August 22, 2026

Rzeszów News

Zmasowany rosyjski atak na Ukrainę, polskie i sojusznicze myśliwce w powietrzu i dwa powiadomienia z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa (RCB) – tak wyglądał czwartkowy poranek na Podkarpaciu. Pierwszy komunikat dotarł do odbiorców w tym samym regionie z nawet 10-minutową rozbieżnością czasową. Tak ogromna zwłoka oznacza, że komunikat może przyjść już po uderzeniu rakiet.W realiach nowoczesnego konfliktu […]

The post 10 minut spóźnił się alert RCB na Podkarpaciu! Rakieta balistyczna leci szybciej appeared first on Rzeszów News - najnowsze wiadomości, wydarzenia i aktualności z Rzeszowa i Podkarpacia.

iskander
Zdjęcie: rakieta średniego zasięgu Iskander, ministerstwo obrony rosji

Zmasowany rosyjski atak na Ukrainę, polskie i sojusznicze myśliwce w powietrzu i dwa powiadomienia z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa (RCB) – tak wyglądał czwartkowy poranek na Podkarpaciu. Pierwszy komunikat dotarł do odbiorców w tym samym regionie z nawet 10-minutową rozbieżnością czasową. Tak ogromna zwłoka oznacza, że komunikat może przyjść już po uderzeniu rakiet.W realiach nowoczesnego konfliktu zbrojnego, w którym rakiety balistyczne potrzebują zaledwie kilku minut na pokonanie setek kilometrów, taka zwłoka oznacza, że państwowe ostrzeżenie przychodzi w momencie, kiedy cel został zniszczony jest już „po ptakach”.

Rakieta leci kilka minut, SMS na Podkarpacie dziesięć

Podczas czwartkowego alarmu część mieszkańców Podkarpacia otrzymała pierwszy SMS od RCB o godzinie 04:16, a inni – znajdujący się na tym samym obszarze – dopiero o 04:26. Podobnie było z powiadomieniem odwołującym alarm (05:28 vs 05:39).Aż 10-minutowa rozbieżność staje się krytyczna, gdy zestawimy ją z parametrami uzbrojenia stosowanego przez Rosję:

  • rakiety manewrujące (np. Ch-101): poruszają się z prędkością ok. 700–800 km/h. Ich czas lotu z przestrzeni powietrznej Rosji lub Ukrainy w rejon polskiej granicy wynosi od 30 do 60 minut ze względu na skomplikowane trasy programowane w celu ominięcia obrony powietrznej.
  • jednak rakiety balistyczne i hipersoniczne (np. Iskander, Kindżał, Oriesznik): pędzą z prędkością od kilku do kilkunastu tysięcy kilometrów na godzinę (nawet 10 Machów i więcej); czas ich lotu z rosyjskich obszarów przygranicznych lub baz w głębi kraju na zachód Ukrainy i w rejon granic Polski wynosi zaledwie 5 do 15 minut. 
Grafika: porównanie czasów dotarcia alertów RCB (czytelnik Rzeszów News . Rafał Kulig, radny RM Rzeszów)

W przypadku ataku pociskami balistycznymi lub hipersonicznymi, opóźnienie rzędu 10 minut sprawia, że tradycyjny SMS z Alertu RCB dociera do obywateli już po ewentualnej eksplozji.

Więcej o nocnych wydarzeniach oraz fali wątpliwości wokół komunikatów pisaliśmy w materiale Myśliwce w powietrzu, dwa alerty RCB i irytacja alarmami.

Radny Rafał Kulig: potrzebujemy Cell Broadcast

Na problem niewydolności obecnego systemu od dawna zwraca uwagę radny Rady Miasta Rzeszowa, Rafał Kulig (klub Razem dla Rzeszowa). W swojej niedawnej interpelacji do władz miasta pisał jednoznacznie:

„Dodatkowo zwracam się z prośbą o skierowanie tej informacji do Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Ochrony Ludności by tenże wydział wystąpił do operatorów sieci komórkowej o możliwość wdrożenia technologii Cell Broadcast. Jest to alternatywna metoda do istniejącej tj. Alert RCB, która jednak ma swoje wady z uwagi na przepustowość sieci komórkowej podczas wysyłania masowych wiadomości SMS. Wiadomym jest również, że polskie władze skupiają się na rozwijaniu powiadomień push w aplikacji mObywatel, natomiast i ta technologia uzależniona jest od dostępu internetu, więc nie dla każdego w zależności od miejsca przebywania” – pisał radny Rafał Kulig.

W rozmowie z portalem Rzeszów News radny zaznacza, że czwartkowe wydarzenia są ostatecznym dowodem na konieczność reformy. Poranna rozbieżność między data dotarcia do telefonu jednego z czytelników portalu a telefonem radnego wynosiła aż 10 minut (tak!). 

iskanderiskander
Zdjęcie: rakieta średniego zasięgu Iskander, ministerstwo obrony rosji

Sygnał w telefonie w ułamku sekundy

Radny podkreśla, że jeżeli powiadomienie dociera z tak dużym opóźnieniem, to w razie realnego zagrożenia alert przyjdzie po czasie ataku. Standardowy SMS opiera się na wysyłaniu osobnej wiadomości do każdego numeru.

