August 16, 2026

Rzeszów News

Nocny wypadek polskiego autokaru na węgierskiej autostradzie M3 doprowadził do śmierci 12 osób i ciężkich obrażeń dziesięciu kolejnych. Trudne warunki identyfikacji ciał w szpitalu w Miszkolcu i drastyczne relacje z wypadku wskazują, że przebieg i skutki zdarzenia są makabryczne. Węgierska policja podjęła już decyzje o aresztowaniu kierowcy.   Polskie władze przygotowują specjalny samolot medyczny dla […]

The post Piekło na węgierskiej autostradzie. Trudna identyfikacja ofiar i areszt dla kierowcy appeared first on Rzeszów News - najnowsze wiadomości, wydarzenia i aktualności z Rzeszowa i Podkarpacia.

Nocny wypadek polskiego autokaru na węgierskiej autostradzie M3 doprowadził do śmierci 12 osób i ciężkich obrażeń dziesięciu kolejnych. Trudne warunki identyfikacji ciał w szpitalu w Miszkolcu i drastyczne relacje z wypadku wskazują, że przebieg i skutki zdarzenia są makabryczne. Węgierska policja podjęła już decyzje o aresztowaniu kierowcy.

Polskie władze przygotowują specjalny samolot medyczny dla rannych oraz organizują natychmiastową pomoc psychologiczną dla zrozpaczonych rodzin.

Samolot medyczny i areszt dla kierowcy

Polskie władze reagują na kryzysową sytuację – poinformowano, że przygotowywany jest specjalny samolot, na pokładzie którego na Węgry poleci sześcioosobowy zespół medyków (w tym chirurg, anestezjolog, ortopeda i ratownicy medyczni). Ich zadaniem będzie ocena stanu zdrowia rannych i przygotowanie ich do ewentualnego transportu do wytypowanych szpitali w Polsce m.in. w Rzeszowie i Warszawie.

Równolegle węgierskie organy ścigania niezwłocznie przystąpiły do rozliczania winnych. Śledczy wstępnie zakładają, że kierowca mógł zasnąć za kierownicą. Jak przekazał wiceszef MSZ, obaj członkowie załogi autokaru zostali bardzo szybko przesłuchani przez węgierską policję.

Krwawy bilans pod Mezőkeresztes

Sceny, do których doszło w okolicy miejscowości Mezőkeresztes, poszkodowani opisują jako absolutny koszmar. Pasażerowie autokaru zostali uwięzieni w zmiażdżonej konstrukcji pojazdu. W większości – według bieżących ustaleń – byli to głównie mieszkańcy z Strzyżowa i okolic.

Jak relacjonowała w wywiadzie ocalała w katastrofie Helena: „Wszystkie siedzenia były powyrywane, ludzie byli pod siedzeniami. Wszyscy krzyczeli: “ratunku”. Kobieta opisywała również swoją dramatyczną próbę opuszczenia wraku, podkreślając makabryczność sytuacji: „Rękami rwałam ziemię, żeby się wydostać, ale tylko kawałek. […] Było tam oderwane siedzenie, wybite szyby i rękami się wydrapałam z tego samochodu” – relacjonowała dla agencji Reutera.

Trudna identyfikacja

Specyfika wypadku sprawiła, że identyfikacja zwłok 12 ofiar może być wyjątkowo skomplikowana. Część pasażerów wypadła podczas dachowania ważącego kilkadziesiąt ton autokaru i znalazła się pod pojazdem.   

Ciała zmarłych przetransportowano do kostnicy szpitala w Miszkolcu – jak informuje RMF FM. Wśród zabitych, jak z kolei informuje lokalna węgierska prasa, znajduje się m.in. osoba w wieku około 17 lat.

Przed placówką w Miszkolcu gromadzą się zdesperowane rodziny, próbujące odnaleźć swoich bliskich.

Rozpacz bliskich i wsparcie psychologiczne

– Nie wiemy dalej nic, szukamy brata. Odnaleźliśmy szwagierkę – jest w szpitalu, ale nie mamy informacji (o bracie). On nie miał dokumentów przy sobie – opisywała wysłannikowi radia RMF FM krewna ofiar.

Aby pomóc w tych dramatycznych chwilach, dla poszkodowanych i ich rodzin uruchomiono szerokie wsparcie psychologiczne. Do dyspozycji pozostaje dziesięcioosobowy zespół specjalistów z Powiatowych Centrów Pomocy Rodzinie m.in. z Rzeszowa, Strzyżowa, Brzozowa i Leżajska, jak podaje Podkarpacki Urząd Wojewódzki. (mob)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *