Rzeszów News
Nowoczesny sprzęt wykorzystywany przez polskie służby nie pozostawia zbyt wielu szans na ukrycie się w rejonie przygranicznym. Przekonali się o tym dwaj obywatele Polski, którzy postanowili spędzić noc w malowniczych, lecz objętych surowymi zakazami terenach Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Ich nielegalne plany szybko przerwała interwencja Straży Granicznej. Przypomnijm o sytuacji, o której niedawno pisaliśmy na Rzeszów […]
The post Uciekli przed SG i schowali się… przy śmietnikach. Finał nielegalnego biwaku w Bieszczadach appeared first on Rzeszów News - najnowsze wiadomości, wydarzenia i aktualności z Rzeszowa i Podkarpacia.
Nowoczesny sprzęt wykorzystywany przez polskie służby nie pozostawia zbyt wielu szans na ukrycie się w rejonie przygranicznym. Przekonali się o tym dwaj obywatele Polski, którzy postanowili spędzić noc w malowniczych, lecz objętych surowymi zakazami terenach Bieszczadzkiego Parku Narodowego.
Ich nielegalne plany szybko przerwała interwencja Straży Granicznej.
Przypomnijm o sytuacji, o której niedawno pisaliśmy na Rzeszów News. Chodzi o interwencję Straży Granicznej po tym, jak dwóch turystów nielegalnie weszło na pas drogi granicznej: Zdjęcie na pamiątkę i mandat na drogę. Złamali zakaz na bieszczadzkim odcinku granicy.
Nocny pościg i zaskakująca kryjówka
Wszystko rozegrało się 25 sierpnia późnym wieczorem. Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Ustrzykach Górnych, patrolujący rejon przygraniczny z użyciem kamer termowizyjnych, zauważyli podejrzany ruch. Okazało się, że dwie osoby rozbiły namiot i rozpaliły ognisko w miejscu, gdzie obowiązuje całkowity zakaz takich aktywności.
Mundurowi natychmiast wyruszyli na miejsce, by sprawdzić, czy sytuacja nie ma związku z nielegalnym przekroczeniem granicy państwowej. Na widok zbliżających się funkcjonariuszy mężczyźni wpadli w panikę, porzucili obozowisko i uciekli w głąb lasu.
Służby szybko jednak namierzyły uciekinierów. Jak relacjonował rzecznik prasowy:
– W wyniku podjętych poszukiwań dwaj obywatele Polski zostali odnalezieni, ukrywali się między koszami na śmieci. Jak się okazało, byli to mieszkańcy województw mazowieckiego oraz zachodniopomorskiego, którzy postanowili pobiwakować w atrakcyjnym przyrodniczo terenie – przekazał kpt. SG Piotr Zakielarz, Rzecznik Prasowy Komendanta Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.
Mandaty i porządki na koniec
Amatorzy dzikiej przyrody słono zapłacili za swoją nieostrożność i zignorowanie przepisów obowiązujących w parku narodowym. Za złamanie bezwzględnego zakazu biwakowania poza wyznaczonymi miejscami obaj mężczyźni zostali ukarani mandatami karnymi w wysokości po 500 zł. Zanim opuścili rejon, musieli posprzątać miejsce swojego biwaku. Służby po raz kolejny przypominają, że tereny przygraniczne i parki narodowe podlegają szczególnej ochronie, a biwakowanie „na dziko” wiąże się z dotkliwymi konsekwencjami prawnymi. (am)
Czytaj więcej:
Rzeszów zaliczył spektakularny spadek. Już nie jest najlepszym miastem do życia w Polsce