– W sytuacji prawdziwego kryzysu i paniki operatorzy będą mieli całkowicie zapchane serwery, a na internet nie ma co liczyć – mówi radny Rafał Kulig. Rozwiązaniem jest technologia Cell Broadcast, która działa jak fali FM – nadajnik wysyła jeden sygnał radiowy w ułamku sekundy do wszystkich urządzeń w zasięgu, bez kolejkowania, przerywając tryb cichy w telefonie. Musimy dotrzeć z tym tematem do Sejmu, bo w czasach zagrożenia wojennego obecny system SMS jest po prostu nieskuteczny.

Oficjalne stanowisko RCB – tylko dla Rzeszów News

W związku z tym krytycznym opóźnieniem na Podkarpaciu, redakcja Rzeszów News zapytała o wyjaśnienia RCB. Rzecznik prasowy RCB, Piotr Błaszczyk, przyznał wprost, że  tradycyjne SMS-y nie dają gwarancji natychmiastowego dotarcia.

– Infrastruktura wykorzystywana do wysyłki ma określoną przepustowość – mówi Błaszczyk. – Przy ogromnej liczbie odbiorców wiadomości są dostarczane sukcesywnie. W technologii SMS nie można zagwarantować jednego czasu doręczenia do 100 proc. urządzeń. Wpływają na to m.in. obciążenie sieci i warunki techniczne po stronie operatorów telekomunikacyjnych – tłumaczy rzecznik RCB.

Zapewnia też, że RCB pracuje nad “zwiększeniem przepustowości” obecnego systemu, ale – co najważniejsze w kontekście postulatów rzeszowskiego radnego – potwierdza, że rewolucyjna zmiana technologii ponoć jest już “na stole”.

– Równolegle analizujemy możliwość wykorzystania technologii Cell Broadcast w systemie ostrzegania ludności. Oceniamy korzyści, koszty wdrożenia oraz współpracę z obecnymi kanałami. Celem jest określenie, czy i w jakim zakresie Cell Broadcast może w przyszłości wzmocnić obecny system Alertu RCB – podsumowuje dla Rzeszów News Piotr Błaszczyk.

iskanderiskander
Zdjęcie: rakieta średniego zasięgu Iskander, ministerstwo obrony rosji

MSWiA też zapowiada zmiany

Szef MSWiA Marcin Kierwiński wyjaśniał w zeszłym tygodniu, że wysyłanie alertów przy podrywaniu myśliwców to nowa procedura wynikająca z ryzyka, że rakieta lecąca na zachodnią Ukrainę może zmienić tor. Minister zapowiedział również przeniesienie zarządzania kryzysowego do Państwowej Straży Pożarnej, budowę nowej aplikacji oraz prace nad technologią broadcastową. Szczegóły rządowych stanowisk przedstawiamy w artykule Alertów RCB będzie więcej? Szef MSWiA: „Jest niebezpieczeństwo, że rakieta zmieni tor”.

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski opowiada się za wprowadzeniem systemu alarmowego na telefon w przypadku zagrożenia. Chodzi o system Cell Broadcast, który jest wykorzystywany m.in. na Ukrainie. 

– Ja jestem zwolennikiem (…) wprowadzenia powiadomienia takiego na telefon, gdzie telefon ci cały alarmuje – powiedział na początku sierpnia wicepremier Gawkowski w TOK FM, pytany, w jaki sposób można poprawić informowanie Polaków o zagrożeniu.

Sprecyzował, że chodzi o system Cell Broadcast. – Uważam, że MSWiA w tym kierunku powinno działać, a Ministerstwo Cyfryzacji będzie pomagało, bo to jest dobra metoda – dodał.

ch 101ch 101
Zdjęcie: Dowództwo Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy, zestrzelona rosyjska rakieta manewrująca Ch-101 (taka spadła na Lubelszczyźnie, w okolicach wsi Tarnawa-Kolonia

“Jeżeli byśmy się wyrobili w tym roku, byłoby bardzo dobrze”

Gawkowski dopytywany o to, kiedy takie rozwiązane mogłoby wejść w życie, powiedział, że „im szybciej, tym lepiej, ale pewnie trzeba na to chwilę czasu”. – Uważam, że jeżeli byśmy się wyrobili w tym roku, byłoby bardzo dobrze, ale też ta perspektywa potrzeby zainstalowania całego procesu chwilę może potrwać – ocenił szef Ministerstwa Cyfryzacji.

Szef MSWiA Marcin Kierwiński również informował na początku sierpnia w TVN24, że w ciągu kilkunastu najbliższych tygodni zostanie uruchomiona specjalna aplikacja regulująca kwestie ostrzegania ludności. Jak zaznaczył, priorytetem jest systematyczne uzupełnianie zaległości i budowa nowoczesnego, skutecznego systemu reagowania na zagrożenia. 

Czytaj więcej: 

150 ton ziemniaków zniknęło z pola przez plotkę. Prokuratura umorzyła śledztwo, ale to nie koniec

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *