June 25, 2026
potracenie rowerzysta
Zdjęcie: KPP Dębica

Wczoraj rano w miejscowości Paszczyna doszło do groźnego wypadku drogowego z udziałem samochodu osobowego oraz roweru elektrycznego. 47-letni cyklista z poważnymi obrażeniami głowy został przetransportowany do szpitala w Dębicy. Jak wykazało badanie alkomatem, mężczyzna był pod wpływem alkoholu.

To kolejne już zdarzenie w tym rejonie geograficznym, który wyrasta na podkarpackie „zagłębie” rowerzystów z promilami.

Roztrzaskana szyba

Do zdarzenia doszło w środę, 24 czerwca, około godziny 6:15 na jednym ze skrzyżowań w Paszczynie (powiat dębicki). Ze wstępnych ustaleń pracujących na miejscu funkcjonariuszy wydziału ruchu drogowego wynika, że 47-letni mieszkaniec powiatu ropczycko-sędziszowskiego, jadący na rowerze elektrycznym, został potrącony przez Skodę. Za kierownicą osobówki siedziała 44-letnia kobieta, z tego samego powiatu.

Do zderzenia doszło niedaleko miejscowego sklepu spożywczego. W Skodzie Fabii przednia szyba po stronie kierowcy została doszczętnie rozbita i wgłębiona w charakterystyczny sposób, świadczący o uderzeniu ludzkiego ciała bądź głowy. 

Na miejscu natychmiast interweniowały służby ratunkowe. Rowerzysta z ranami głowy natychmiast trafił pod opiekę lekarzy z dębickiego szpitala. Tuż przed zderzakiem pojazdu pozostał przewrócony, uszkodzony jednoślad.

Powiat pod znakiem alkoholowych rekordów

Podczas badania stanu trzeźwości uczestników wypadku okazało się, że kierująca Skodą była trzeźwa, natomiast w organizmie 47-letniego rowerzysty krążyło 0,6 promila alkoholu. Wynik, w zestawieniu z innymi incydentami drogowymi, może wydawać się stosunkowo niski, wpisuje się on jednak w niepokojący trend. Rejon powiatu dębickiego bije regularnie rekordy pod względem zawartości alkoholu w organizmach rowerzystów.

Rok temu, podczas majowego weekendu, podkarpaccy policjanci przecierali oczy ze zdumienia, zatrzymując na tych samych terenach kompletnie pijanych cyklistów. Jak informowaliśmy w materiale na łamach Rzeszów News w artykule pt. Pobity rekord Podkarpacia! Rowerzysta miał 3,8 promila i utrzymywał równowagę, w pobliskich Grabinach (również powiat dębicki) zatrzymano 33-latka, który poruszał się jednośladem, mając w organizmie aż 3,8 promila alkoholu.

Następnego dnia w Jaworzu Górnym wpadł 50-latek z wynikiem 3,7 promila, a kolejną sobotę w Brzostku zamknął 44-latek z 2,6 promila na liczniku alkomatu. Wszystkie te zatrzymania miały miejsce w promieniu zaledwie kilkunastu kilometrów od wczorajszego wypadku w Paszczynie.

Kask ratuje życie, mandaty nie straszą

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Dębicy po raz kolejny apelują do wszystkich użytkowników dróg o rozsądek. Przypominają, że bezpieczeństwo to wspólna odpowiedzialność, a wsiadanie na rower po spożyciu alkoholu – nawet na nowoczesny rower elektryczny, który rozwija wyższe prędkości – drastycznie opóźnia czas reakcji i prowadzi do tragedii. Służby przypominają również o kluczowej roli kasków ochronnych. Patrząc na rozbitą szybę Skody w Paszczynie, odpowiednie zabezpieczenie głowy mogło uchronić 47-latka przed najpoważniejszymi konsekwencjami.

Warto pamiętać, że od stycznia 2022 roku przepisy wobec nietrzeźwych rowerzystów są bezwzględne. Za jazdę w stanie po użyciu alkoholu (do 0,5 promila) grozi mandat w wysokości 1000 zł, natomiast w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila, tak jak w przypadku wczorajszego poszkodowanego) kara wynosi minimum 2500 zł. Jak jednak pokazują statystyki z Podkarpacia, surowe grzywny wciąż nie dla wszystkich są wystarczającym hamulcem. (mob)

Czytaj więcej: 

Renowacja historycznego pomnika w Rzeszowie. Mieszkańcy komentują: „Zgłaszałem rok temu”

potracenie rowerzysta
Zdjęcie: KPP Dębica

Wczoraj rano w miejscowości Paszczyna doszło do groźnego wypadku drogowego z udziałem samochodu osobowego oraz roweru elektrycznego. 47-letni cyklista z poważnymi obrażeniami głowy został przetransportowany do szpitala w Dębicy. Jak wykazało badanie alkomatem, mężczyzna był pod wpływem alkoholu.

To kolejne już zdarzenie w tym rejonie geograficznym, który wyrasta na podkarpackie „zagłębie” rowerzystów z promilami.

Roztrzaskana szyba

Do zdarzenia doszło w środę, 24 czerwca, około godziny 6:15 na jednym ze skrzyżowań w Paszczynie (powiat dębicki). Ze wstępnych ustaleń pracujących na miejscu funkcjonariuszy wydziału ruchu drogowego wynika, że 47-letni mieszkaniec powiatu ropczycko-sędziszowskiego, jadący na rowerze elektrycznym, został potrącony przez Skodę. Za kierownicą osobówki siedziała 44-letnia kobieta, z tego samego powiatu.

Do zderzenia doszło niedaleko miejscowego sklepu spożywczego. W Skodzie Fabii przednia szyba po stronie kierowcy została doszczętnie rozbita i wgłębiona w charakterystyczny sposób, świadczący o uderzeniu ludzkiego ciała bądź głowy. 

Na miejscu natychmiast interweniowały służby ratunkowe. Rowerzysta z ranami głowy natychmiast trafił pod opiekę lekarzy z dębickiego szpitala. Tuż przed zderzakiem pojazdu pozostał przewrócony, uszkodzony jednoślad.

Powiat pod znakiem alkoholowych rekordów

Podczas badania stanu trzeźwości uczestników wypadku okazało się, że kierująca Skodą była trzeźwa, natomiast w organizmie 47-letniego rowerzysty krążyło 0,6 promila alkoholu. Wynik, w zestawieniu z innymi incydentami drogowymi, może wydawać się stosunkowo niski, wpisuje się on jednak w niepokojący trend. Rejon powiatu dębickiego bije regularnie rekordy pod względem zawartości alkoholu w organizmach rowerzystów.

Rok temu, podczas majowego weekendu, podkarpaccy policjanci przecierali oczy ze zdumienia, zatrzymując na tych samych terenach kompletnie pijanych cyklistów. Jak informowaliśmy w materiale na łamach Rzeszów News w artykule pt. Pobity rekord Podkarpacia! Rowerzysta miał 3,8 promila i utrzymywał równowagę, w pobliskich Grabinach (również powiat dębicki) zatrzymano 33-latka, który poruszał się jednośladem, mając w organizmie aż 3,8 promila alkoholu.

Następnego dnia w Jaworzu Górnym wpadł 50-latek z wynikiem 3,7 promila, a kolejną sobotę w Brzostku zamknął 44-latek z 2,6 promila na liczniku alkomatu. Wszystkie te zatrzymania miały miejsce w promieniu zaledwie kilkunastu kilometrów od wczorajszego wypadku w Paszczynie.

Kask ratuje życie, mandaty nie straszą

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Dębicy po raz kolejny apelują do wszystkich użytkowników dróg o rozsądek. Przypominają, że bezpieczeństwo to wspólna odpowiedzialność, a wsiadanie na rower po spożyciu alkoholu – nawet na nowoczesny rower elektryczny, który rozwija wyższe prędkości – drastycznie opóźnia czas reakcji i prowadzi do tragedii. Służby przypominają również o kluczowej roli kasków ochronnych. Patrząc na rozbitą szybę Skody w Paszczynie, odpowiednie zabezpieczenie głowy mogło uchronić 47-latka przed najpoważniejszymi konsekwencjami.

Warto pamiętać, że od stycznia 2022 roku przepisy wobec nietrzeźwych rowerzystów są bezwzględne. Za jazdę w stanie po użyciu alkoholu (do 0,5 promila) grozi mandat w wysokości 1000 zł, natomiast w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila, tak jak w przypadku wczorajszego poszkodowanego) kara wynosi minimum 2500 zł. Jak jednak pokazują statystyki z Podkarpacia, surowe grzywny wciąż nie dla wszystkich są wystarczającym hamulcem. (mob)

Czytaj więcej: 

Renowacja historycznego pomnika w Rzeszowie. Mieszkańcy komentują: „Zgłaszałem rok temu”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *