Balkon to przestrzeń, która dla wielu mieszkańców rzeszowskich blokowisk jest przedłużeniem salonu, a więc miejscem porannej kawy i letniego relaksu. Warto jednak pamiętać, że balkon w bloku nie jest “prywatną wyspą”. Z punktu widzenia prawa i regulaminów spółdzielni mieszkaniowych, twoja swoboda kończy się tam, gdzie zaczyna się uciążliwość dla sąsiada.
Choć balkon stanowi element lokalu, jego zewnętrzna część jest ściśle powiązana z elewacją budynku i komfortem innych mieszkańców. W Rzeszowie, jak i w całej Polsce, za niedostosowanie się do zasad można otrzymać mandat na podstawie kodeksu wykroczeń, a w skrajnych przypadkach – stanąć przed sądem.
Czego nie wolno robić na balkonie?
Spójrzmy na zapisy stosowane przez rzeszowskie spółdzielnie (np. SM „Metalowiec” czy SM “Zodiak”). Ich regulaminy porządku domowego są jasne: wzajemna pomoc i niezakłócanie spokoju to fundament, którego egzekwowanie może być bardzo kosztowne.
To najczęstszy powód sąsiedzkich sporów. Większość regulaminów spółdzielni w Rzeszowie wprost zakazuje grillowania na balkonach i loggiach. Dlaczego? Głównym powodem jest bezpieczeństwo pożarowe wynikające z żarzącego się węgiela oraz dym, który wdziera się do mieszkań sąsiadów. Za stworzenie zagrożenia pożarowego możemy odpowiedzieć nie tylko z kodeksu wykroczeń (mandat), ale w drastycznych sytuacjach nawet z Kodeksu karnego.
Niewinne podlewanie kwiatów może stać się wykroczeniem. Jeśli woda z twoich doniczek notorycznie ścieka po elewacji, brudząc okna lub pranie sąsiada poniżej, naruszasz art. 144 Kodeksu cywilnego. Podobnie traktowane jest trzepanie dywanów czy wyrzucanie niedopałków papierosów. Takie działania mogą kosztować Cię nawet 500 zł mandatu.
Chcesz zabudować balkon, zamontować zadaszenie lub zainstalować antenę satelitarną? W Rzeszowie, podobnie jak w większości miast, wymaga to zgody Administracji Spółdzielni. Samowolne zmiany elewacji często kończą się nakazem ich demontażu na Twój koszt.
Cisza nocna (zazwyczaj 22:00–6:00) obowiązuje również na balkonie. Głośna muzyka, krzyki czy imprezy, które utrudniają życie innym, są podstawą do interwencji policji lub straży miejskiej.
A co z paleniem papierosów?
To temat budzący najwięcej emocji. Polskie prawo nie wprowadza całkowitego zakazu palenia tytoniu na balkonach. Jednakże, jeśli dym jest uporczywy i przenika do sąsiednich mieszkań, sąsiedzi mogą powołać się na art. 144 Kodeksu cywilnego dotyczący “immisji pośrednich”.
Choć sprawa o “zadymianie” sąsiada jest trudna do udowodnienia, w skrajnych przypadkach może skończyć się wyrokiem sądowym.
Co wolno robić latem?
Lato na balkonie nie musi być stresujące, o ile zachowasz umiar. Śmiało możesz uprawiać rośliny, pod warunkiem, że skrzynki są zamontowane bezpiecznie (od wewnątrz balustrady) i nie stwarzają zagrożenia dla przechodniów.
Stolik, krzesła czy leżak są jak najbardziej pożądane. Balkon to miejsce do wypoczynku. Jeśli chodzi u suszenie prania, zazwyczaj jest to dozwolone, o ile używasz suszarek pionowych, które nie szpecą elewacji budynku i nie ociekają wodą na niższe piętra.
A co z grillem elektrycznym? Jeśli regulamin Twojej wspólnoty go nie zabrania, grill elektryczny (wytwarzający znikomą ilość dymu) jest często akceptowalną alternatywą dla tradycyjnego “węglowego”.
Dobrym sąsiadem być
Zanim wystawisz na balkon ciężką donicę, zorganizujesz wieczorne spotkanie czy włączysz muzykę, zadaj sobie pytanie: “Czy chciałbym, aby sąsiad robił to samo tuż pod moimi oknami?“.
Rzeszowskie spółdzielnie kładą duży nacisk na “zgodne współżycie”. Często jedna rozmowa z sąsiadem potrafi załatwić więcej niż najbardziej restrykcyjny regulamin.
Balkon to przestrzeń, która dla wielu mieszkańców rzeszowskich blokowisk jest przedłużeniem salonu, a więc miejscem porannej kawy i letniego relaksu. Warto jednak pamiętać, że balkon w bloku nie jest “prywatną wyspą”. Z punktu widzenia prawa i regulaminów spółdzielni mieszkaniowych, twoja swoboda kończy się tam, gdzie zaczyna się uciążliwość dla sąsiada.
Choć balkon stanowi element lokalu, jego zewnętrzna część jest ściśle powiązana z elewacją budynku i komfortem innych mieszkańców. W Rzeszowie, jak i w całej Polsce, za niedostosowanie się do zasad można otrzymać mandat na podstawie kodeksu wykroczeń, a w skrajnych przypadkach – stanąć przed sądem.
Czego nie wolno robić na balkonie?
Spójrzmy na zapisy stosowane przez rzeszowskie spółdzielnie (np. SM „Metalowiec” czy SM “Zodiak”). Ich regulaminy porządku domowego są jasne: wzajemna pomoc i niezakłócanie spokoju to fundament, którego egzekwowanie może być bardzo kosztowne.
To najczęstszy powód sąsiedzkich sporów. Większość regulaminów spółdzielni w Rzeszowie wprost zakazuje grillowania na balkonach i loggiach. Dlaczego? Głównym powodem jest bezpieczeństwo pożarowe wynikające z żarzącego się węgiela oraz dym, który wdziera się do mieszkań sąsiadów. Za stworzenie zagrożenia pożarowego możemy odpowiedzieć nie tylko z kodeksu wykroczeń (mandat), ale w drastycznych sytuacjach nawet z Kodeksu karnego.
Niewinne podlewanie kwiatów może stać się wykroczeniem. Jeśli woda z twoich doniczek notorycznie ścieka po elewacji, brudząc okna lub pranie sąsiada poniżej, naruszasz art. 144 Kodeksu cywilnego. Podobnie traktowane jest trzepanie dywanów czy wyrzucanie niedopałków papierosów. Takie działania mogą kosztować Cię nawet 500 zł mandatu.
Chcesz zabudować balkon, zamontować zadaszenie lub zainstalować antenę satelitarną? W Rzeszowie, podobnie jak w większości miast, wymaga to zgody Administracji Spółdzielni. Samowolne zmiany elewacji często kończą się nakazem ich demontażu na Twój koszt.
Cisza nocna (zazwyczaj 22:00–6:00) obowiązuje również na balkonie. Głośna muzyka, krzyki czy imprezy, które utrudniają życie innym, są podstawą do interwencji policji lub straży miejskiej.
A co z paleniem papierosów?
To temat budzący najwięcej emocji. Polskie prawo nie wprowadza całkowitego zakazu palenia tytoniu na balkonach. Jednakże, jeśli dym jest uporczywy i przenika do sąsiednich mieszkań, sąsiedzi mogą powołać się na art. 144 Kodeksu cywilnego dotyczący “immisji pośrednich”.
Choć sprawa o “zadymianie” sąsiada jest trudna do udowodnienia, w skrajnych przypadkach może skończyć się wyrokiem sądowym.
Co wolno robić latem?
Lato na balkonie nie musi być stresujące, o ile zachowasz umiar. Śmiało możesz uprawiać rośliny, pod warunkiem, że skrzynki są zamontowane bezpiecznie (od wewnątrz balustrady) i nie stwarzają zagrożenia dla przechodniów.
Stolik, krzesła czy leżak są jak najbardziej pożądane. Balkon to miejsce do wypoczynku. Jeśli chodzi u suszenie prania, zazwyczaj jest to dozwolone, o ile używasz suszarek pionowych, które nie szpecą elewacji budynku i nie ociekają wodą na niższe piętra.
A co z grillem elektrycznym? Jeśli regulamin Twojej wspólnoty go nie zabrania, grill elektryczny (wytwarzający znikomą ilość dymu) jest często akceptowalną alternatywą dla tradycyjnego “węglowego”.
Dobrym sąsiadem być
Zanim wystawisz na balkon ciężką donicę, zorganizujesz wieczorne spotkanie czy włączysz muzykę, zadaj sobie pytanie: “Czy chciałbym, aby sąsiad robił to samo tuż pod moimi oknami?“.
Rzeszowskie spółdzielnie kładą duży nacisk na “zgodne współżycie”. Często jedna rozmowa z sąsiadem potrafi załatwić więcej niż najbardziej restrykcyjny regulamin.
