Port lotniczy Rzeszów-Jasionka im. Rodziny Ulmów opublikował oficjalne sprawozdania finansowe, podsumowujące działalność operacyjną w minionym roku. Z danych zawartych w raportach, których szczegółową analizę przedstawił portal pasazer.com, wyłania się obraz przedsiębiorstwa o bardzo stabilnej i bezpiecznej pozycji rynkowej.
Choć kluczowe wskaźniki rentowności, płynności oraz zadłużenia nie budzą obaw, spółka musiała zmierzyć się z wyraźnym spadkiem marż. Najbardziej widocznym tego efektem jest zysk netto, który okazał się ponad dwukrotnie niższy w porównaniu z imponującymi wynikami wygenerowanymi w roku poprzednim.
Dalsze losy oraz rentowność podkarpackiego lotniska pozostają w ścisłym związku z sytuacją geopolityczną za naszą wschodnią granicą. W obliczu trwającego konfliktu w Ukrainie, Jasionka nieustannie odgrywa strategiczną rolę kluczowego punktu logistycznego. Jest to także najbliższy i najważniejszy port lotniczy dostępny dla obywateli Ukrainy, którzy w czasie wojny mieszkają w swoim kraju i poszukują okna na świat.
Pasażerów przybywa, ale tonaż cargo drastycznie leci w dół
Rozbieżności w statystykach dotyczących liczby obsłużonych klientów wynikają ze specyfiki prowadzonych operacji. Oficjalne dane Urzędu Lotnictwa Cywilnego wskazują, że w Rzeszowie odprawiono ponad 1,2 miliona pasażerów komercyjnych. Władze portu w swoich zestawieniach wykazują liczbę o blisko 58 tysięcy wyższą, co wynika z doliczenia lotów o charakterze niekomercyjnym. Opierając się jednak ściśle na jednolitych danych ULC, podkarpacki port zanotował świetny, bo aż 14,2-procentowy wzrost liczby podróżnych względem roku poprzedniego. Co ciekawe, ten dwucyfrowy skok frekwencji nastąpił przy jednoczesnym, delikatnym spadku ogólnej liczby operacji lotniczych o 1,5 procent.
Zupełnie inne nastroje panują w sektorze towarowym. Tonaż odprawionego cargo spadł w ujęciu rocznym aż o 46,7 procent. Tak głęboki regres nie wynika jednak z kryzysu, lecz ze zmiany mapy logistycznej. Część operacji towarowych realizowanych dotychczas w ramach pomocy dla Ukrainy została przejęta przez sąsiednie lotnisko w Lublinie, którego wyniki cargo w tym samym czasie wystrzeliły w górę o kilkaset tysięcy procent.
Przychody z działalności lotniczej kurczą się mimo tłumów na terminalu
W ubiegłym roku podkarpacka spółka wygenerowała przychody ze sprzedaży na poziomie 334,2 miliona złotych, co stanowi spadek o niecałe 17 procent w relacji do roku poprzedniego. Na ten wynik ogromny wpływ miał segment handlu paliwem lotniczym, który przyniósł o 14 procent mniej wpływów. Jeszcze mocniej, bo o ponad 20 procent, tąpnęły inne źródła przychodów, w tym działalność pozalotnicza, która skurczyła się aż o 28,3 procent. Niepokój analityków może budzić fakt, że przy dużym wzroście liczby pasażerów, czyste przychody z działalności lotniczej zmniejszyły się o 8,1 procent.
Po stronie wydatków udało się natomiast odnotować spadek kosztów działalności operacyjnej o 2,4 procent, dzięki czemu zamknęły się one kwotą bliską 306 milionów złotych. Główną zasługą były tańsze zakupy paliwa, na które wydano 152,7 miliona złotych. Cięcia te zrównoważył jednak wzrost kosztów pracowniczych – wydatki na wynagrodzenia i składki wzrosły o 12,2 procent, osiągając 60,5 miliona złotych, przy średnim zatrudnieniu na poziomie 428 etatów.
Zysk netto mniejszy o połowę i ambitne plany inwestycyjne
Ostateczny zysk ze sprzedaży wyniósł 28,9 miliona złotych, przy czym eksperci zauważają, że gdyby nie zyski z obrotu paliwem, wynik ten byłby ujemny. Zysk operacyjny ukształtował się na poziomie 36,7 miliona złotych, zaliczając spadek o 61,5 procent. Po uwzględnieniu podatku dochodowego wynoszącego 7,5 miliona złotych, ostateczny zysk netto Jasionki zamknął się w kwocie 43 milionów złotych – to ponad dwukrotnie mniej niż w roku poprzednim, kiedy zysk przekroczył 89 milionów złotych.
Mimo mniejszych zysków, lotnisko nie zwalnia tempa w obszarze unowocześniania infrastruktury. W minionym roku na inwestycje przeznaczono aż 91,4 miliona złotych, realizując m.in. projekty unijne z programu CEF Military Mobility, zadania zwiększające przepustowość terminala oraz systemy cyberbezpieczeństwa. Stabilność finansową spółki przypieczętowało dokapitalizowanie kwotą 15 milionów złotych przez samorząd województwa podkarpackiego. Z kolei plany inwestycyjne na kolejny rok zakładają wydatki rzędu 61,4 miliona złotych, a priorytetem rzeszowskiego lotniska ma być dynamiczny rozwój sektora cargo w oparciu o współpracę z rynkiem e-commerce. (am)
Czytaj więcej:
Najcieplej od ponad 70 lat w Rzeszowie. Stacja meteo w Jasionce odnotowała 37,3°C!
Port lotniczy Rzeszów-Jasionka im. Rodziny Ulmów opublikował oficjalne sprawozdania finansowe, podsumowujące działalność operacyjną w minionym roku. Z danych zawartych w raportach, których szczegółową analizę przedstawił portal pasazer.com, wyłania się obraz przedsiębiorstwa o bardzo stabilnej i bezpiecznej pozycji rynkowej.
Choć kluczowe wskaźniki rentowności, płynności oraz zadłużenia nie budzą obaw, spółka musiała zmierzyć się z wyraźnym spadkiem marż. Najbardziej widocznym tego efektem jest zysk netto, który okazał się ponad dwukrotnie niższy w porównaniu z imponującymi wynikami wygenerowanymi w roku poprzednim.
Dalsze losy oraz rentowność podkarpackiego lotniska pozostają w ścisłym związku z sytuacją geopolityczną za naszą wschodnią granicą. W obliczu trwającego konfliktu w Ukrainie, Jasionka nieustannie odgrywa strategiczną rolę kluczowego punktu logistycznego. Jest to także najbliższy i najważniejszy port lotniczy dostępny dla obywateli Ukrainy, którzy w czasie wojny mieszkają w swoim kraju i poszukują okna na świat.
Pasażerów przybywa, ale tonaż cargo drastycznie leci w dół
Rozbieżności w statystykach dotyczących liczby obsłużonych klientów wynikają ze specyfiki prowadzonych operacji. Oficjalne dane Urzędu Lotnictwa Cywilnego wskazują, że w Rzeszowie odprawiono ponad 1,2 miliona pasażerów komercyjnych. Władze portu w swoich zestawieniach wykazują liczbę o blisko 58 tysięcy wyższą, co wynika z doliczenia lotów o charakterze niekomercyjnym. Opierając się jednak ściśle na jednolitych danych ULC, podkarpacki port zanotował świetny, bo aż 14,2-procentowy wzrost liczby podróżnych względem roku poprzedniego. Co ciekawe, ten dwucyfrowy skok frekwencji nastąpił przy jednoczesnym, delikatnym spadku ogólnej liczby operacji lotniczych o 1,5 procent.
Zupełnie inne nastroje panują w sektorze towarowym. Tonaż odprawionego cargo spadł w ujęciu rocznym aż o 46,7 procent. Tak głęboki regres nie wynika jednak z kryzysu, lecz ze zmiany mapy logistycznej. Część operacji towarowych realizowanych dotychczas w ramach pomocy dla Ukrainy została przejęta przez sąsiednie lotnisko w Lublinie, którego wyniki cargo w tym samym czasie wystrzeliły w górę o kilkaset tysięcy procent.
Przychody z działalności lotniczej kurczą się mimo tłumów na terminalu
W ubiegłym roku podkarpacka spółka wygenerowała przychody ze sprzedaży na poziomie 334,2 miliona złotych, co stanowi spadek o niecałe 17 procent w relacji do roku poprzedniego. Na ten wynik ogromny wpływ miał segment handlu paliwem lotniczym, który przyniósł o 14 procent mniej wpływów. Jeszcze mocniej, bo o ponad 20 procent, tąpnęły inne źródła przychodów, w tym działalność pozalotnicza, która skurczyła się aż o 28,3 procent. Niepokój analityków może budzić fakt, że przy dużym wzroście liczby pasażerów, czyste przychody z działalności lotniczej zmniejszyły się o 8,1 procent.
Po stronie wydatków udało się natomiast odnotować spadek kosztów działalności operacyjnej o 2,4 procent, dzięki czemu zamknęły się one kwotą bliską 306 milionów złotych. Główną zasługą były tańsze zakupy paliwa, na które wydano 152,7 miliona złotych. Cięcia te zrównoważył jednak wzrost kosztów pracowniczych – wydatki na wynagrodzenia i składki wzrosły o 12,2 procent, osiągając 60,5 miliona złotych, przy średnim zatrudnieniu na poziomie 428 etatów.
Zysk netto mniejszy o połowę i ambitne plany inwestycyjne
Ostateczny zysk ze sprzedaży wyniósł 28,9 miliona złotych, przy czym eksperci zauważają, że gdyby nie zyski z obrotu paliwem, wynik ten byłby ujemny. Zysk operacyjny ukształtował się na poziomie 36,7 miliona złotych, zaliczając spadek o 61,5 procent. Po uwzględnieniu podatku dochodowego wynoszącego 7,5 miliona złotych, ostateczny zysk netto Jasionki zamknął się w kwocie 43 milionów złotych – to ponad dwukrotnie mniej niż w roku poprzednim, kiedy zysk przekroczył 89 milionów złotych.
Mimo mniejszych zysków, lotnisko nie zwalnia tempa w obszarze unowocześniania infrastruktury. W minionym roku na inwestycje przeznaczono aż 91,4 miliona złotych, realizując m.in. projekty unijne z programu CEF Military Mobility, zadania zwiększające przepustowość terminala oraz systemy cyberbezpieczeństwa. Stabilność finansową spółki przypieczętowało dokapitalizowanie kwotą 15 milionów złotych przez samorząd województwa podkarpackiego. Z kolei plany inwestycyjne na kolejny rok zakładają wydatki rzędu 61,4 miliona złotych, a priorytetem rzeszowskiego lotniska ma być dynamiczny rozwój sektora cargo w oparciu o współpracę z rynkiem e-commerce. (am)
Czytaj więcej:
Najcieplej od ponad 70 lat w Rzeszowie. Stacja meteo w Jasionce odnotowała 37,3°C!
