się od 500 złotych

Z ustaleń śledztwa wynika, że pierwsze zdarzenia objęte postępowaniem miały miejsce pod koniec września 2026 roku na terenie gminy Łańcut. – Podczas spotkania towarzyskiego podejrzani zarzucili pokrzywdzonemu kradzież kwoty 500 zł. Chcąc wymusić zwrot tych pieniędzy, zaczęli stosować wobec niego przemoc fizyczną, zadając mu uderzenia – relacjonuje prok. Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

Na tym jednak agresja się nie zakończyła. W kolejnych dniach jeden z podejrzanych miał kierować groźby popełnienia przestępstwa pod adresem osoby najbliższej dla pokrzywdzonego. Według prokuratury sprawa eskalowała, aż 1 października mężczyźni pojawili się na posesji zamieszkiwanej przez pokrzywdzonego.

Zniszczone ule i podpalone drzwi

Na terenie posesji w gminie Markowa (powiat łacucki) podejrzani mieli porozbijać i poprzewracać ule, wybić szyby w budynku gospodarczym, a następnie podpalić drzwi obiektu. Wartość strat związanych z tym zdarzeniem oszacowano na 19,5 tys. złotych.

Najpoważniejsze było jednak zagrożenie, jakie stworzył ogień. – Ponieważ budynek gospodarczy bezpośrednio przylegał do domu mieszkalnego, mężczyźni sprowadzili bezpośrednie niebezpieczeństwo pożaru zagrażającego życiu i zdrowiu mieszkańców – podkreśla przedstawiciel rzeszowskiej prokuratury.

Do tragedii nie doszło dzięki szybkiej reakcji domowników, którzy stłumili ogień.

Zatrzymanie i kolejne podpalenie

Policjanci, którzy zajęli się sprawą, przeprowadzili czynności pozwalające ustalić osoby mogące mieć związek z przestępstwem. Zatrzymano trzech mieszkańców powiatu łańcuckiego. Zgromadzony materiał dowodowy stał się podstawą do przedstawienia im zarzutów i skierowania wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania.

W toku dalszego śledztwa ustalono, że 36-letni Maksymilian C. miał dopuścić się również kolejnego podpalenia. Według prokuratury w nocy z 3 na 4 października 2026 roku podpalił inny budynek gospodarczy, który był bezpośrednio połączony z domem jednorodzinnym.

– Wewnątrz budynku mieszkalnego przebywało w tym czasie kilka osób, w tym była żona podejrzanego. Ogień zaczął się dynamicznie rozprzestrzeniać, stwarzając realne zagrożenie dla życia domowników. Jedna z osób w porę zauważyła niebezpieczeństwo i zaalarmowała służby ratunkowe – przekazuje prokurator Ciechanowski. Jak dodaje, straty materialne wyniosły wówczas 100 tys. zł.

To właśnie ten czyn stanowi podstawę dodatkowego, poważniejszego zarzutu wobec 36-latka. Prokuratura zarzuca mu sprowadzenie pożaru zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, a także zniszczenie mienia.

Co im grozi?

Zarzuty przedstawione mężczyznom obejmują kilka przestępstw. Za wymuszenie zwrotu wierzytelności przy użyciu przemocy lub groźby oraz za zniszczenie mienia grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. W przypadku sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa pożaru połączonego ze zniszczeniem mienia zagrożenie karą wynosi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.

Znacznie surowsza odpowiedzialność grozi 36-latkowi. Za zarzucany mu pożar zagrażający życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, połączony ze zniszczeniem mienia, może otrzymać karę od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Jak ustalili śledczy, wszyscy trzej podejrzani byli już wcześniej karani sądownie. Dwóch z nich odbywało już wcześniej kary pozbawienia wolności za podobne przestępstwa. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił ponadto zarzucić jednemu z mężczyzn działanie w warunkach recydywy, co może mieć znaczenie dla wymiaru kary.

Częściowo się przyznali

Według prokuratury wszyscy trzej mężczyźni przyznali się do zarzucanych im czynów jedynie częściowo. W składanych wyjaśnieniach każdy z nich miał próbować bagatelizować swój udział w przestępstwach.

Sąd Rejonowy w Łańcucie podzielił argumentację prokuratury i zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanych tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. Śledztwo ma charakter rozwojowy. Prokuratura nadal wyjaśnia wszystkie okoliczności sprawy, dlatego nie można wykluczyć kolejnych ustaleń.

Czytaj więcej:

Bezkarny wandal terroryzuje zmotoryzowanych w Rzeszowie. Podali sprawcę “na tacy”, a policja… zawiesiła śledztwo [FILMY]

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *