Inwestycja budowy Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki (PCLA) w Rzeszowie wkracza w fazę ostrego kryzysu własnościowego, który bezpośrednio splata się z polityczną dyskusją o rewitalizacji przestrzeni miejskiej.
Spółka Resovia Residence Development oficjalnie zapowiedziała zabezpieczenie i docelowe ogrodzenie swojej prywatnej nieruchomości przylegającej bezpośrednio do stadionu PCLA. Według informacji dewelopera ma to związek z zerwaniem wielomiesięcznych negocjacji z Miastem Rzeszów. To bezpośrednia reakcja na wcześniejsze deklaracje władz miasta z pierwszej połowy miesiąca odnośnie realizacji społecznego projektu rewitalizacji “Balcerka” oraz oporu części rzeszowskich radnych wobec proponowanej zamiany gruntów.
Spółka zamierza “odciąć” plac budowy
Dotychczasowe korzystanie z parceli przez wykonawcę inwestycji (firmę Mirbud S.A.) oraz klub CWKS Resovia Rzeszów było tolerowane przez dewelopera wyłącznie ze względu na trwające rozmowy. Inwestor wskazał, że podmioty te operowały na jego działkach bez tytułu prawnego i bez jakichkoľwiek opłat. Spółka zdecydowała teraz o odcięciu placu budowy, argumentując, że musi chronić swój majątek.
Dodatkowo deweloper czuje się obciążony kosztami procesu, gdyż na żądanie radnych przygotował koncepcje, wyceny oraz analizy urbanistyczne, które kosztowały kilkaset tysięcy złotych – w tym sama koncepcja architektoniczna pochłonęła około 150 tysięcy złotych.


Deklaracja prezydenta Konrada Fijołka z pierwszej połowy czerwca
Temat zamiany gruntów wywołał olbrzymie emocje społeczne, ponieważ w projektowany proces wymiany włączony był rejon Placu Balcerowicza. Sprawa ta stała się jednym z głównych motywów rywalizacji wewnątrz Rzeszowskiego Budżetu Obywatelskiego, gdzie projekt modernizacji targowiska pod nazwą „Nowy Balcerek” ostatecznie przegrał w głosowaniu z projektem budowy nowej miejskiej fontanny. Ponad 16 tysięcy głosów w tej edycji RBO okazało się nieważnych, a na projekt „Nowego Balcerka” oddano 7984 ważne głosy.
W pierwszej połowie czerwca, podczas uroczystej gali ogłoszenia wyników RBO, do całej sytuacji odniósł się prezydent Rzeszowa, Konrad Fijołek. Wyraźnie docenił on wówczas zaangażowanie lokalnej społeczności w kształtowanie otoczenia miasta, stwierdzając, że to właśnie mieszkańcy najlepiej wiedzą, czego potrzebuje miasto i że Rzeszowski Budżet Obywatelski jako jedyny w Polsce oferuje środki dla każdego z naszych miejskich osiedli. W odpowiedzi na impas negocjacyjny oraz silny głos mieszkańców, włodarz miasta podjął w pierwszej połowie miesiąca zaskakującą decyzję budżetową, omijającą konieczność dogadania się z deweloperem.
“Trzeba docenić również, że oprócz projektu, który wygrał Fontanny, bardzo dużo głosów zebrał projekt także Nowego Balcerka. Zatem doceniając jednak to, że wielu mieszkańców oddało na niego głos. I biorąc też pod uwagę, że to będzie projekt, który musi być dwuletni, bo najpierw trzeba zrobić projek, postanowiłem, że do budżetu miasta na rok 2027 zgłoszę projekt “Nowy Balcerek”. Zaczniemy od dokumentacji w roku 2027, a potem będziemy go modelizować. Skoro mieszkańcy chcą, żeby tego typu miejsca były ładne, trzeba na to w ten sposób odpowiedzieć” – poinformował prezydent Konrad Fijołek podczas gali w pierwszej połowie czerwca.
Deweloper oskarża radnych
Pod koniec czerwca na te słowa oraz na brak finalizacji rozmów stanowczo odpowiedziała spółka Resovia Residence Development, wydając oficjalne, emocjonalne oświadczenie. Zdaniem inwestora wypracowany z miastem kierunek porozumienia został celowo storpedowany przez lokalne środowiska polityczne, co zmusiło firmę do postawienia ogrodzenia na własnym terenie właśnie teraz.
„W naszej ocenie istotną rolę w doprowadzeniu do tej sytuacji odegrali radni Razem dla Rzeszowa oraz radny Jacek Strojny. To działania i komunikaty oparte na manipulacji tego środowiska przyczyniły się do zablokowania wypracowanego porozumienia. Posługiwano się przekazem, który może być oceniany jako wybiórczy, manipulacyjny i dezinformacyjny” – podkreśla deweloper w swoim aktualnym oświadczeniu.
Inwestor zarzuca radnemu Strojnemu, że mimo posiadanego stopnia naukowego posługiwał się “uproszczonymi hasłami” w celu zbicia kapitału politycznego i wzniecenia społecznego sprzeciwu.
Plotki o pochodzeniu działki
Jednocześnie spółka zdementowała pojawiające się plotki o pochodzeniu działki, wskazując, że teren ten nie należał wcześniej do miasta, lecz został zakupiony pięć lat temu w prywatnej transakcji od spółki Res-Vita.
Sytuacja wokół PCLA staje się więc patowa. Podczas gdy prezydent w pierwszej połowie czerwca zadeklarował samodzielną przebudowę Placu Balcerowicza z pominięciem prywatnych gruntów, deweloper pod koniec miesiąca odgradza siatką teren budowy i wdraża alternatywne, komercyjne scenariusze dla swoich działek. Zmiana tych założeń oznacza jednak, że zarówno urzędnicy, jak i wykonawca PCLA będą musieli pilnie przeprojektować całe zaplecze logistyczne powstającego stadionu lekkoatletycznego. (am)
Czytaj więcej:
Balcerek zostaje i zyska nowe oblicze. Prezydent zaskoczył swoją decyzją
Inwestycja budowy Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki (PCLA) w Rzeszowie wkracza w fazę ostrego kryzysu własnościowego, który bezpośrednio splata się z polityczną dyskusją o rewitalizacji przestrzeni miejskiej.
Spółka Resovia Residence Development oficjalnie zapowiedziała zabezpieczenie i docelowe ogrodzenie swojej prywatnej nieruchomości przylegającej bezpośrednio do stadionu PCLA. Według informacji dewelopera ma to związek z zerwaniem wielomiesięcznych negocjacji z Miastem Rzeszów. To bezpośrednia reakcja na wcześniejsze deklaracje władz miasta z pierwszej połowy miesiąca odnośnie realizacji społecznego projektu rewitalizacji “Balcerka” oraz oporu części rzeszowskich radnych wobec proponowanej zamiany gruntów.
Spółka zamierza “odciąć” plac budowy
Dotychczasowe korzystanie z parceli przez wykonawcę inwestycji (firmę Mirbud S.A.) oraz klub CWKS Resovia Rzeszów było tolerowane przez dewelopera wyłącznie ze względu na trwające rozmowy. Inwestor wskazał, że podmioty te operowały na jego działkach bez tytułu prawnego i bez jakichkoľwiek opłat. Spółka zdecydowała teraz o odcięciu placu budowy, argumentując, że musi chronić swój majątek.
Dodatkowo deweloper czuje się obciążony kosztami procesu, gdyż na żądanie radnych przygotował koncepcje, wyceny oraz analizy urbanistyczne, które kosztowały kilkaset tysięcy złotych – w tym sama koncepcja architektoniczna pochłonęła około 150 tysięcy złotych.

Deklaracja prezydenta Konrada Fijołka z pierwszej połowy czerwca
Temat zamiany gruntów wywołał olbrzymie emocje społeczne, ponieważ w projektowany proces wymiany włączony był rejon Placu Balcerowicza. Sprawa ta stała się jednym z głównych motywów rywalizacji wewnątrz Rzeszowskiego Budżetu Obywatelskiego, gdzie projekt modernizacji targowiska pod nazwą „Nowy Balcerek” ostatecznie przegrał w głosowaniu z projektem budowy nowej miejskiej fontanny. Ponad 16 tysięcy głosów w tej edycji RBO okazało się nieważnych, a na projekt „Nowego Balcerka” oddano 7984 ważne głosy.
W pierwszej połowie czerwca, podczas uroczystej gali ogłoszenia wyników RBO, do całej sytuacji odniósł się prezydent Rzeszowa, Konrad Fijołek. Wyraźnie docenił on wówczas zaangażowanie lokalnej społeczności w kształtowanie otoczenia miasta, stwierdzając, że to właśnie mieszkańcy najlepiej wiedzą, czego potrzebuje miasto i że Rzeszowski Budżet Obywatelski jako jedyny w Polsce oferuje środki dla każdego z naszych miejskich osiedli. W odpowiedzi na impas negocjacyjny oraz silny głos mieszkańców, włodarz miasta podjął w pierwszej połowie miesiąca zaskakującą decyzję budżetową, omijającą konieczność dogadania się z deweloperem.
“Trzeba docenić również, że oprócz projektu, który wygrał Fontanny, bardzo dużo głosów zebrał projekt także Nowego Balcerka. Zatem doceniając jednak to, że wielu mieszkańców oddało na niego głos. I biorąc też pod uwagę, że to będzie projekt, który musi być dwuletni, bo najpierw trzeba zrobić projek, postanowiłem, że do budżetu miasta na rok 2027 zgłoszę projekt “Nowy Balcerek”. Zaczniemy od dokumentacji w roku 2027, a potem będziemy go modelizować. Skoro mieszkańcy chcą, żeby tego typu miejsca były ładne, trzeba na to w ten sposób odpowiedzieć” – poinformował prezydent Konrad Fijołek podczas gali w pierwszej połowie czerwca.
Deweloper oskarża radnych
Pod koniec czerwca na te słowa oraz na brak finalizacji rozmów stanowczo odpowiedziała spółka Resovia Residence Development, wydając oficjalne, emocjonalne oświadczenie. Zdaniem inwestora wypracowany z miastem kierunek porozumienia został celowo storpedowany przez lokalne środowiska polityczne, co zmusiło firmę do postawienia ogrodzenia na własnym terenie właśnie teraz.
„W naszej ocenie istotną rolę w doprowadzeniu do tej sytuacji odegrali radni Razem dla Rzeszowa oraz radny Jacek Strojny. To działania i komunikaty oparte na manipulacji tego środowiska przyczyniły się do zablokowania wypracowanego porozumienia. Posługiwano się przekazem, który może być oceniany jako wybiórczy, manipulacyjny i dezinformacyjny” – podkreśla deweloper w swoim aktualnym oświadczeniu.
Inwestor zarzuca radnemu Strojnemu, że mimo posiadanego stopnia naukowego posługiwał się “uproszczonymi hasłami” w celu zbicia kapitału politycznego i wzniecenia społecznego sprzeciwu.
Plotki o pochodzeniu działki
Jednocześnie spółka zdementowała pojawiające się plotki o pochodzeniu działki, wskazując, że teren ten nie należał wcześniej do miasta, lecz został zakupiony pięć lat temu w prywatnej transakcji od spółki Res-Vita.
Sytuacja wokół PCLA staje się więc patowa. Podczas gdy prezydent w pierwszej połowie czerwca zadeklarował samodzielną przebudowę Placu Balcerowicza z pominięciem prywatnych gruntów, deweloper pod koniec miesiąca odgradza siatką teren budowy i wdraża alternatywne, komercyjne scenariusze dla swoich działek. Zmiana tych założeń oznacza jednak, że zarówno urzędnicy, jak i wykonawca PCLA będą musieli pilnie przeprojektować całe zaplecze logistyczne powstającego stadionu lekkoatletycznego. (am)
Czytaj więcej:
Balcerek zostaje i zyska nowe oblicze. Prezydent zaskoczył swoją decyzją
